Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:07
Reklama
Reklama
Reklama

Baszta Dorotka i skarbiec w bazylice otwarte dla zwiedzających

Od 9 maja można zwiedzać Centrum Baśni i Legend Kaliskich oraz Lokacji Miasta wraz ze skarbcem przy Sanktuarium św. Józefa. Oczywiście przy zachowaniu środków ostrożności związanych z pandemią.
Baszta Dorotka i skarbiec w bazylice otwarte dla zwiedzających

Przy zwiedzaniu obowiązywać będą następujące procedury:

- Dezynfekcja rąk (środki na miejscu)
- Obowiązkowe maseczki
- Liczba zwiedzających do 2 osób na każdym poziomie Baszty. Wyjątek stanowią rodziny wspólnie mieszkające (do 4 osób). Skarbiec mogą zwiedzać maksymalnie 4 osoby.
- Ekrany z prezentacjami multimedialnymi obsługiwane będą wyłącznie przez Pracownika IT.

Godziny otwarcia:
poniedziałek - nieczynne
wtorek, środa, czwartek 10:00 - 15:00
piątek 10:00 - 18:00
sobota, niedziela 10:00 - 16:00

Wejście o pełnej godzinie. Ostatnie wejście godzinę przed zamknięciem.

Baszta Dorotka

Baszta ta zbudowana została przypuszczalnie w drugiej połowie XIV w. lub najpóźniej na początku kolejnego stulecia.
Początkowo posiadała w rzucie poziomym kształt prostokątny, ale około połowy XVI w.– w trakcie odbudowy miasta po pożarze z 1537 r. – przebudowano ją i nadano kształt półokrągły. Liczy 9,46 m wysokości i 5,35 m szerokości. Jest budowlą dwukondygnacyjną z półstożkowatym daszkiem pokrytym gontem. Wzniesiono ją z cegieł układanych w nieregularnym wątku, a jej górną część od strony miasta uzupełniono tzw. murem pruskim. W dolnej kondygnacji posiada ona trzy niewielkie, koliste otwory strzelnicze, a u góry zaopatrzona jest w dwa małe, prostokątne okienka wpuszczające nieco światła do znajdującego się tam pomieszczenia. Prowadziły do niego drewniane schody. Z obu stron do baszty przylegają fragmenty muru obronnego – rozebranego w znacznej części pod koniec XVIII w. – o grubości 1,05 m i łącznej długości 32,1 metrów.

Na przełomie XIX i XX w. do baszty i istniejących jeszcze wówczas pozostałości muru obronnego dostawiono budynki mieszkalne, a pomieszczenia jednego z nich – z powodu kształtu baszty – otrzymały półokrągłe ściany. Domy te rozebrano tuż po II wojnie światowej.

Pod koniec lat 60. XX w. przeprowadzono remont baszty oraz przylegających do niej fragmentów muru obronnego, który wówczas nadbudowano i zaopatrzono w blanki (krenelaż). Wtedy też powstał kilkumetrowy drewniany ganek ze schodami prowadzącymi do pomieszczenia znajdującego się na górnej kondygnacji baszty. Natomiast w latach 70. XX w. wykonano „przebicie” w murze obronnym, nigdy wcześniej w tym miejscu nie istniejące, i zaopatrzono je w żelazną furtkę.

W dokumentach pochodzących sprzed drugiej połowy XVIII w. baszta ta jest bezimienna. Później określano ją mianem „skarb”, a zatem pełniła wówczas funkcję magazynu służącego do przechowywania różnych przedmiotów. Czasami nazywano ją także „carceres” (więzienie), ale akta sądowe z tamtego czasu nie potwierdzają jej więziennego przeznaczenia.

Nazwa „Dorotka” po raz pierwszy pojawiła się w „Album Kaliskie” Edwarda Staweckiego, wydanym w 1858 r., ale niestety nie wiemy dlaczego jego autor określił ją takim właśnie imieniem.

Józef Raciborski w artykule zamieszczonym w 1910 r. w czasopiśmie Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego „Ziemia”, wysunął przypuszczenie, że przez jakiś czas baszty tej wykorzystywano do przetrzymywania nierządnic, a jej nazwa pochodzi od Doroty z Tenczyna – bohaterki powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego „Stach z Konar”, która z powodu „gorszącego trybu życia i złych obyczajów” uwięziona została przez swoich braci w wieży zamkowej.

Jego wytłumaczenie nie jest jednak trafne bowiem powieść Kraszewskiego ukazała się w 1878 r., a więc dwadzieścia lat po publikacji Edwarda Staweckiego.

A zatem imię baszty, która dziś mieści w swych murach Centrum Kaliskich Baśni i Legend – musi pozostać dla nas tajemnicą, tak samo jak tajemniczy jest dla nas świat kaliskich baśni i legend.

Centrum Kaliskich Baśni i Legend

Ponieważ z dziejami Kalisza w okresie panowania dynastii Piastów związana jest bogata i barwna historia, a także dotyczą tego czasu cztery legendy – zebrane przez Eligiusza Kor-Walczaka i zamieszczone w książce „Baśnie i legendy kaliskie” („Milczące żaby”, „Klątwa św. Wojciecha”, „Dorotka” i „Król i Maciuś”) – w Centrum zapoznać się można zarówno z najnowszymi ustaleniami naukowymi archeologów i historyków, jak i wkroczyć w świat miejscowych baśni i legend.

Historycznej przeszłości miasta poświęcona jest dolna kondygnacja Baszty „Dorotki”, gdzie obejrzeć można prezentację multimedialną dotyczącą wczesnośredniowiecznego grodu na Zawodziu, lokacji miasta i jego najstarszych budowli, a także wydarzeń, które miały miejsce w Kaliszu w czasach piastowskich. Towarzyszy jej mural zrealizowany przez Damiana Kwiatkowskiego, umieszczony na murze w pobliżu baszty.

Natomiast w górnym pomieszczeniu baszty prezentowane są filmy animowane przedstawiające dwie kaliskie legendy – „Dorotka” i „Milczące żaby”, którym towarzyszą rzeźby wykonane przez artystę plastyka dr Jolantę Wdowczyk, przedstawiające uwięzioną w baszcie starościankę Dorotkę i jej umiłowanego szewczyka Marcinka siedzącego pod wieżą oraz cztery „milczące żaby”, umieszczone wokół baszty, od strony parku miejskiego, zaklęte przez św. Wojciecha za przeszkadzanie mu w modlitwie.

MIK, źródło: kalisz.pl, fot. kalisz.pl, Krystian Chęciński, arch. redakcji


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama