Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 19:55
Reklama
Reklama
Reklama

Słowiańskie śpiewanie ZDJĘCIA

Pochodzą z różnych obszarów geograficznych i kulturowych. Jedna jest góralką, a druga – Ukrainką, ale spotkały się w Krakowie i tworzą oryginalnie brzmiący duet wokalny S.H.A., który – owszem - sięga po repertuar ludowy, ale przede wszystkim tworzy własne – lekko inspirowane rodzimą tradycją – pieśni.
Słowiańskie śpiewanie ZDJĘCIA

Susanna Jara i Hanka Wójciak, tworząc własne pieśni, inspirują się wszystkim, co słyszały i słyszą. Nie ma w nich bezpośredniej inspiracji kulturą danego regionu, ale da się „wysłyszeć”, skąd pochodzą Komponując i pisząc teksty przygotowują dla nas bardzo osobiste, intymne wypowiedzi, które jednocześnie opowiadają  o nich samych i istotnych sprawach w życiu ludzkim. „To jest przede wszystkim operowanie emocjami przy jednoczesnym poruszaniu takich tematów jak opuszczanie rodzinnego domu, by wyruszyć na podbój świata, relacje z matką czy wojna, utrata bliskiej osoby, śmierć. To jest taki wachlarz przeżyć, które mogą się przydarzyć każdemu” – mówi Hanka. „Pieśń jest świetną formą, aby w sposób poruszający mówić o rzeczach najważniejszych”.

Wójciak śpiewa również w przepiękny sposób oryginalne góralskie pieśni anonimowych autorów, dodając własną, niezwykle emocjonalną, interpretację. To na pewno nie jest ścieżka poszukiwania autentycznego brzmienia folklorystycznego, lecz bardziej bycia autentycznym w tym, co się robi. Ponadto zarówno Hanka, jak i Susanna, nie są ludowymi śpiewaczkami, lecz wykształconymi wokalistkami. Do tego wszystkiego, co tworzą, dodają aranżacje i harmonie, swoje i Pawła Harańczyka, które są absolutnie współczesne. Ich twórczości raczej nie można umieścić w nurcie folkowym, ale też nie najlepiej pasuje do nich określenie world music. „To jest takie słowiańskie śpiewanie” – mówi Hanka. „Ale mocno nasączone własną wrażliwością” – dodaje Susanna.

Hanka jest góralką, z łatwością posługuje się gwarą podhalańską, ale też mówi pięknie – bez regionalnych naleciałości - po polsku, co pozwala jej na pracę w krakowskiej rozgłośni radiowej i stacji telewizyjnej. W pieśniach oryginalnych korzysta z naturalnych przyzwyczajeń do śpiewu białego, co tylko w jeszcze większej mierze udowadnia jej wielką świadomość głosu i umiejętność poruszania się po rozmaitych rejestrach. Suzanna także jest niezwykłą wokalistką, o bardzo rozległej skale głosu, co ułatwia jej odmalowywanie tak wielu emocji i budowanie tak rozmaitych nastrojów, że wręcz trudno uwierzyć, że płyną z wnętrza jednej osoby. Jara jest Ukrainką od lat mieszkającą w Polsce, której rodzinne korzenie są rosyjsko-ormiańsko-żydowskie. Ojciec jest Wołyniakiem, a mama – haliczanką, czyli kobietą z Galicji, ale na początku lat 90. - przenosząc się do Polski - zamieszkali na Łemkowynie. Kilkuletnia Suzanna bardzo szybko zaczęła mówić językiem łemkowskim, a teraz biegle włada kilkoma językami, w tym także rosyjskim. Kultura Rusinów chyba mocno zawładnęła jej sercem, bo pięknie o tej grupie etnicznej opowiada i z godnym podziwu zapałem śpiewa wiersze Petra Murianki, mieszkającego w Krynicy Zdroju artysty łemkowskiego, który przez kilkanaście lat był diakiem w prawosławnej cerkwi.

Hanka na co dzień prowadzi „Kapelę Hanki Wójciak”, która gra muzykę etniczną, ale we współczesnym brzmieniu. Suzanna śpiew od dziecka w chórach, zespołach i to w bardzo różnym stylu, bo – jak sama mówi – „ciągnie ją do wszystkiego”. Obie nagrywają płyty ze swoimi zespołami, ale nie wydały jeszcze krążka jako duet S.H.A. Jest projekt, w ramach którego prezentują się rzadko, więc każdy koncert, co mocno podkreślały, również dla nich jest wielkim świętem. „Swoim śpiewaniem chcemy pokazać – to może brzmieć jak myśl nienowa – że najpierw jesteśmy ludźmi, a potem wszystkimi narodami, religiami itd. Ważny jest dla nas człowiek jako taki i chcemy za pomocą własnego przykładu udowodnić, że – mimo tego, że pochodzimy z tak różnych przestrzeni – potrafimy ze sobą nie tylko rozmawiać, ale także pracować i tworzyć” – podkreśliła Suzanna. „To jest ważne, żeby się nie zamykać na swoje malutkie, ale kochać i szanować swoje malutkie”.

Koncert krakowskiej formacji S.H.A, w której wokalistkom na fortepianie (z pięknymi jazzowymi „wstawkami”) towarzyszył Paweł Harańczyk, odbył się w piątkowy wieczór w Sali Studio kaliskiego Centrum Kultury i Sztuki w ramach cyklu „Pofolkujmy sobie z…”.

R. Kuciński, zdj. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama