Reklama
środa, 13 maja 2026 02:31
Reklama
Reklama
Reklama

Słowacki jak Masłowska. Premiera „Fantazego” już w sobotę

- Słowackiego trzeba się bać – mówi Maciej Podstawny. – Był taką Masłowską romantyzmu – dodaje reżyser spektaklu „Fantazy”, którego premierę kaliski Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego zapowiedział na 18 października.
Słowacki jak Masłowska. Premiera „Fantazego” już w sobotę

Zdaniem twórców najnowszej propozycji kaliskiego teatru, „Fantazy” jest tekstem bardzo trudnym, a cała praca nad spektaklem polegała przede wszystkim na próbie zrozumienia treści dzieła Juliusza Słowackiego. - Chcieliśmy zrozumieć ten wielowarstwowy, nieklasyfikowalny tekst romantyczny, który wydał nam się bardzo współczesny przez to, że jest niekompletny, niekonsekwentny i opowiada o sprawach niskich, m.in. o pieniądzach. Mówi też o takim dziwnym czasie, kiedy romantyczna formacja umysłowa, czy kulturowa odeszła już w przeszłość, a ta nowa dopiero się wykuwa  – mówi reżyser „Fantazego”. Zdaniem twórców tragikomedia Słowackiego, osadzona w latach 40. XIX wieku może być pretekstem do rozmowy o Polsce lat 90. i czasach transformacji ustrojowej, bo w obu przypadkach „wszystko jest budowane od nowa, bez istotnego fundamentu”. - To jest głęboko antyromantyczny tekst. Bardzo dużo podważa, ośmiesza – dodaje reżyser spektaklu. – Ideały romantyczne w Polsce są nadal nienazwane i traktowane powierzchownie. Podobnie jak Słowackiemu, wydaje nam się, że każda poważna sprawa w Polsce obracana jest w żart. Nie celowo, po prostu tak się dzieje. Im bardziej staramy się poważnie myśleć o Polsce, tym bardziej wchodzimy w rejony komedii. Sam „Fantazy” jest po prostu drapieżny i krytyczny i staraliśmy się, by taki też był nasz spektakl.

Twórcy starali się też wierne trzymać tekstu dramatu. - Jakiekolwiek zmiany w tekście służyły wyłącznie temu, żeby ten trudny dramat uczynić jak najbardziej przyswajalnym. Chcieliśmy, by był jak najbardziej zrozumiały, natomiast nie staraliśmy się tego tekstu uwspółcześniać. Ten dziwny język Słowackiego jest naszym sprzymierzeńcem i czymś do pokonania. Walka aktorów z wyrażeniem tego, co chcą powiedzieć, jest bardzo ciekawa i nie chcieliśmy tego zabierać  – mówi Łukasz Zaleski, dramaturg.

Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego bierze udział w programie „Klasyka żywa” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Instytutu Teatralnego. Kaliski „Fantazy” został dofinansowany w ramach właśnie tego ministerialnego programu. 

Maciej Podstawny w Kaliszu reżyserował już dwa spektakle: „Gwałtu, co się dzieje” według Aleksandra Fredry i „Przełamując fale” na podstawie scenariusza filmowego pod tym samym tytułem. W roli tytułowej zobaczymy Dobromira Dymeckiego, którego kaliszanie mogą pamiętać właśnie z kaliskiej inscenizacji „Przełamując fale”.

Mirosława Zybura, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama