Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:08
Reklama
Reklama
Reklama

Niewielu chętnych na oddanie dzieci do żłobków. Miejsc w placówkach także mniej

Tylko niewielka część rodziców zainteresowana jest powrotem swoich pociech do żłobków. Trzy miejskie placówki zostaną otwarte w poniedziałek, 18 maja. Także część niepublicznych żłobków planuje wznowić pracę właśnie tego dnia. Wszystkie muszą spełnić zalecenia Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Jednym z nich jest odpowiednia powierzchnia na każdego podopiecznego, a to oznacza, że nawet jeśli wszyscy rodzice chcieliby powrotu swoich dzieci, to zwyczajnie braknie w nich miejsc.
Niewielu chętnych na oddanie dzieci do żłobków. Miejsc w placówkach także mniej

A tych i tak jest niewiele i każdego roku rodzice z niecierpliwością oczekują informacji, czy ich dziecko zostało przyjęte. W przypadku miejskich placówek tę opiekę mogą zapewnić 376 najmłodszym mieszkańcom Kalisza. Prywatne oferują 252 miejsca.

Wszystkie zostały zamknięte 12 marca. Wtedy premier Mateusz Morawiecki zarządził „kwarantannę” dla wszystkich placówek edukacyjnych. Początkowo taki stan miał trwać dwa tygodnie, ale z możliwością przedłużenia i ta została wykorzystana.

W ubiegłym tygodniu szef rządu ogłosił kolejny etap wracania do „normalności” w dobie pandemii. Jednym z jej elementów jest możliwość otwarcia przedszkoli i właśnie żłobków. Placówki działalność mogły wznowić w środę 6 kwietnia, ale decyzję premier pozostawił organom prowadzącym. Większość, także samorząd Kalisza, wstrzymały się z otwarciem do 18 maja. Podobną decyzję podjęły placówki prywatne. - Pierwsze żłobki niepubliczne wznawiają działalność od 18 maja, sukcesywnie będą otwierane kolejne placówki, przy czym ostatni zadeklarował otwarcie od 1 czerwca bieżącego roku – informuje Katarzyna Ciupek, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Kaliszu na podstawie danych zebranych przez Wydział Spraw Społecznych i Mieszkaniowych.

Oczywiście żeby wznowić działalność żłobki muszą spełnić zalecenia GIS. Obok częstszej dezynfekcji konieczny jest także dystans między podopiecznymi. A to oznacza, że po otwarciu placówek z zastosowaniem reżimu sanitarnego, w publicznych żłobkach będzie obecnie dostępnych 150 miejsc, a w niepublicznych łącznie 141 miejsc – informuje magistrat.

Mniejsza liczba miejsc to jednak nie problem, bo chętnych do przyprowadzenia dzieci też jest znacznie mniej. Wstępnie chęć oddania maluchów do żłobków publicznych zadeklarowało 124 rodziców, a do niepublicznych - 39 rodziców.

O planach kaliskich przedszkoli pisaliśmy tutaj

AW, zdjęcie arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama