Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:33
Reklama
Reklama
Reklama

Masecki/Rogiewicz Duo "Ragtime" - koncert online

Już w tę sobotę kolejny koncert dla miłośników jazzu i dobrej muzyki. Tym razem wystąpi Masecki/Rogiewicz Duo „Ragtime”. Na wydarzenie w mediach społecznościowych Centrum Kultury i Sztuki zaprasza 2 maja o godzinie 21.00.
Masecki/Rogiewicz Duo "Ragtime" - koncert online

Marcin Masecki – fortepian
Jerzy Rogiewicz – perkusja

Marcin Masecki to jeden z najbardziej utalentowanych i oryginalnych polskich muzyków młodego pokolenia, pianista i aranżer. Artysta, któremu nie straszne są różne gatunki muzyczne, począwszy od jazzu, przez muzykę klasyczną, po awangardę i pop. W projekcie „Ragtime” mistrz fortepianu wraz z perkusistą Jerzym Rogiewiczem prezentuje słynne utwory jazzowe z lat 20. w nowoczesnej, odświeżonej odsłonie. Duo Masecki / Rogiewicz łączy elementy wirtuozerii jazzu tradycyjnego z muzyką klasyczną, przywraca do życia tę zapomnianą nieco formę muzyczną charakteryzującą się silnie synkopowanym rytmem. Ragtime jest z resztą jedną z wielu stron Maseckiego. Ta olbrzymia wszechstronność stała się jego znakiem rozpoznawczym.

Koncerty duetu Masecki / Rogiewicz cieszą się ogromnym powodzeniem, ale chyba największym echem odbił się występ we wrześniu ubiegłego roku na Polish Showcase w ramach Europejskiej Konferencji Jazzowej, w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu. Już w pierwszych taktach sala wypełniona ekspertami jazzu z całego świata zareagowała wybuchem entuzjazmu. Tak pisał o tym wydarzeniu na portalu All About Jazz irlandzki krytyk Ian Patterson:

„Jest dzisiaj rzadkością napotkać artystę, który potrafi tchnąć nowe życie w dawne style. Takim artystą jest wszechstronny pianista/kompozytor Marcin Masecki. Podczas swego 45-minutpwego setu, przy znakomitym akompaniamencie perkusisty Jerzego Rogiewicza, niczym piorun zelektryzował zdumioną publiczność porywającą prezentacją fortepianowego ragtime’u, prowokując okrzyki z sali. Pierwotną dla niego inspiracją był zapamiętany jeszcze z dzieciństwa występ występ pianisty stride’owego w kalifornijskim Disneylandzie w saloonie z Dzikiego Zachodu, który oczarował młodego Polaka. Kilka dekad później w natchnionym koncercie Masecki na showcasie przywrócił do życia ducha takich pianistów jak  Scott Joplin, Eubie Blake, a zwłaszcza James P. Johnson. Jego mistrzowska gra na starym pianinie honky-tonk była wspomagana na każdym kroku przez Rogiewicza, którego rozmach rytmiczny i ostre perkusyjne akcenty dodawały muzyce mocy. Synkopowana muzyka z przełomu XIX i XX wieku nigdy nie brzmiała tak fascynująco. W rękach Maseckiego linia dzieląca rozrywkę od sztuki została pięknie zamazana”.

Marcin Masecki urodził się w 1982 r. w Warszawie. Do siódmego roku życia mieszkał z rodzicami w Kolumbii.  Studiował w Berklee College od Music w Bostonie – najlepszej uczelni jazzowej w USA. Po powrocie do Polski związał się z warszawską sceną muzyki alternatywnej i improwizowanej, skupioną wokół niezależnego wydawnictwa Lado ABC w Warszawie. Masecki ma na swoim koncie wiele muzycznych kolaboracji, m.in. Tomaszem Stańką, Michałem Urbaniakiem, Wojciechem Waglewskim czy Reni Jusis oraz zespołami Pink Freud i Muzykoterapia. Jest członkiem kilku zespołów wykonujących różne gatunki muzyczne, począwszy od jazzowego sekstetu Profesjonalizm, a na orkiestrze dętej Polonezy skończywszy. Ma także pokaźny i intrygujący dorobek artystyczny, jak chociażby nagraną z Andrzejem Jagodzińskim i Kwartetem Prima Vista płytą z muzyką filmową z okresu międzywojennego zatytułowaną „Gdzie są filmy z tamtych lat”, czy album z fugami Jana Sebastiana Bacha „Kunst der Fuge”, które nagrane przy pomocy starego dyktafonu taśmowego i niepozbawione szumów oraz przestrojeń stały się jednymi z pierwszych nagrań lo-fi muzyki poważnej.

Jerzy Rogiewicz pochodzi z Bydgoszczy. Ukończył Akademię Muzyczną w Krakowie, u Krzysztofa Pendereckiego studiował kompozycję i instrumentację. Jest perkusistą, gitarzystą, pianistą i kompozytorem, podobnie jak Masecki współtworzy niezależną scenę muzyczną wytwórni Lado ABC. Jest m.in. członkiem zespołu Polonezy Marcina Maseckiego, współzałożycielem duetu Jerz Igor, był perkusistą Pink Freud i rockowo-jazzowego zespołu Levity. Oprócz wykonywania muzyki improwizowanej pisze piosenki i śpiewa.

MIK, źródło: CKiS, fot. mat. pras. CKiS


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama