Reklama
wtorek, 8 września 2026 01:58
Reklama
Reklama
Reklama

Ksiądz, który umówił się na seks z 16-latkiem, nie żyje

Nie żyje 40-letni ksiądz z diecezji kaliskiej, który w marcu miał umówić się na seks z 16-letnim chłopakiem. Po tym, jak wideo z jego udziałem ukazało się w sieci, proboszcz targnął się na swoje życie. Zmarł po dwóch tygodniach od tego zdarzenia.
Ksiądz, który umówił się na seks z 16-latkiem, nie żyje

Materiał wideo z udziałem księdza przygotował i wrzucił do sieci Zbigniew Stonoga - kontrowersyjny biznesmen i działacz społeczny, odpowiedzialny za ujawnienie akt dotyczących śledztwa w sprawie afery podsłuchowej.

Z filmu wynikało, że duchowny umówił się na seks z 16-latkiem. Stonoga zamieścił m.in. fotografie duchownego i moment jego zdemaskowania z ujawnionym wizerunkiem, a także zapis rozmowy telefonicznej, w której proboszcz prosi Stonogę: „Daj mi chłopie szansę nawrócenia się, bo jak Boga kocham pogubiłem się”.  

Po tym, jak wideo ukazało się w sieci, Kuria podjęła decyzję o odwołaniu księdza z urzędu proboszcza parafii w powiecie ostrowskim i zawieszeniu go w wykonywaniu czynności kapłańskich. Wieczorem, po publikacji filmu, Zbigniew Stonoga poinformował służby „o możliwych działaniach księdza mogących zagrażać jego życiu”, a ksiądz w stanie ciężkim trafił do ostrowskiego szpitala, a następnie specjalistyczną karetką został przetransportowany do Ośrodka Ostrych Zatruć w Poznaniu. Po dwóch tygodniach zmarł. – Mogę potwierdzić ten fakt – mówi Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. – W ramach postępowania, które nadzorowane jest przez Prokuraturę Rejonową w Ostrowie Wielkopolskim zapadła decyzja o przeprowadzeniu sądowo-lekarskiej sekcji zwłok.

Po zgromadzeniu całości dokumentacji medycznej będą podejmowane dalsze decyzje w tej sprawie. Przypomnijmy, że prokuratura nie zajmuje się wątkiem 16-latka, ponieważ z prawnego punktu widzenia nie doszło do przestępstwa, lecz wyjaśnia, czy ktoś mógł przyczynić  się do samobójstwa duchownego.

Ksiądz Przemysław święcenia kapłańskie przyjął w 2005 r. Miejscami jego pracy duszpasterskiej były parafie m.in. w Kaliszu i Krotoszynie. Był dekanalnym duszpasterzem młodzieży. Prowadził kulinarną audycję w diecezjalnym radiu ,,Rodzina", a także zamieszczał swoje przepisy w dwutygodniku diecezji  „Opiekun”.

MIK, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama