Reklama
środa, 13 maja 2026 00:08
Reklama
Reklama
Reklama

Zamienią kościół na… kawiarnię? ZDJĘCIA

Do końca lat 70. był miejscem kontemplacji, wyciszenia, modlitwy i spotkania z Bogiem. Potem przez kilkadziesiąt lat stał pusty, bo parafianie wyjechali na Zachód. Kościół ewangelicko-augsburski w Stawiszynie ma szansę dostać teraz nowe życie. W jego budynku fundacja Laera z Kalisza chce otworzyć kawiarnię i sale koncertową lub galerię sztuki. To jednak nie wszystkim się podoba, bo czy była świątynia jest odpowiednim miejscem na rozrywkę?
Zamienią kościół na… kawiarnię? ZDJĘCIA

W kościele ewangelicko-augsburskim, wybudowanym w 1874 roku, msze nie są odprawiane od ponad 30 lat. Bo właśnie tyle czasu minęło od momentu, kiedy wyjechali ze Stawiszyna ostatni parafianie. Do dziś stoi pusty i niszczeje. - Gdyby ci parafianie byli, to na pewno byłyby łożone środki, by ten kościół remontować - zapewnia nas pastor Michał Kuhn, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Kaliszu. Ale wiernych nie ma, a co za tym idzie - uchwałą konsystorza parafia ewangelicko-augsburska w Stawiszynie została zniesiona. Sam budynek świątyni aktem notarialnym został przekazany 30 września fundacji Laera z Kalisza, która starała się o niego od kilku miesięcy. Nowy właściciel ma zamiar stworzyć tam miejsce spotkań, zarówno z innymi ludźmi, jak i z kulturą.- Kościół nie będzie miał funkcji sakralnych. Będzie tu mała kawiarnia, miejsce spotkań ludzi stąd, którzy narzekają, że fajnie byłoby się gdzieś spotkać, porozmawiać, wypić kawę, zagrać w szachy, zagrać w karty, cokolwiek, ale nie ma do tego miejsca – mówi Łukasz Jarych z fundacji Laera.

Teoretycznie otworzenie w kościele kawiarni czy galerii sztuki jest możliwe, ponieważ budynek przeszedł desakralizację, czyli  pozbawiono go cech świętości. W obrządku uczestniczył pastor Michał Kuhn. - Na desakralizację przyjechał zwierzchnik naszej diecezji ksiądz biskup prof. Marcin Hinc i w obecności księdza radcy Janusza Staszaka i mojej, w trójkę tego dokonaliśmy  - tłumaczy pastor.

Pomimo tego niektórzy mieszkańcy Stawiszyna nie są pewni, czy taka powinna być przyszłość kościoła. Pan Tomasz ma wątpliwości: - Szczerze mówiąc, kościół to chyba nie jest odpowiednie miejsce na jakieś sale koncertowe i kawiarnie – uważa. Inni mieszkańcy mówią z kolei, że nieważne co tam będzie się znajdować; najistotniejsze jest dla nich wyremontowanie walącej się świątyni.  - To bardzo dobrze, ponieważ obok znajdują się inne kościoły i bank. Ten kościół może się zawalić, dlatego dobrze, że go remontują – mówi pan Adam.

Łukasz Jarych (na zdj.) przyznaje, że będzie co remontować. - Na tę chwilę obiekt rzeczywiście troszeczkę straszy, nie ma kawałka dachu, aczkolwiek myślę, że jeśli uporamy się z tą częścią papierologiczną to będziemy w stanie w ciągu dwóch lat uruchomić ten obiekt, odrestaurować i wpuścić tutaj ludzi – prognozuje.

Doprowadzenie kościoła do stanu używalności będzie kosztować około 1,5miliona złotych. Fundacja Laera chce starać się o dofinansowanie m.in. z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, samorządowej kasy Stawiszyna oraz z Unii Europejskiej. Co z tego wyjdzie? I czy w 2016 roku będziemy mogli pod tym dachem, już naprawionym, spotkać się na kawie? Zobaczymy.

Materiał na ten temat obejrzycie w Magazynie Miejskim z dn. 09.10.2014 r.

Katarzyna Krzywda, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 7°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 20 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama