Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:34
Reklama
Reklama
Reklama

Toyota Yaris dachowała przy Wale Bernardyńskim. Policja ustala, kto kierował autem

Groźna kolizja w okolicach Warszówki. W niedzielę po południu dachowała tam toyota. Spośród trzech osób, które policjanci zastali na miejscu jedna była nietrzeźwa, żadna nie przyznaje się do kierowania autem.
Toyota Yaris dachowała przy Wale Bernardyńskim. Policja ustala, kto kierował autem

Do zdarzenia doszło 26 kwietnia około godz. 17.30. Policjanci zostali wezwani do dachowania toyoty Yaris na granicy Kalisza i Warszówki, tuż przy Wale Bernardyńskim. – Przy samochodzie zastali dwie osoby: 34-letniego mieszkańca powiatu ostrowskiego i 22-letnią kaliszankę. Po chwili w korycie rzeki zauważyli znajdującego się na brzegu trzeciego mężczyznę. Okazało się, że to 45-letni mieszkaniec Kalisza – mówi asp. Anna Jaworska-Wojnicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. –Pan był nietrzeźwy, miał około 1,5 promila alkoholu w organizmie, a ponadto posiada sądowy zakaz kierowania pojazdami.

Mężczyzna - podobnie jak jego znajomi - nie przyznaje się do kierowania toyotą, choć wstępne ustalenia wskazują właśnie na niego. 45-latek został zatrzymany do wytrzeźwienia. W poniedziałek zostanie przesłuchany.

MIK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama