Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 20:07
Reklama
Reklama
Reklama

Wójt zatrzymany w związku awanturą domową. Usłyszał trzy zarzuty

Poważne kłopoty włodarza jednej z podkaliskich gmin. Mężczyzna został zatrzymany przez policję w związku z awanturą domową i usłyszał trzy prokuratorskie zarzuty. Dwa z nich dotyczą znęcania się nad rodziną, jeden – zachowania na szkodę funkcjonariuszy straży pożarnej.
Wójt zatrzymany w związku awanturą domową. Usłyszał trzy zarzuty

Do zdarzenia doszło 20 stycznia wieczorem na terenie gminy Żelazków. – Interweniowaliśmy około godz. 19.00  w związku z awanturą domową. Zatrzymano 60-letniego mężczyznę, który został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań w Kaliszu i w dniu dzisiejszym usłyszał zarzuty – mówi mł. asp. Anna Jaworska-Wojnicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.

Sprawą zajmuje się prokuratura. - Na podstawie wstępnych ustaleń mężczyźnie przedstawiono łącznie trzy zarzuty . Dwa z nich dotyczą przestępstw znęcania się nad członkami rodziny, jeden zachowania na szkodę funkcjonariuszy straży pożarnej – mówi Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.  - W toku wykonanych czynności mężczyzna został przesłuchany, nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Zastosowano wobec niego środki o charakterze nieizolacyjnym w postaci dozoru policji polegającego na stawiennictwie dwa razy w tygodniu, a także nakazie opuszczenia lokalu mieszkalnego. Ponadto zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł i zakaz opuszczania kraju.

Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o wójta gminy. W chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu. To już kolejne w ostatnim czasie jego kłopoty z prawem. Tydzień wcześniej, bezpodstawnie, postawił na nogi służby ratunkowe.  – Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy 112 w związku z tym, że ktoś miał uszkodzić płot jego posesji. Na miejscu okazało się, że płot jest uszkodzony i rzeczywiście kolizja była, ale została zgłoszona już kilka dni wcześniej i była obsługiwana przez funkcjonariuszy kaliskiej drogówki – wyjaśnia mł. asp. Anna Jaworska-Wojnicz.

Po tym incydencie przeciwko zgłaszającemu wszczęto postępowanie o wykroczenie w związku ze wszczęciem fałszywego alarmu.

MIK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama