Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama

Skarby w kaliskiej bibliotece

40 rękopisów z XVIII, XIX oraz XX w. to wyjątkowe egzemplarze, które wchodzą w skład zbiorów specjalnych Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Adama Asnyka w Kaliszu. Najstarszym jest akt nominacji Macieja Malczewskiego na urząd miecznika kaliskiego. To jedyny w placówce dokument, który pochodzi z kancelarii królewskiej Augusta III Sasa.
Skarby w kaliskiej bibliotece

Rękopis, sporządzony 2 czerwca 1746 r. w czasie sejmiku we Wschowie, został opatrzony pieczęcią kancelarii koronnej mniejszej oraz podpisami: królewskim „Augustus Rex” i sekretarza JKM Jana Wolskiego. Na odwrocie, spisanego w języku łacińskim aktu, znajdują się adnotacje o ogłoszeniu nominacji w czasie urzędowania kanclerza wielkiego koronnego Jana Małachowskiego oraz oblatowaniu do akt grodzkich kaliskich.

Wymieniony w dokumencie Maciej Malczewski (1716–1769) był synem stolnika kaliskiego Stanisława i Urszuli z Niegolewskich. W 1752 r. wyjednał u króla Augusta III prawa miejskie dla swej dziedzicznej wsi Rostarzewo.

Dokument, zakupiony ze środków Miasta Kalisza na aukcji warszawskiego antykwariatu Kwadryga, powiększył kolekcję rękopisów biblioteki, podnosząc tym samym jej rangę oraz wartość.

Z ciekawszych zbiorów MBP warto z pewnością wymienić obszerną kronikę działającego w Kaliszu Bractwa św. Jana Nepomucena. Założona 18 marca 1751 r. księga, oprawiona w deskę obłożoną brązową skórą, stanowi fantastyczne źródło wiedzy nie tylko na temat dziejów bractwa, ale również i miasta. Na jej kartach znajdziemy m.in. szczegółowy opis pożaru, który dotknął Kalisz w 1792 r. Ciekawostkę stanowi fakt, iż ostatni przeglądał ją Adam Chodyński, pracujący nad dziejami kościoła św. Mikołaja, o czym wiemy z wpisu dokonanego przez historyka w grudniu 1872 r.

Z XIX-wiecznych dokumentów warte uwagi jest świadectwo wydane Aleksandrowi Józefowi Szmideckiemu potwierdzające, iż jego ojciec Wilhelm, prezes Komisji Wojewódzkiej Kaliskiej (1834-35) oraz właściciel majątku Krowica, był zapisany w księdze obywateli szlachty powiatu kaliskiego i miał prawo głosowania. Dokument wydany przez Komisję Województwa Kaliskiego w listopadzie 1835 r. stanowi przykład rękopisu archiwalnego, czyli wytworzonego przez organa administracji urzędowej.

Z kolei z 1966 r. pochodzi rękopis opowiadania Eligiusza Walczaka „Kierunek na Kasiopeę” wydany drukiem m.in. w zbiorze opowiadań „Czas wiosennej mgły” (1969 r.), będącym debiutem książkowym kaliskiego literata.

Biblioteka posiada również ciekawą kolekcję listów, m.in. trzech Honorowych Obywateli Miasta Kalisza, tj. Józefa Garlińskiego, Tadeusza Pniewskiego oraz Henryka Jedwabia, a także korespondencję Stefana Otwinowskiego i Tadeusza Pniewskiego, Natalii Gałczyńskiej i Haliny Sutarzewicz oraz Jarosława Iwaszkiewicza i Mariana Cezarego Abramowicza.

W przypadku rękopisów nie ma ograniczenia cezury czasowej, jak to ma miejsce w odniesieniu do starodruków, warunek jest taki, by tekst został utrwalony ręcznie niezależnie od rodzaju pisma, materiału i techniki. Mogą to być zarówno obszerne kroniki, manuskrypty, pamiętniki, jak również listy czy dokumenty o charakterze urzędowym. Wyjątkowość rękopisów polega m.in. na tym, iż są niepowtarzalne.

Robert Kuciński, R., fot. Przemysław Pawlak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama