Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:49
Reklama
Reklama
Reklama

Niedawno cieszyliśmy się z otwartych lasów, a znów zielone płuca Kalisza toną w śmieciach ZDJĘCIA

Minął już miesiąc, odkąd w Polsce ogłoszony został stan epidemii. To mnóstwo codziennych ograniczeń i utrudnień dla nas – ludzi. Wydaje się jednak, że Matka Natura w tym czasie złapała oddech. Jeszcze kilka dni temu cieszyliśmy się z otwartych lasów, a już dziś te ulubione przez nas miejsca i zielone płuca Kalisza znów toną w śmieciach.
Niedawno cieszyliśmy  się z otwartych lasów, a znów zielone płuca Kalisza toną w śmieciach ZDJĘCIA

Jeszcze rok temu nasza redakcja przyłączyła się do akcji #trashchallenge, czyli wyzwania związanego ze sprzątaniem wybranego terenu. Akcja miała uświadomić ludzi, że za czystość wokół nas odpowiadamy my sami.

W tym roku akcje z okazji Dnia Ziemi z oczywistych przyczyn nie mogą odbywać się na zewnątrz, ale warto pamiętać, aby o naszą planetę dbać nie tylko od święta. Po wielkim otwarciu lasów, które miało miejsce w poniedziałek 20 kwietnia i powrocie spacerowiczów na łono natury, czyli zaledwie 3 dni temu niektórzy niestety powrócili tam z nieczystymi zamiarami, pozostawiając po sobie mnóstwo śmieci. Pracownicy Nadleśnictwa Kalisz mają teraz ręce pełne roboty. - Efekty naszego spaceru po lesie są zatrważające, śmieci jest mnóstwo. „Zrobiliśmy” połowę trasy, czyli niespełna 2 kilometry. To były śmieci znajdujące się tylko przy samej ścieżce, nie wchodziliśmy dalej – mówi Beata Kątna z Nadleśnictwa Kalisz.

W trakcie krótkiego spaceru leśnicy uzbierali 3 worki butelek, puszki po alkoholu, opakowania po jedzeniu na wynos, dodatkowo już po raz kolejny do kontenera leśnego podrzucone zostały pozostałości remontowe. Niestety w tym przypadku nie da się ustalić ich właściciela.– Lasy mamy otwarte od poniedziałku, taka ilość śmieci jest spora jak na te kilka dni, dlatego jeszcze raz zachęcam do tego, abyśmy las traktowali jak nasz dom – dodaje Beata Kątna.

Rocznie likwidacja nielegalnych wysypisk w lasach na terenie całego kraju kosztuje Lasy Państwowe ponad 15 mln zł. Z polskich lasów w ciągu roku usuwa się ponad 100 tys. m3 śmieci. Taka ilość zmieściłaby się w tysiącu załadowanych po brzegi wagonów kolejowych.

Może czas epidemii koronawirusa to czas przemyśleń? Może to czas na zmianę nawyków i dbanie o swoje otoczenie? Czas pokaże.

KB, fot. arch., Nadleśnictwo Kalisz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama