Reklama
środa, 13 maja 2026 02:36
Reklama
Reklama
Reklama

Złamanie ciszy wyborczej, zniszczone plakaty i interwencja policji wobec kandydata. Incydenty w Kaliszu

Interwencją policji zakończyło się głosowanie w jednym z lokali wyborczych w Piwonicach. Kandydat na radnego, choć nie miał do tego prawa, chciał uczestniczyć w liczeniu głosów i odmówił wyjścia z lokalu. Incydent o kilkadziesiąt minut opóźnił pracę członków komisji. Kaliska policja przyjęła też dwa inne zgłoszenia: o złamaniu ciszy wyborczej i zniszczeniu plakatów.
Złamanie ciszy wyborczej, zniszczone plakaty i interwencja policji wobec kandydata. Incydenty w Kaliszu

Policja interweniowała w lokalu wyborczym w Piwonicach. W związku z incydentem liczenie głosów rozpoczęło się z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem.  

Do incydentu z udziałem jednego z kandydatów doszło tuż po zamknięciu lokalu wyborczego. Policję postawił na nogi Mateusz Antolczyk startujący z list komitetu „Tu i Teraz”. - Pan miał zarejestrowany komitet wyborczy, z tego komitetu nie zarejestrował żadnych list, ale podał osoby, bo miał do tego prawo, do składu komisji obwodowych. Jednak ten pan kandyduje do Rady Miasta z ramienia innego komitetu. Jako kandydat nie mógł więc uczestniczyć w żaden sposób w pracach komisji i być przy liczeniu głosów – mówi Anna Krysicka, komisarz wyborczy Państwowej Komisji Wyborczej w Kaliszu.

Mateusz Antolczyk był jednak innego zdania, choć dodatkowo startował z tego właśnie okręgu. Odmówił opuszczenia lokalu wyborczego. Po kilkudziesięciu minutach swoim majestatem nakłonili go do tego policjanci z grupy interwencyjnej. – Obyło się bez użycia siły, polubownie – mówi podkom. Witold Woźniak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.

Od północy w piątek policja odnotowała jeszcze dwa incydenty związane z wyborami. – Jeden z nich dotyczy naruszenia ciszy wyborczej poprzez dokonanie w sobotę wpisu pod postem na portalu społecznościowym jednego z mediów. Zgłoszenie otrzymaliśmy drogą elektroniczną wraz z załącznikami. Sprawa prowadzona jest pod kątem wykroczenia – wyjaśnia podkom. Witold Woźniak.

Przez weekend nieustaleni sprawcy zniszczyli też plakaty jednego z kandydatów do Rady Miejskiej. W nocy z soboty na niedzielę na kilkunastu bilbordach Radosława Kołacińskiego z listy Koalicji Obywatelskiej pojawiły się napisy „złodziej”. Zrobiono je czerwoną farbą w okolicach wszystkich obwodowych komisji wyborczych.  – To metodyczna praca któregoś ze sztabów ewidentnie, ponieważ jak maszyny przeszli przez Kalisz i niszczyli reklamy wyborcze właśnie Radosława Kołacińskiego – mówi Dariusz Grodziński, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Kalisza. – Podobny przypadek miała nasza kandydatka Marzena Wodzińska jeśli się nie mylę w powiecie ostrzeszowskim. To też zostało zgłoszone na policję i także dochodzenie w tym zakresie trwa. 

Ze względu na wysokość strat sprawa zniszczenia plakatów w Kaliszu prowadzona jest pod kątem wykroczenia.

MIK, AW, fot. AW


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama