Reklama
wtorek, 8 września 2026 10:13
Reklama
Reklama
Reklama

Maseczki od firmy Agora

W krajach azjatyckich maseczki na twarzy to rzecz normalna – nie tylko w dobie pandemii koronawirusa. W Europie zaczęły być używane zaledwie kilka tygodni temu. Od 16 kwietnia, podobnie jak już wcześniej stało się to w Czechach czy na Słowacji, staną się obowiązkowym elementem garderoby każdego z nas. W naszej redakcji, robiąc materiały poza jej siedzibą, używamy ich regularnie już od jakiegoś czasu. Partię maseczek podarowała nam firma Agora.
Maseczki od firmy Agora

Ostatnie tygodnie to ratowanie życia i zdrowia osób ze zdiagnozowanym korona wirusem, ale też dbanie o tych, którzy tę pomoc niosą. Dlatego ruszyła wielka akcja szycia maseczek ochronnych dla pracowników służby zdrowia, osób wykonujących pracę w miejscach publicznych czy podopiecznych wszelkiego rodzaju placówek, gdzie gromadzi się dużo osób. Jednak nie tylko, bo maseczki powoli zaczęły wkraczać w nasz krajobraz i chronić nasze twarze na zakupach, czy w środkach komunikacji miejskiej.  

Tak jak wiele firm i osób prywatnych, maseczki ochronne przekazuje medykom i osobom najbardziej narażonym na zakażenie kaliska firma Agora – na co dzień szyjąca firanki, zasłony i obrusy . Partię maseczek ofiarowała też nam. Pomysł wyszedł od jej prezesa Piotra Chojnackiego. 

Nasza praca to przede wszystkim spotkania i rozmowy z państwem. Jednak od momentu wprowadzenia w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego sposób jej wykonywania , co pewnie zauważyliście, zmienił się o 180 stopni. Wszelkiego rodzaju kontakty ograniczyliśmy do minimum. Korzystamy z nagrań telefonicznych i tych robionych dzięki połączeniom online. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Jeśli wyjeżdżamy na materiał to z zachowaniem wszelkich środków ostrożności - to przede wszystkim odpowiednia odległość między rozmówcami a nami, dezynfekcja mikrofonów i środki ochrony osobistej, a kiedy jest to konieczne rękawice jednorazowe, a teraz także maseczki.

Kilkadziesiąt sztuk wielokrotnego użytku otrzymaliśmy od firmy Agora. Kilka kolorów i wzorów. W zależności od nastroju, ale i stroju, tak by każdy z nas - dziennikarzy oraz operatorów Telewizji Kalisz i portalu faktykaliskie.pl  miał do dyspozycji kilka ich sztuk i nie martwił się w trakcie intensywnego dnia pracy, że zużyje wszystkie jakie ma. A trzeba pamiętać, że po każdym użyciu taka maseczka musi być wyprana lub wyprasowana, tak by zabić zarazki, więc jeśli musimy wyjechać z redakcji kilka razy to tyle też maseczek potrzebujemy. Tym bardziej teraz, kiedy ich noszenie w przestrzeni publicznej będzie obowiązkowe.

Jest to kolejny przepis, który wejdzie w życie za niespełna tydzień. O wprowadzeniu obowiązkowego zakrywania twarzy w na ulicach, w sklepach, przychodniach czy w trakcie korzystania w komunikacji publicznej poinformował w czwartek na konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski.

A wielkie szycie zaczęło się wraz z początkiem pandemii koronawirusa w Polsce. Maseczki szyją firmy, organizacje społeczne i osoby prywatne. Szyją dla siebie, ale przede wszystkim dla tych, którzy potrzebują ich najbardziej.   

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama