Reklama
środa, 13 maja 2026 03:05
Reklama
Reklama
Reklama

Poszło o dwie butelki denaturatu. Beata nie żyje ZDJĘCIA

- Zrzucił ją ze schodów, a później wciągnął na górę, by upozorować nieszczęśliwy wypadek. Tym bardziej, że dzień wcześniej też zrzucił ją ze schodów i wtedy złamała rękę – tak twierdzi partner Beaty M., która we wrześniu ubiegłego roku zmarła w jednej z melin na osiedlu Ogrody. Według biegłych 54-latka został dotkliwie pobita. Według oskarżonego uderzył ją tylko raz. A poszło o dwie butelki denaturatu. Proces toczy się przed kaliskim sądem.
Poszło o dwie butelki denaturatu. Beata nie żyje ZDJĘCIA

Do tragedii doprowadził trunek, który spożywano na melinie i który był własnością oskarżonego Krzysztofa W. Gdy ten spał, kobieta miała ukraść mu dwie butelki denaturatu. Kiedy mężczyzna zorientował się, że alkohol zniknął postanowił go odebrać. - Ja spałem, ta pani podeszła, Beata podeszła do mnie i ukradła mi alkohol. Wyciągnęła mi spod głowy dwie półlitrowe, zamknięte butelki denaturatu. W tym momencie się obudziłem, wybiegłem za nią, przechodziła przez drzwi. W drzwiach ją uderzyłem – zeznawał w styczniu br. przed kaliskim sądem WIĘCEJ. - Od tyłu to czułem, że w policzek dostała. Jak uderzam kogoś w twarz, to tu musiała dostać. Nigdzie tutaj w głowę.

Nie ma świadków

W melinie, gdzie doszło do tragedii przebywały cztery osoby – oprócz oskarżonego i Beaty M. jeszcze dwóch innych mężczyzn, w tym Krystian R., partner kobiety. Samego zdarzenia nikt jednak nie widział. W środę, 24 kwietnia Krystian R. przyznał przed sądem, że relacje między wszystkimi były poprawne. Także po alkoholu wszyscy byli spokojni. Do czasu. Dzień przed śmiercią 54-latki ta została zepchnięta przez oskarżonego ze schodów. – Nie wiem, co było tego przyczyną, ale stało się to po wypiciu alkoholu przez Krzyśka. Piliśmy wszyscy w pomieszczeniu, w którym mieszkaliśmy, ale chyba coś mnie zdenerwowało i wygoniłem Beatę. Później zasnąłem i wtedy Krzysiek zrzucił ją ze schodów. Kiedy się przebudziłem Beata wróciła, powiedziała, że oskarżony ją zepchnął i pokazała mi lewą rękę, była złamana. Nie pytałem, co się wydarzyło – przyznał partner Beaty M. – Wyganiałem ją do szpitala, bo między łokciem a dłonią było widać odkształconą kość, ale nie chciała iść. Położyła się i zasnęła.

W środę przed sądem zeznawał partner ofiary

Uderzył, czy pobił?

Tak minęła noc przed śmiercią kobiety. Rano jej partner i ich współokator poszli w odwiedziny do kolegi na Korczaku. Tam pili i grali w karty. I tak minął kolejny dzień i noc.

Na Ogrodach zostali Beata M. i Krzysztof W. Kiedy byli sami doszło do tragedii. Według oskarżonego 33-latka, zadał kobiecie jeden cios. Według prokuratury 54-letnia Beata zmarła w wyniku niewydolności oddechowej spowodowanej uszkodzeniem opłucnej i zmiażdżeniem jednego z płuc. - Złamał jej rękę, następnie bił ją po głowie, jak również pchnął rękoma w klatkę piersiową, w wyniku czego Beata M. przewróciła się na podłogę, uderzając głową o próg, a następnie przygniótł jej klatkę piersiową swoim ciałem, co doprowadziło do śmierci  - przypomina prokurator Adam Handke.

Krystian R. twierdzi, że oskarżony już dzień wcześniej pobił jego partnerkę

„Miała rozerwaną koszulkę i skręcony kark”

O śmierci Beaty M. jej 36-letni partner dowiedział się dzień później. Na Korczaku, gdzie przebywał zjawił się oskarżony. – Powiedział Romkowi, u którego byliśmy, że Beata nie żyje. Ten powtórzył nam – relacjonował przed sądem Krystian R. – Wtedy poszliśmy spać na Poznańską na pustostan, bo się wystraszyliśmy. Przypuszczam, że Krzysiek zepchnął Beatę ze schodów i wciągnął na górę z powrotem. Miała rozerwaną koszulkę i skręcony kark. Tak też mówiła policja po zatrzymaniu nas i że to najprawdopodobniej zrobił Krzysiek – zeznawał świadek dopytywany przez sędziego Marcina Borowiaka.  

Wyrok w tej sprawie miał zapaść w środę 24 kwietnia, ale sąd oraz strony muszą zapoznać się jeszcze z opinią biegłego. Krzysztofowi W. grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama