Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:54
Reklama
Reklama
Reklama

Czy doszło do narażenia życia i zdrowia? Prokuratura bada sytuację w kaliskim Domu Pomocy Społecznej

Kaliski Dom Pomocy Społecznej pod lupą prokuratury. Chodzi o możliwość narażenia na utratę życia i zdrowia podopiecznych placówki poprzez brak izolacji osób zakażonych koronawirusem od zdrowych. Dochodzenie wszczęto z urzędu, po doniesieniach medialnych o sytuacji, jaka w DPS-ie miała miejsce w połowie miesiąca. Na razie toczy w się w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom, a przestępstwo to zagrożone jest karą do 8 lat więzienia.
Czy doszło do narażenia życia i zdrowia? Prokuratura bada sytuację w kaliskim Domu Pomocy Społecznej

Dom Pomocy Społecznej przy ul. Winiarskiej zamknięto 9 kwietnia br., po wykryciu koronawirusa  u dwóch pracowników placówki. Kwarantannie w budynku poddano około 200 osób, w tym blisko 180 pensjonariuszy.

Dopiero 13 kwietnia poddano testom wszystkie osoby przebywające w budynku. Covid-19 potwierdzono u 47 osób – 28 mieszkańców i 19 pracowników. Ci ostatni, decyzją Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej, musieli placówkę opuścić i leczenie kontynuować w swoich domach. Ich odejście oznaczało okrojenie kadry do minimum i pozostawienie prawie 170 pensjonariuszy – najczęściej w podeszłym wieku i ciężko chorych – pod opieką 30 osób, którym z dnia na dzień zaczęło brakować sił i które zaczęły błagać nie tylko o środki ochrony osobistej, ale przede wszystkim o wsparcie kadrowe.

15 kwietnia do DPS-u weszli strażacy, którzy pomogli odseparować chorych pensjonariuszy od zdrowych. To jednak nie polepszyło sytuacji, która z godziny na godzinę stawała się coraz trudniejsza. Dlatego w miniony piątek zapadła decyzja o przewiezieniu 28 zakażonych mieszkańców do szpitala w Poznaniu. Cała operacja, wspierana przez żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, relacjonowana była przez lokalne i ogólnokrajowe media, a przekaz był na tyle dramatyczny, że sytuacją przy Winiarskiej zainteresowała się prokuratura, która wszczęła śledztwo z urzędu. – Dotyczące ewentualnego sprowadzenia w okresie od 9 kwietnia do chwili obecnej niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia co najmniej 181 osób w Domu Pomocy Społecznej w Kaliszu. Chodzi o spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenia się choroby zakaźnej w postaci wirusa Covid-19 - wyjaśnia Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. 

A takie niebezpieczeństwo miał wywołać brak odizolowania osób chorych od zdrowych, przebywających w placówce. Aktualnie analizowane są dokumenty związane z pracą DPS-u w ostatnich tygodniach oraz kolejnymi decyzjami, jakie zapadały w związku z wykrywaniem kolejnych zakażeń. Nikt nie usłyszał zarzutów, śledztwo prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek.

Od czasy wykrycia koronawirusa w domu przy Winiarskiej, zmarło 7 podopiecznych tej placówki WIĘCEJ.

AW, fot. WOT


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama