Reklama
wtorek, 8 września 2026 10:28
Reklama
Reklama
Reklama

Ukradł samochód, po czym zaproponował właścicielowi podpisanie umowy kupna-sprzedaży

Najpierw ukradł samochód należący do mieszkańca powiatu jarocińskiego, później chciał podpisać z nim umowę kupna-sprzedaży. Po dwóch dniach 40-letni sprawca kradzieży został zatrzymany przez jarocińskich policjantów. W piątek trafił na trzy miesiące do aresztu. Za włamanie i kradzież auta grozi mu 10-letni pobyt w więzieniu.
Ukradł samochód, po czym zaproponował właścicielowi podpisanie umowy kupna-sprzedaży

30 marca jarocińscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży samochodu marki Volvo. Auto, w nieustalonych okolicznościach, zniknęło z parkingu przy ulicy Tadeusza Kościuszki w Jarocinie. - Jak ustalili kryminalni, sprawca najpierw włamał się do pozostawionego tam samochodu, a następnie odjechał w nieznanym kierunku. W tym samym dniu jeden ze współwłaścicieli pojazdu odebrał telefon od nieznanego mu mężczyzny, który zaproponował mu podpisanie umowy kupna-sprzedaży skradzionego pojazdu – informuje asp. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy jarocińskiej policji. - Gdy tajemniczy mężczyzna przyszedł na spotkanie, czekali na niego policjanci. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jarocińskiej komendy. Tego samego dnia trafiła tam także kobieta, która pomagała zatrzymanemu w dokonaniu przestępstwa, a dzień później kolejny, 33-letni wspólnik zatrzymanego.

Podczas wykonywania czynności śledczy ustalili, że zatrzymany mężczyzna, 40-letni mieszkaniec gminy Żerków, ma na swoim sumieniu także inne przestępstwa. Na początku marca, wraz z 33-latkiem, dokonał kradzieży lawety wraz z umieszczoną na niej koparką o wartości blisko 100 tys. zł. - Jego zamiar wzbogacenia się jednak nie doszedł do skutku, gdyż laweta wraz z obciążeniem ugrzęzły w błocie na terenie tarzeckiego lasu. Mężczyzna porzucił tam swój łup, który dzień później został odnaleziony przez miejscowych stróżów prawa – dodaje asp. Agnieszka Zaworska.

Cała trójka usłyszała zarzut kradzieży z włamaniem samochodu volvo. Za to przestępstwo grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyźni poniosą odpowiedzialność również za kradzież lawety z koparką. 29-letnia kobieta odpowie za kradzież felg, która miała miejsce w marcu br. w Witaszycach w powiecie jarocińskim.

Ponieważ 40-latek miał na swoim koncie już inną kradzież pojazdu, sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Odzyskane przez policjantów mienie, w całości zostało przekazane prawowitym właścicielom.

MIK, fot. KPP Jarocin


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama