Reklama
wtorek, 8 września 2026 08:55
Reklama
Reklama
Reklama

Ponad tysiąc wypożyczeń jednego dnia. Czytelnicy wracają do bibliotek

Trzasku otwieranej książki nic nie zastąpi, dlatego miłośnicy czytania ruszyli do bibliotek. Tylko pierwszego dnia po wznowieniu działalności Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kaliszu wypożyczono prawie 1300 tytułów. Tyle samo zwrócono. A przed niektórymi filiami ustawiały się krótkie, ale zawsze kolejki spragnionych czytania książek w tradycyjnej formie.
Ponad tysiąc wypożyczeń jednego dnia. Czytelnicy wracają do bibliotek

Jeszcze z ograniczeniami, ale ponownie można książki wypożyczać. Można też oddać bez kary te, których zwrócić nie zdążyliśmy przed zamknięciem bibliotek na dwa miesiące. I pierwszego dnia po wznowieniu działalności kaliską książnicę - zarówno siedzibę główną, jak i wszystkie jej filie - odwiedziło sporo zaczytanych mieszkańców.  - Kolejki nie były jednak długie, ponieważ czytelnicy MBP w Kaliszu ze zrozumieniem przyjęli apel bibliotekarzy i złożyli wcześniej zamówienia. Mogą to czynić nie tylko poprzez czytelnicze konto w internecie, przeglądając elektroniczny katalog, ale także mailowo i telefonicznie. Jedna z filii przyjęła blisko 100 zamówień, a w sumie we wszystkich placówkach zwrócono prawie 1300 książek i niemal tyle samo wypożyczono – informuje Katarzyna Michalska z MBP im. Adama Asnyka.

Biblioteki działalność mogły wznowić od poniedziałku. Kaliska swoje podwoje otworzyła dzień później. Czynna jest większość filii. Przez dwie pierwsze godziny przygotowują zamówienia, a przez kolejnych sześć wydają książki, które wcześniej zamówili czytelnicy. I chociaż znowu twarzą w twarz to jednak z dystansem i według nowych zasad. - Do ograniczeń przestrzennych wszyscy już się przyzwyczaili, bo spotykają je w sklepach czy bankach – mówi Robert Kuciński, dyrektor kaliskiej biblioteki. - Najważniejszym stało się przyzwyczajenie czytelnika do nowego sposobu oddawania książek. Powinien sam zbliżyć książkę do skanera lub trzymać ją odpowiednio, by mógł to zrobić bibliotekarz, a potem nie kłaść na blacie, lecz włożyć bezpośrednio do kartonu. W ten sposób zwrot książek odbywa się w zasadzie w bezdotykowy sposób. Czytelnik nie może też wypożyczanych książek przeglądać. Jeśli nie zastanowił się w domu i nie złożył wcześniej zamówienia, to musi zawierzyć rekomendacji bibliotekarza. Wbrew pozorom to nie jest wielka zmiana, pracownicy bibliotek bardzo często są dla swych czytelników najlepszymi doradcami – dodaje Robert Kuciński.

Oddawane książki trafiają do dziesięciodniowej kwarantanny. Dopiero po tym czasie będzie możliwość ich wypożyczenia przez innych zainteresowanych danym tytułem.  I cały czas można korzystać z e-booków oraz materiałów przygotowywanych przez kaliskich bibliotekarzy na potrzeby internautów.

AW, zdjęcia MBP


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama