Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:13
Reklama
Reklama
Reklama

Nowe karetki wymazowe i drive-thru w Kaliszu

Łącznie 22 zespoły pobierające materiał do testów na obecność koronawirusa obsługiwać będą mieszkańców Wielkopolski. Jeszcze w tym tygodniu, dzięki współpracy wojsk i służb wojewody, uruchomionych zostanie 8 kolejnych karetek wymazowych dla pracowników i pensjonariuszy domów pomocy społecznej.
Nowe karetki wymazowe i drive-thru w Kaliszu

To jedna z ważniejszych decyzji podjętych 5 maja podczas narady wojewody wielkopolskiego Łukasza Mikołajczyka (na zdj. z lewej)  z pułkownikiem Rafałem Miernikiem, dowódcą 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

O jedną trzecią karetek więcej

W naradzie z przedstawicielami sił zbrojnych uczestniczyli także wicewojewoda wielkopolski Maciej Bieniek, wojewódzki inspektor sanitarny Jadwiga Kuczma-Napierała oraz dyrektorzy i pracownicy wydziałów urzędu. Spotkanie w dużej mierze poświęcone zostało ustaleniom harmonogramu pracy wojskowych karetek wymazowych, które jeszcze w tym tygodniu wyjadą do wielkopolskich domów pomocy społecznej i wesprą 14 działających już karetek systemowych. Osiem pojazdów uruchomionych zostanie w ramach wydzielanych z sił zbrojnych – decyzją ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka – Zespołów Interwencji Kryzysowej.

płk. Rafał Miernik, dowódca 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej

W Wielkopolsce działa 68 domów pomocy społecznej i ich filii. W placówkach przebywa łącznie około 6200 pensjonariuszy. Domy zatrudniają też blisko 4300 pracowników. – Nowe karetki z medykami pobierającymi wymazy na obecność koronawirusa dedykowane będą mieszkańcom, nowym pensjonariuszom oraz personelowi domów pomocy społecznej – ze szczególnym uwzględnieniem placówek ze zmianowym trybem pracy. A wszystko po to, by najbardziej zagrożone koronawirusem grupy badać jeszcze sprawniej i prewencyjnie – mówi wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk. Organizacji pracy zespołów wymazowych dowodzi podpułkownik Dariusz Wyrzykowski, szef 125. Batalionu Lekkiej Piechoty w Lesznie.

Drive-thru z Krotoszyna do Kalisza

Dowódca wielkopolskiej brygady Wojsk Obrony Terytorialnej podczas poniedziałkowego spotkania ze służbami wojewody podsumował również pierwszy dzień funkcjonowania realizowanego metodą drive-thru punktu poboru wymazów w Krotoszynie. Kierowcom i pasażerom, bez wysiadania z samochodu, żołnierze i służby sanitarne pobierają próbki na dwóch liniach wymazowych. W pracę zaangażowanych jest około 30 żołnierzy. W poniedziałek z punktu drive-thru skorzystało blisko 100 osób. Mieszkańcy powiatu krotoszyńskiego są tam kierowani przez wojewódzką stację sanitarną. Obsługa pacjenta wraz z wypełnieniem ankiety i pobraniem wymazu trwa około sześć minut. Wszystko odbywa się bardzo płynnie – raportował pułkownik Rafał Miernik.

Punkt poboru wymazów w Krotoszynie ma funkcjonować do najbliższej środy. W porozumieniu z wojewodą wielkopolskim Łukaszem Mikołajczykiem żołnierze WOT przeniosą go do Kalisza, o czym pislaiśmy wczoraj WIĘCEJ. W naszym mieście drive-thru rozpocznie pracę od przyszłego poniedziałku - 11 maja.

MIK, fot. WUW


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama