Reklama
czwartek, 29 października 2026 14:53
Reklama
Reklama

Masecki/Rogiewicz Duo "Ragtime" - koncert online

Już w tę sobotę kolejny koncert dla miłośników jazzu i dobrej muzyki. Tym razem wystąpi Masecki/Rogiewicz Duo „Ragtime”. Na wydarzenie w mediach społecznościowych Centrum Kultury i Sztuki zaprasza 2 maja o godzinie 21.00.
Masecki/Rogiewicz Duo "Ragtime" - koncert online

Marcin Masecki – fortepian
Jerzy Rogiewicz – perkusja

Marcin Masecki to jeden z najbardziej utalentowanych i oryginalnych polskich muzyków młodego pokolenia, pianista i aranżer. Artysta, któremu nie straszne są różne gatunki muzyczne, począwszy od jazzu, przez muzykę klasyczną, po awangardę i pop. W projekcie „Ragtime” mistrz fortepianu wraz z perkusistą Jerzym Rogiewiczem prezentuje słynne utwory jazzowe z lat 20. w nowoczesnej, odświeżonej odsłonie. Duo Masecki / Rogiewicz łączy elementy wirtuozerii jazzu tradycyjnego z muzyką klasyczną, przywraca do życia tę zapomnianą nieco formę muzyczną charakteryzującą się silnie synkopowanym rytmem. Ragtime jest z resztą jedną z wielu stron Maseckiego. Ta olbrzymia wszechstronność stała się jego znakiem rozpoznawczym.

Koncerty duetu Masecki / Rogiewicz cieszą się ogromnym powodzeniem, ale chyba największym echem odbił się występ we wrześniu ubiegłego roku na Polish Showcase w ramach Europejskiej Konferencji Jazzowej, w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu. Już w pierwszych taktach sala wypełniona ekspertami jazzu z całego świata zareagowała wybuchem entuzjazmu. Tak pisał o tym wydarzeniu na portalu All About Jazz irlandzki krytyk Ian Patterson:

„Jest dzisiaj rzadkością napotkać artystę, który potrafi tchnąć nowe życie w dawne style. Takim artystą jest wszechstronny pianista/kompozytor Marcin Masecki. Podczas swego 45-minutpwego setu, przy znakomitym akompaniamencie perkusisty Jerzego Rogiewicza, niczym piorun zelektryzował zdumioną publiczność porywającą prezentacją fortepianowego ragtime’u, prowokując okrzyki z sali. Pierwotną dla niego inspiracją był zapamiętany jeszcze z dzieciństwa występ występ pianisty stride’owego w kalifornijskim Disneylandzie w saloonie z Dzikiego Zachodu, który oczarował młodego Polaka. Kilka dekad później w natchnionym koncercie Masecki na showcasie przywrócił do życia ducha takich pianistów jak  Scott Joplin, Eubie Blake, a zwłaszcza James P. Johnson. Jego mistrzowska gra na starym pianinie honky-tonk była wspomagana na każdym kroku przez Rogiewicza, którego rozmach rytmiczny i ostre perkusyjne akcenty dodawały muzyce mocy. Synkopowana muzyka z przełomu XIX i XX wieku nigdy nie brzmiała tak fascynująco. W rękach Maseckiego linia dzieląca rozrywkę od sztuki została pięknie zamazana”.

Marcin Masecki urodził się w 1982 r. w Warszawie. Do siódmego roku życia mieszkał z rodzicami w Kolumbii.  Studiował w Berklee College od Music w Bostonie – najlepszej uczelni jazzowej w USA. Po powrocie do Polski związał się z warszawską sceną muzyki alternatywnej i improwizowanej, skupioną wokół niezależnego wydawnictwa Lado ABC w Warszawie. Masecki ma na swoim koncie wiele muzycznych kolaboracji, m.in. Tomaszem Stańką, Michałem Urbaniakiem, Wojciechem Waglewskim czy Reni Jusis oraz zespołami Pink Freud i Muzykoterapia. Jest członkiem kilku zespołów wykonujących różne gatunki muzyczne, począwszy od jazzowego sekstetu Profesjonalizm, a na orkiestrze dętej Polonezy skończywszy. Ma także pokaźny i intrygujący dorobek artystyczny, jak chociażby nagraną z Andrzejem Jagodzińskim i Kwartetem Prima Vista płytą z muzyką filmową z okresu międzywojennego zatytułowaną „Gdzie są filmy z tamtych lat”, czy album z fugami Jana Sebastiana Bacha „Kunst der Fuge”, które nagrane przy pomocy starego dyktafonu taśmowego i niepozbawione szumów oraz przestrojeń stały się jednymi z pierwszych nagrań lo-fi muzyki poważnej.

Jerzy Rogiewicz pochodzi z Bydgoszczy. Ukończył Akademię Muzyczną w Krakowie, u Krzysztofa Pendereckiego studiował kompozycję i instrumentację. Jest perkusistą, gitarzystą, pianistą i kompozytorem, podobnie jak Masecki współtworzy niezależną scenę muzyczną wytwórni Lado ABC. Jest m.in. członkiem zespołu Polonezy Marcina Maseckiego, współzałożycielem duetu Jerz Igor, był perkusistą Pink Freud i rockowo-jazzowego zespołu Levity. Oprócz wykonywania muzyki improwizowanej pisze piosenki i śpiewa.

MIK, źródło: CKiS, fot. mat. pras. CKiS


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 11°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Taki kozak z tego młodzieniaszek! Wczoraj wracałem z Warszawy autostradą A2, na trasie królują właśnie busy i ich szaleni kierowcy. 140 km/h to dla nich za mało. Pędzą ponad 160 i migają światłami żeby im zjechać z drogi. Szaleńcy z busów to zagrożenie dla normalnie poruszający się pojazdów. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek pod Kaliszem. Jedna osoba nie żyje 𝐀𝐊𝐓𝐔𝐀𝐋𝐈𝐙𝐀𝐂𝐉𝐀 Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Tak, dzień się krótszy robi i zaczynają się wspominki o tych, co ich już nie ma. Znów tłumnie Ludziaki ruszą do miejsc spoczynku bliskich i zaczną rwać chwasty, szorować lastryka i granity, zagrabiać to, co jeszcze nie zakostkowane betoniakami. Naznoszą plastikowego kwiecia i innego, także naturalnego ropylstwa, żeby w zdobnym mauzoleum przeminięte członkowie rodziny se wypoczywali. Zapalą im jeszcze tyle świeczek bateryjkowych, że nocą wieczne spiochowisko będzie rozświetlone niczym wigilijny drapak. Ten jeden raz w roku tłumy będą szukać miejsc do parkowania swoich pierdzaków. Wjadą na wszystkie wolne trawniki, zablokują dojazdy do prywatnych posesji, rozjadą żywopłoty, byle się zatrzymać jak najbliżej bram do wiecznej spiochowni. Masz rację Szanowny Grabarzu, kiedyś się zastanawiałem, po co to wszystko, czemu to ma służyć, czy w ciągu 365-366 dni w roku nie można znaleźć chwili, żeby odwiedzić bliskich przeminiętych? Czy to ogólne wariactwo musi opanować wszystkich Ludziaków i to akurat w okolicy początku listopada? Wtedy mnie olśniło. Przecież Ludziaki przychodząc na ten świat, to od razu z każdą chwilą zmierzają do swojego zaprogramowanego końca. Fakt, czasami jakiś KIBOL lub inny podlec, brutalnie skróci ten zaprogramowany byt Ludziaka, ale to pomińmy. To zupełnie inaczej niż u nas, KOSMITÓW. Bo musicie wiedzieć, że my Kosmici nie mamy określonego czasu na to, żeby sobie wesoło żyć, śpiewać, balangować, chodzić chwiejnie, podróżować i odwiedzać te czy tamte planety lub galaktyki. No dobrze, ale ktoś może zapytać a co z PRZEKOSMITOWIENIEM wszechświatów, w Waszym przypadku PRZELUDZIOWANIEM Ziemi? Przyznam się, to balangowanie może się znudzić a najgorzej wtedy, gdy zaczyna się Kosmita zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Znaleźliśmy rozwiązanie i tego problemu, już dawno. Taki Kosmita wypełnia odpowiedni formularz, zdobywa stosowne pieczątki i zatwierdzenia a potem wsiada do KAPSUŁY PRZEMIENIENIA i już go nie ma. To znaczy jest, ale jego JESTESTWO zmienia się w wonną mgiełkę i powoli się wydostaje z KAPSUŁY a następnie rozprasza w otaczającej przestrzeni. W formie najdrobniejszych cząsteczek, zwiecie je fotonami lub innymi atomami, zaczyna znów przemierzać GALAKTYKI, odradzając się w innej formie przyobleczonej w skórę jonizującą piękną zielenią. Tak już zawsze i na wieczność, się odradzamy i …. Dzień dobry. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:42 Źródło komentarza: Na groby w futerku czy lekkiej kurtce? Prognozy na Wszystkich Świętych mogą zaskoczyć Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Kolejne gamonie z prj z chipsów. A co dopiero będzie w Halloween, jak powyjeżdżają takie co raz w roku tylko zasiadają za kierownicą swojego dyliżansu. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: Trasa Kalisz–Pleszew sparaliżowana. Poważny wypadek i walka o życie poszkodowanego Autor komentarza: Robb Treść komentarza: W parku, łapia za sikanie i piwo. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:30 Źródło komentarza: RADAR w centrum miasta? Przy tej ulicy będą mierzyć prędkość
Reklama
Reklama
Reklama