Reklama
środa, 13 maja 2026 01:18
Reklama
Reklama
Reklama

Malowane kwiaty. Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej zaprasza do udziału w warsztatach

Do udziału w warsztatach „Malowane kwiaty. Mistrzowskie warsztaty z Mirosławą Piechowicz z Kalisza” zachęca Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej. Celem zajęć jest międzypokoleniowe przekazanie tradycji malowania tkanin zgodnie z techniką i estetyką charakterystyczną dla nieistniejącej już Kaliskiej Spółdzielni Pracy i Rękodzieła Artystycznego "Cepelia". Warsztaty poprowadzi mistrzyni Mirosława Piechowicz, wieloletnia pracowniczka Działu Malarni kaliskiej Cepelii.
Malowane kwiaty. Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej zaprasza do udziału w warsztatach

Tkaniny malowane ręcznie w kaliskiej „Cepelii”, ze zbiorów MOZK

W warsztatach weźmie udział 10 osób z Kalisza i okolic, które zgłoszą swoje zainteresowanie kontynuowaniem tradycji twórczej kaliskiej Cepelii.

Kaliska Spółdzielnia Rękodzieła Artystycznego w Kaliszu powstała w 1950 r. z sześciu znacjonalizowanych zakładów rzemieślniczych związanych z przemysłem tekstylnym. Przez kilkadziesiąt lat produkowano tam tiul bawełniany, haft i koronki maszynowe, tkaniny wełniane tkane na krosnach ręcznych i maszynowych, malowaną ręcznie ceramikę i porcelanę oraz – najlepiej rozpoznawalne – malowane obrusy oraz tkaniny bawełniane i jedwabne. Główna siedziba mieściła się przy ul. Dobrzeckiej 7, a poszczególne pracownie znajdowały się przy ul. Dobrzeckiej 69–79, ul. Harcerskiej 10, ul. Górnośląskiej 9, a także w pobliskim Opatówku przy ul. Kościelnej 2. Dla pracowników wybudowano też dwa obiekty przy ul. Ludowej 2 i 4. Z kolei na Rynku Głównym funkcjonował sklep, w którym można było kupić wyroby rękodzieła ludowego i rzemiosła artystycznego, produkowane m.in. przez kaliską spółdzielnię. Zrzeszenie przestało istnieć w 1995 r., a sklep zlikwidowano z powodu nierentowności w 2012 r. W taki oto sposób zakończyła się kilkudziesięcioletnia historia miejsca, w którym pracowało kilkaset osób i wytwarzało towary dostępne w sklepach na terenie całego kraju, a także poza jego granicami. Podejmowane przez Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej inicjatywy takie jak np. organizacja w 2018 r. wystawy pt. „Twórcy – Wytwórcy – Przetwórcy. Z dziejów kaliskiej Cepelii” ma na celu przywrócić pamięć nie tyle o samej spółdzielni, ile o ludziach, którzy przez lata do niej należeli i dzięki swoim umiejętnościom budowali historię polskiego wzornictwa.

Tkaniny malowane ręcznie w kaliskiej „Cepelii”, ze zbiorów MOZK

Warsztaty odbywać się będą w Kaliszu co trzy tygodnie w terminie od 1 maja do 30 listopada br. (10 spotkań warsztatowych po 3,5 h). Rekrutacja na warsztaty trwa od 1 do 19 kwietnia.

Zadanie dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Partnerem projektu jest Fabryka Wyrobów Runowych Runotex S.A. w Kaliszu.

Regulamin uczestnictwa oraz karta zgłoszeniowa znajduje się na stronie www.muzeumwkaliszu.pl.

Opr. MIK, fot. tkaniny malowane ręcznie w kaliskiej „Cepelii”, ze zbiorów MOZK


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama