Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 20:08
Reklama
Reklama
Reklama

Pożar domu w Jarocinie. Policjanci po służbie ratowali uwięzioną w budynku rodzinę z dziećmi i psa

Dramatyczne sceny przy ul. Żerkowskiej w Jarocinie. W piątek w ogniu stanął dom jednorodzinny, w którym prze bywało kilka osób, w tym dzieci. Na pomoc, jeszcze przed przyjazdem służb, ruszyli będący po służbie policjanci, którzy nieopodal przebywali z wizytą u kolegi.
Pożar domu w Jarocinie. Policjanci po służbie ratowali uwięzioną w budynku rodzinę z dziećmi i psa

Wszystko działo się 17 maja po południu. W czasie wolnym od pracy dzielnicowi z jarocińskiej komendy przebywali z wizytą u jednego z kolegów, gdy zauważyli pożar budynku mieszkalnego i usłyszeli wołanie o pomoc. Nie zastanawiając się ani chwili, ruszyli z pomocą. - Gdy dotarli na miejsce, sytuacja wyglądała bardzo dramatycznie. W budynku, w którym przebywało kilka osób, w tym dwoje dzieci i ich babcia, ogień opanował większość dachu – relacjonuje asp. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy jarocińskiej policji. - Funkcjonariusze: mł. asp. Tomasz Woelke, asp. Robert Nowakowski, mł. asp. Marcin Andrzejewski, mł. asp. Piotr Bielawski, sierż. sztab. Marcin Kozłowski, asp. Bartosz Szymkowiak, asp. Paweł Kaczmarek i asp. Nikodem Hojak natychmiast pomogli będącej na miejscu kobiecie wyprowadzić z budynku przebywającą tam osobę, a następnie zaopiekowali się dziećmi. Jeden z funkcjonariuszy zabezpieczył też psa.

Następnie mundurowi wezwali służby ratunkowe, ale nie czekając na ich przyjazd sami ponownie sprawdzili wnętrze domu. Z posesji wyprowadzili też znajdujące się tam pojazdy, by nie zostały uszkodzone przez spadające, płonące elementy dachu. - Policjanci, do czasu przyjazdu strażaków, zajęli się także przygotowaniem terenu do sprawnego i szybkiego przeprowadzenia akcji gaśniczej. Akcja na miejscu przebiegała bardzo dynamicznie – mówi asp. Agnieszka Zaworska. - Jeden z funkcjonariuszy, posiadający uprawnienia ratownika medycznego, do czasu przyjazdu karetki miał pod kontrolą przede wszystkim osoby poszkodowane. Dzięki temu mógł sprawnie udzielić pomocy jednej z kobiet, która w wyniku emocji zemdlała.

Następnie pogorzelcami zajęły się służby medyczne, ale żadna z osób nie została poszkodowana. Akcja gaśnicza trwała ponad 5 godzin, a uczestniczyło w niej kilka zastępów straży PSP i OSP. Przyczyną zdarzenia było prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej.

MK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama