Reklama
środa, 13 maja 2026 02:32
Reklama
Reklama
Reklama

454 Lata Sztuki Polskiej. Historyczna Wystawa Grupy Pendzle

Nie ma sztuki, która byłaby obojętna wobec swojego czasu. Artysta jest zawsze głęboko osadzony w rzeczywistości. I jego sztuka – co oczywiste – też. Ale ujawnia się to na różne sposoby, najczęściej nie wprost, czasami dyskretnie, ironicznie, przewrotnie, paradoksalnie. Bywa, że przez zaprzeczenie, programowy eskapizm. Strategie są rozmaite, ale rzeczywistość jedna, i to do niej artysta się odnosi.
454 Lata Sztuki Polskiej. Historyczna Wystawa Grupy Pendzle

Chcieliśmy zrobić wystawę, która byłaby wystawą historyczną, to znaczy taką, która próbuje odnieść się do historii, do dominującej dziś – w Polsce 2018 roku – narracji rezurekcyjnej, niepodległościowej. Ale jednocześnie by nie była to wystawa rocznicowa, tematyczna, ani też krytyczna, kontestatorska. Zadaliśmy sobie pytanie o obraz historii alternatywnej. Co by było, gdyby malarze z grupy Pendzle (i piszący te słowa) nie żyli współcześnie, ale w następstwie pokoleń, po sobie, jeden po drugim. Zsumowaliśmy liczbę przeżytych przez nas lat i wyszły ponad cztery stulecia – 454 lata. Kawał czasu polskiej sztuki.

Taką koncepcję nowej wystawy w Galerii Sztuki im. Jana Tarasina zaproponował jej kurator, prof. Waldemar Baraniewski. W Kaliszu zostaną zaprezentowane prace artystów z grupy Pendzle, którą tworzą czołowi warszawscy malarze: Tomasz Ciecierski, Ryszard Grzyb, Robert Maciejuk, Paweł Susid i Włodzimierz Jan Zakrzewski. Jednym z jej współtwórców był zmarły w 2010 roku Tomasz Tatarczyk. Od kilku lat uzupełnia grupę nie malarz, a rzeźbiarz – Krzysztof M. Bednarski.

Kurator wystawy tak napisał o artystach: Pendzle to ugrupowanie towarzyskie, rodzaj grupy dyskusyjnej skupiającej artystów z różnych pokoleń i formacji, których łączy potrzeba malowania i intelektualnej refleksji nad obrazem. Każdy z nich w nieco odmienny sposób prowadzi nieustanny dyskurs z obrazem. W obrębię własnej praktyki artystycznej i wobec współczesnej kultury wizualnej. Realizowane przez nich koncepcje obrazu są odmienne, ale wyrastają z jednego obszaru – tradycji nowoczesności i modernizmu, z ich kategoriami i koncepcjami dzieła; w tym także – stosunku do rzeczywistości, swojego czasu, historii.

Grupa Pendzle nie jest ugrupowaniem programowym. Tym, co spaja tworzących ją artystów, jest pewien typ inteligencji, poczucia humoru i wzajemnej ciekawości. Nie da się tych wartości przełożyć na coś konkretnego w obrazie czy też zbudować z nich manifestu programowego. Ale gdyby dzieliły ich zdecydowanie odmienne poglądy na sztukę, współpraca nawet na gruncie towarzyskim byłaby bardzo trudna. Łączy ich, bez wątpienia, wiara w malarstwo jako sztukę aktualną dziś, na początku XXI wieku.

Wernisaż wystawy „454 Lata Sztuki Polskiej. Historyczna Wystawa Grupy Pendzle” odbędzie się wyjątkowo w sobotę 27.10.2018r. o godzinie 18.00. O godzinie 19.00 zapraszamy na spotkanie autorskie.

Wystawę będzie można obejrzeć w Galerii Sztuki im. Jana Tarasina w terminie: 27.10.-01.12.2018 r.

Więcej informacji na stronie Galerii: www.tarasin.pl

Źródło: Galeria Sztuki im. Jana Tarasina w Kaliszu


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama