Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:21
Reklama
Reklama
Reklama

Bocian czarny, bardzo rzadki okaz pod ochroną, zauważony w regionie

Ten ptak to rzadkość. Całkowitą populację bociana czarnego w Polsce szacuje się na 1000 do 1200 par. Sfotografowanie tego ptaka graniczy z cudem, a jednak jest możliwe. Jacek Kołata z Kalisza wypatrzył go w Przygodzicach w powiecie ostrowskim.
Bocian czarny, bardzo rzadki okaz pod ochroną, zauważony w regionie

- Do niedawna spotkanie z tym ptakiem było prawie niemożliwe, ponieważ w przeszłości był on tępiony przez ludzi, którzy wierzyli, że jest on wysłannikiem ciemnych mocy – mówi Jacek Kołata, na co dzień kierownik kaliskiego Schroniska dla bezdomnych zwierząt w Kaliszu,  z pasji hodowca ptaków drapieżnych. To jemu podczas sobotniej wyprawy udało się zrobić zdjęcie bociana czarnego. A  jak mówi Jacek Kołata, w tym miejscu, które odwiedził spodziewał się jedynie czapli.  – Ten ptak w przeciwieństwie do bociana białego stroni od ludzkich siedzib. Gniazduje w starych lasach liściastych, w sąsiedztwie których znajdują się mokradła lub stawy – opowiada pasjonat ptactwa.- Bocian czarny żywi się rybami, płazami, gadami, ale zdarza mu się także skonsumować pisklęta innych ptaków lub małe jeże. To moje piąte spotkanie z tym gatunkiem. Pierwszy raz widziałem jednego osobnika w Dolinie Baryczy, a teraz w Przygodzicach. To dla mnie ogromna radość, ponieważ fotografowie potrafią latami czekać na spotkanie z tym pięknym ptakiem – mówi Jacek Kołata.

Bocian czarny zwany też hajstrą, to gatunek dużego ptaka z rodziny bocianowatych. Nie doczekał się takiej estymy w wierzeniach ludowych, jak jego biały krewniak. - Zwykle jest w nich nieobecny, choć niedawno usłyszałem zaskakującą historię świadczącą o czymś innym. Marek Kołodziejczyk, ornitolog z Lubelszczyzny opowiedział mi, jak to podczas swoich wypraw po Roztoczu na początku lat 90. ubiegłego wieku spotkał się kilkakrotnie z jawną wrogością wobec tego ptaka, nazywanego tam potocznie japosem – mówi Jacek Kołata. - Dla kontrastu z bocianem białym, który uważany jest za symbol płodności i szczęścia, bociana czarnego kojarzono tam ze złem. Upatrywano w nim przyczynę nieszczęść i bezpłodności, nazywając „czarnym czartem” lub „lichem leśnym”. Niestety, na samych wierzeniach i słowach się nie kończyło – chcąc uniknąć sąsiedztwa tego ptaka, ludzie wyszukiwali i zrzucali jego gniazda.

W przeciwieństwie do blisko spokrewnionych  bocianów białych, bociany czarne są płochliwe i skryte. Przeważnie przebywają pojedynczo lub w parach, zamieszkują głównie mokradła, okolice rzek czy wód śródlądowych. Gniazda zazwyczaj umiejscowione są na dużych leśnych drzewach, przeważnie zrzucających liście, czasem zaś iglastych. Są widoczne z daleka. Zdarzają się również gniazda umiejscowione na skałach czy pod nawisami skalnymi w przypadku obszarów górskich. Samica składa od 2 do 5 jaj o szarawej skorupce. Obydwa ptaki z pary wysiadują je przez 32–38 dni. Po 60–71 dniach życia młode w pełni się opierzają.

Do Polski bocian czarny przylatuje najczęściej w drugiej połowie marca, a zimę spędza w Afryce. Mierzy do 100 cm, licząc od czubka głowy do ogona, a rozpiętość jego skrzydeł wynosi 145-155 cm.

Jego upierzenie jest w większości czarne z pięknym zielono-fioletowym połyskiem na grzbiecie, ogonie, skrzydłach, szyi i głowie. Spód jego ciała jest biały.

Bocian czarny objęty jest ścisłą ochroną. Może żyć do około 18 lat.

Karolina Bazan, źródło: wikipedia, fot. Jacek Kołata


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama