Reklama
wtorek, 8 września 2026 10:14
Reklama
Reklama
Reklama

Dyrekcja DPS w Kaliszu: sytuacja w placówce jest stabilna ZDJĘCIA

Ponad 40 pracowników - wszyscy w dobrym stanie zdrowia – opiekuje się pensjonariuszami Domu Pomocy Społecznej w Kaliszu. Dyrekcja uspokaja, że wbrew sygnałom o bardzo trudnej sytuacji w placówce, jest ona stabilna, dostarczane są na bieżąco artykuły spożywcze i przemysłowe, a personel posiada podstawowe środki ochrony osobistej – zaczyna natomiast brakować fartuchów jednorazowych i profesjonalnych maseczek z filtrami.
Dyrekcja DPS w Kaliszu: sytuacja w placówce jest stabilna ZDJĘCIA

Dom Pomocy Społecznej przy ul. Winiarskiej został zamknięty przez Sanepid 9 kwietnia, po wykryciu koronawirusa u dwóch pracowników administracji. W środku znajduje się obecnie 177 pensjonariuszy i personel placówki. - Dzięki zrozumieniu pracowników, którzy przebywają na miejscu w ramach kwarantanny 24 godziny na dobę, mieszkańcy mają zapewnioną prawidłową opiekę – zapewnia w mailu do naszej redakcji Halina Szalska, dyrektor DPS w Kaliszu. - Na obiekcie Domu Pomocy Społecznej w Kaliszu znajduje się 37 pracowników zespołu pielęgnacyjno - opiekuńczego, 2 pracowników pralni oraz 3 pracowników administracji w dobrym stanie zdrowia.

Dyrektor DPS również przebywa w placówce, aby wspierać swój zespół. - Mimo trudnej sytuacji w tym świątecznym czasie, z daleko od rodzin i bliskich, jesteśmy gotowi do niesienia pomocy tym, którzy jej potrzebują - podkreśla. - Nawet odrobina dobra i życzliwości, współczucia czy zainteresowania okazana drugiemu człowiekowi może ulżyć w cierpieniu i rozpromienić choć na chwilę czyjeś smutne i szare życie. Jako pracownicy Domu Pomocy Społecznej stoimy na straży, że trzeba żyć też dla innych. Pomagając innym, pomagamy też sobie. Ci, którzy zaczynają od hojności, często mają największą szanse na sukces i szczęście.

Halina Szalska zapewnia, że „sytuacja w placówce jest stabilna”.  - Jesteśmy zabezpieczeni w podstawowe środki ochrony osobistej. Jedno czego nam brakuje to fartuchów jednorazowych i profesjonalnych maseczek z filtrami - przyznaje.  - Będziemy wdzięczni za każdą okazałą pomoc i wsparcie.  Jednocześnie chcemy podziękować prezydentowi i  pracownikom Miasta Kalisza oraz wszelkim instytucjom i osobom prywatnym, za każdy gest dobrej woli w postaci dostarczanych artykułów spożywczych i przemysłowych. Nie sposób wymienić wszystkich darczyńców, dlatego z całego serca każdemu dziękujemy. Jest to sytuacja nie tylko trudna dla naszych mieszkańców, ale również dla naszych pracowników, którzy w tym wyjątkowym czasie poświęcają się dla służby drugiemu człowiekowi.

Alarmujące maile i telefony otrzymujemy natomiast od rodzin pensjonariuszy. Twierdzą, że ich bliskim nie są robione testy i boją się o ich zdrowie. - Z moich informacji wynika, że obecnie w DPS-ie nie przebywa żadna osoba z potwierdzonym zarażeniem koronawirusem – informuje Iwona Cieślak z Kancelarii Prezydenta Miasta. - Testy będą przeprowadzone, ale termin i kolejność leży w gestii służb sanitarnych.

O to, jak w przypadku DPS-u wyglądają terminy i procedury, będziemy dopytywać Sanepid. Do tematu wrócimy.  

MIK, fot. DPS w Kaliszu


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama