Reklama
wtorek, 8 września 2026 10:01
Reklama
Reklama
Reklama

Rząd poluzowuje obostrzenia związane z pandemią koronawirusa

Otwarcie parków i lasów, złagodzenie przepisów w handlu i w miejscach kultu religijnego – w czwartek premier Mateusz Morawiecki przedstawił plan dotyczący stopniowego znoszenia obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. Pierwszy etap zacznie obowiązywać od 20 kwietnia.
Rząd poluzowuje obostrzenia związane z pandemią koronawirusa

Poluzowaniu obostrzeń towarzyszyć będą jednak określone warunki.  To, jak powiedział premier, Zasada trzech I:

  1. Izolacja – zachowanie właściwego dystansu między ludźmi, maseczki,
  2. Identyfikacja – coraz lepsze opanowanie sztuki badania, kto z kim miał kontakty. Ma w tym pomóc aplikacja dla osób w kwarantannach.
  3. Informatyzacja – jak najwięcej pracy zdalnej tam gdzie jest to możliwe, jak najwięcej cyfrowych procesów, aby nie wchodzić w bezpośredni kontakt z poszczególnymi osobami.

Pierwszy etap zdejmowania obostrzeń zacznie obwiązywać 20 kwietnia. To:

1. Nowe zasady w handlu i usługach:

- w sklepach do 100 mkw. - 4 osoby na stanowisko kasowe,

- w sklepach powyżej 100 mkw. - 1 osoba na powierzchni 15 mkw.

2. Limit osób w miejscach kultu religijnego: 1 osoba na 15 mkw. powierzchni.

3. Wstęp do lasów, parków jest dozwolony. Nadal korzystanie z placów zabaw jest zabronione.

4. Z ograniczenia przemieszczania się bez dorosłego wyłączone będą osoby powyżej 13. roku życia.

5. Wyjątek od obowiązku noszenia maseczek dla rolników podczas prac polowych.

Nadal obowiązywać będzie zakaz zgromadzeń i większych imprez. - W kolejnych etapach będziemy otwierać rzemiosło, następnie handel, na końcu usługi – powiedział Mateusz Morawiecki.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski dodał, że jeżeli krzywa zakażeń będzie się wypłaszczać, można przyspieszyć łagodzenie obostrzeń. Jego zdaniem pandemia nie skończy się jednak szybko. - Będziemy musieli nauczyć się żyć z epidemią przez dłuższy czas – powiedział. Jego zdaniem podstawą jest zasłanianie twarzy w miejscach publicznych, możliwie częste dezynfekowanie powierzchni i rąk, zachowywanie dystansu, kwarantanna bądź izolacja w przypadku osób narażonych lub chorych. -  To są zasady, z którymi musimy nauczyć się żyć przez najbliższy rok, może półtora, jeżeli nie przez dwa lata – dodał.

Łukasz Szumowski stwierdził, że od tego, czy będziemy zachowywali reguły sanitarne zależy przejście do drugiego etapu.

MIK, fot. KPRM


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama