Reklama
sobota, 27 czerwca 2026 08:39
Reklama
Reklama
Reklama

Bójka o dwie butelki denaturatu zakończona śmiercią. Sprawca przed sądem ZDJĘCIA

On miał dwie butelki, a ona chciała się napić, więc go okradła. Mężczyzna się zdenerwował i próbując odzyskać swoją własność, zadał kobiecie – jak twierdzi – cios w policzek. Ta upadła, dostała drgawek i ostatecznie zmarła. Przed kaliskim sądem ruszył proces Krzysztofa W., który jest oskarżony pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Zdaniem biegłych nie cios, lecz właśnie dotkliwie pobicie kobiety było powodem jej zgonu.
Bójka o dwie butelki denaturatu zakończona śmiercią. Sprawca przed sądem ZDJĘCIA

Według ustaleń prokuratury do zdarzenia doszło między 18 a 20 września ub.r. W jednym z pustostanów na terenie miasta od kilku dni odbywała się libacja alkoholowa. Uczestniczyła w niej Beata M., która w budynku nie mieszkała, ale często przychodziła na zakrapiane spotkania. Tym razem piła w towarzystwie trzech mężczyzn. Wśród nich był Krzysztof W. Kiedy zasnął – według wyjaśnień składanych przez niego w sądzie – kobieta go okradła. - Ja spałem. Beata podeszła do mnie i ukradła mi alkohol.  Wyciągnęła mi spod głowy dwie półlitrowe, zamknięte butelki denaturatu. W tym momencie się obudziłem, wybiegłem za nią. Ona już chciała przejść przez dziurę w drzwiach. Jedną nogę miała na zewnątrz. Wtedy ją uderzyłem - wyjaśniał Krzysztof W. - Uderzyłem ją od tyłu. Czułem, że dostała w policzek, nie w głowę. 

Myślał, że to padaczka

Kobieta upadła. Wtedy 33-latek odebrał swoje butelki z denaturatem, wrócił do pokoju, tam je opróżnił, po czym postanowił opuścić budynek. Kiedy przechodził obok Beaty M. widział, że z głowy płynie jej krew i ma drgawki, stwierdził jednak, że to padaczka alkoholowa. Mimo to nie pomógł znajomej. 52-letnia kobieta zmarła.

Złamał rękę, bił po głowie

Według prokuratury przyczyną zgonu była niewydolność oddechowa spowodowana uszkodzeniem opłucnej i zmiażdżeniem prawego płuca.  A te obrażenia powstały na skutek pobicia, a nie uderzenia w twarz. - Złamał jej rękę, następnie bił ją po głowie, jak również pchnął rękoma w klatkę piersiową, w wyniku czego Beata M. przewróciła się na podłogę, uderzając głową o próg. Następnie przygniótł jej klatkę piersiową swoim ciałem, co doprowadziło do śmierci  - czytał akt oskarżenia prokurator Adam Handke.  

Mężczyzna przyznał przed sądem, że nie pamięta szczegółów zdarzenia. Był w ciągu alkoholowym. W dniu, w którym miał uderzyć Beatę M. wypił litr denaturatu. 

- Pan był wtedy trzeźwy? - pytał sędzia Marcin Borowiak. 

- Trochę byłem pijany.

- Co to znaczy trochę?

- Trochę kontaktowałem. Bardziej nie kontaktowałem - stwierdził w końcu Krzysztof W.  

Do 12 lat więzienia

Jak podkreślał podczas procesu oskarżony nie chciał zabić kobiety. Nie zdawał sobie sprawy, że Beata M. może umrzeć. Taka refleksja miała mu przyjść do głowy później. Jednak nie skłoniła go do powrotu, by zobaczyć, co stało się z kobietą. O jej śmierci dowiedział się  26 września od policji. Tego dnia został zatrzymany. 

Krzysztof W. przebywa w tymczasowym areszcie. Przed sądem przyznał się jedynie do zadania ciosu. Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

AW, fot. autor 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 26°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: NN Treść komentarza: Pogoda nie służy podróżowaniu, dlatego wymaga jeszcze większego skupienia na drodze. Największą bolączką na naszych drogach jest brawura i brak umiejętności, brak znajomości przepisów. Przykład z dnia dzisiejszego po godzinie 15-tej, podaję godzinę bo mam nadzieję, że może ten ktoś doczyta i wyciągnie wnioski , kierowca karetki z kaliskiego pogotowia nie używa prawego kierunkowskazu zjeżdżając z ronda HDK jadąc do szpitala od osiedla Dobrzec. Ponieważ jeżdżę tam często, często spotykam takich zawodowców, którzy nie wiedzą którego kierunkowskazu użyć przy zjeżdżaniu z ronda. Kiedyś kierowcami karetek byli zawodowcy, dziś strach się bać. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:32 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe Autor komentarza: Lajkonik Treść komentarza: Podobno zakład był zagrożony koleją CPK że za blisko tory będą. A teraz rozbudowa zakładu? Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Wcale nie jest tak, jak Pan pisze. PWK ma akurat dużo stanowisk biurowych i około-produkcyjnych. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:15 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: Zły Treść komentarza: Jest 16.26 i nadal całkowicie zablokowana. W czasie wojny czołg sprawny spychał na pobocze czołg uszkodzony i jechał dalej. Tutaj dwa małe kląkry w rowie , dwa duże na pasie ruchu i 5 godzinę robią porządek. A dodać trzeba, że nie było poszkodowanych. Burdel w kierowaniu ruchem, a właściwie brak kierowania. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 16:31 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama