Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:53
Reklama
Reklama
Reklama

Wsparcie dla ośrodka Salus. Sytuacja się poprawia

Pierwsze dwie pielęgniarki skierowane przez wojewodę Łukasza Mikołajczyka do pracy stawiły się w gotowości do świadczenia pomocy w opiece nad pacjentami prywatnego Domu Opieki Długoterminowej Salus w Kaliszu. W weekend do Salusa dotarła także siostra franciszkanka wraz z pielęgniarzem z Katowic, którzy zasili kadrę osób pracujących w tym podmiocie. W stałym kontakcie z Salusem jest zarówno ordynator oddziału zakaźnego w Kaliszu, jak i oddelegowany lekarz z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, który w sobotę przeprowadził badanie pacjentów i wydał zalecenia lekarskie.
Wsparcie dla ośrodka Salus. Sytuacja się poprawia

Sytuacja Salusa jest na bieżąco monitorowana przez wojewodę wielkopolskiego Łukasza Mikołajczyka, który pozostaje w tej sprawie w kontakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Niestety mimo potwierdzenia gotowości stawienia się do pracy przez dwie pielęgniarki w sobotę wieczorem i w niedziele rano, decyzją kierownictwa podmiotu, osoby te nie zostały przyjęte z uwagi na konieczność przeprowadzenia przeszkolenia zaplanowanego przez dyrekcję na poniedziałek. W sumie dla 47 pacjentów Salusa opiekę sprawuje wraz z wolontariuszami 17 osób.

Stan pacjentów, którzy po wykonanych testach otrzymali pozytywny wynik na obecność koronawirusa, jest konsultowany również z konsultantem wojewódzkim ds. chorób zakaźnych prof. Magdaleną Figlerowicz. Od wtorku kadrę medyczną wesprze lekarz ze szpitala w Wolicy. Cały czas służby wojewody Łukasza Mikołajczyka dostarczają środki ochrony osobistej do wszystkich wielkopolskich dps-ów, a także szpitali.

Wczoraj kolejny pakiet wysokospecjalistycznych kombinezonów został przekazany do Salusa. Z informacji przedstawionych w sobotnim raporcie przez kierownictwo placówki wynika, że dysponuje ono pełnym zabezpieczeniem w środki ochrony indywidualnej (fartuchy chirurgiczne, kombinezony poliestrowe, maski chirurgiczne, maski ffp3 i ffp2, rękawice, czepki, przyłbice), środki dezynfekujące pochodzące zarówno z zasobów własnych i przekazanych przez Urząd Wojewódzki, Urząd Marszałkowski, Urząd Miasta Kalisza.

W ubiegłym tygodniu z Salusa ewakuowano 15 zakażonych, włącznie z lekarzem ośrodka. Wojewoda skierował do pracy w Salusie 17 pielęgniarek i 6 opiekunów.

Źródło: Biuro Prasowe Wojewody Wielkopolskiego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama