Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:33
Reklama
Reklama
Reklama

Spotkanie z sarnami w Szałem ZDJĘCIA

Takim spotkaniem rozpoczął się dzisiejszy poranek na łąkach w miejscowości Szałe koło Kalisza. Na polankę kilka razy dziennie wychodzą tam sarny i rozpoczynają żerowanie.
Spotkanie z sarnami w Szałem ZDJĘCIA

Kwiecień to prawdziwie wiosenny miesiąc. Gdzieniegdzie zdarzają się jeszcze przymrozki, ale jest coraz cieplej, dni są już długie, przyroda eksploduje na zielono. Ziemia już odtajała, ale nawet w bardzo ciepłe popołudnia jest chłodna i wilgotna.

W taki kwietniowy poranek łatwo spotkać na przyleśnych łąkach i polanach sarny. Jednak najlepiej obserwować je z bezpiecznej odległości, bo to zwierzęta, których zmysły są bardzo wyostrzone. Są bardzo płochliwe, reagują na najmniejszy i najdelikatniejszy ruch.

Dziś spłoszył je dźwięk migawki aparatu fotograficznego i nie udało się podejść bliżej. Warto wstać bardzo wcześnie rano i na nie po prostu poczekać w miejscu, w którym żerują.

Sarna jest najliczniejszym w Polsce przedstawicielem rodziny jeleniowatych. Samiec, określany również rogaczem i kozłem, osiąga w kłębie do 90 cm wysokości i waży do 25 kg. Samiczka jest nieznacznie mniejsza. Rodzi od 1 do 3 młodych koźląt. Takie młode kilka dni po urodzeniu nie posiadają żadnego zapachu, dlatego nie wyczuje ich żaden drapieżnik. W razie niebezpieczeństwa matka zostawia samego koźlaka i oddala się od niego. Dlatego należy pamiętać, że jeśli znajdziemy młode koźlę nie należy go ani dotykać, a tym bardziej zabierać ze sobą. Matka z pewnością po niego wróci.

Na pierwszy rzut oka sarny sprawiają wrażenie łagodnych, ale samce bywają agresywne i walczą z innymi męskimi osobnikami o terytorium.

Sarna w lecie potrzebuje około 3 kilogramów pokarmu na dobę. W zimie zjada tylko pędy i cieniutką korę drzew. Do picia wystarcza jej woda z roślin i rosa.  Potrafi biec z prędkością nawet 60 km/h.

Kiedy sarna poczuje zagrożenie, może szczeknąć, wydając głos podobny do psów. Świetnie pływa, myląc tropy i gubiąc pościg podczas ucieczki. Ucieczka jest jedyną bronią, którą dysponuje. Zaniepokojona, podrywa się do skoku i natychmiast uchodzi w popłochu.

Na terenie Polski żyje około 764 tysiące saren. Najliczniejsze siedliska znajdują się na Dolnym Śląsku i Pomorzu Zachodnim.

Karolina Bazan, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama