Reklama
czwartek, 10 września 2026 03:40
Reklama
Reklama
Reklama

„Mamo, czy ja będę kiedyś chodziła?”. Pomóżmy małej kaliszance spełnić jej marzenie

Laura urodziła się z przepukliną oponowo-rdzeniową. Dziś ma 6,5 roku. Nie chodzi. Nie ma czucia od pasa w dół. Szansą dla niej jest terapia komórkami macierzystymi. Koszty leczenia przekraczają jednak możliwości finansowe rodziców. Na portalu siepomaga.pl trwa zbiórka na rzecz dziewczynki.
„Mamo, czy ja będę kiedyś chodziła?”. Pomóżmy małej kaliszance spełnić jej marzenie

Tam też Daria, mamy Laury opisuje historię córki:

„“Mamo, czy ja będę kiedyś chodziła?”. Słyszysz takie pytanie zadane przez swoją 6,5-letnią córkę i doskonale wiesz, że nie masz na nie dobrej odpowiedzi, bo dobra odpowiedź po prostu nie istnieje. Laura urodziła się z przepukliną oponowo-rdzeniową. Wiedzieliśmy o tym już od 33. tygodnia ciąży, ale nie dało się z nią wtedy już nic zrobić. Dopiero w pierwszej dobie życia lekarze zamknęli przepuklinę. Od tamtej pory codziennie walczymy o jej zdrowie i sprawność, a największą obecnie szansą na poprawę jest terapia komórkami macierzystymi.

Po urodzeniu córki lekarze przygotowywali nas na najgorsze. Leżałam na szpitalnym łóżku, wciąż jeszcze obolała po cesarce, a moja Laura zamiast być ze mną, toczyła swoją pierwszą bitwę - na stole operacyjnym. Świat, na którym się pojawiła, przywitał ją zimnym ostrzem chirurgicznego skalpela. Strach i przerażenie z tamtych dni wciąż są tak świeże, jakby wydarzyły się wczoraj. To pozostaje w każdej matce już na zawsze.

Z tak poważną wadą powinna być całkowicie sparaliżowana od pasa w dół. Ona jednak czuje prawą nóżkę do kolana, a to daje nadzieję, że dzięki wielu godzinom intensywnej rehabilitacji, uda tę sprawność poprawić. Ćwiczenia od początku wpisały się na stałe w harmonogram naszego życia. Nie ma innej drogi. Laura znosi to dzielnie, chociaż widzę u niej ten wzrok tęskniący za zabawami zdrowych, sprawnych dzieci. One mogą biegać, skakać, odkrywać świat na tysiące sposobów. Córka ćwiczy na salce rehabilitacyjnej, kątem oka zerkając na koleżanki hasające po drzewach…

Choć przeszła już 3 operacja stópek, to najbardziej dokucza jej pęcherz neurogenny. Musi być cewnikowania, bo nie kontroluje oddawania moczu. Im będzie starsza, im bardziej zacznie stawać się kobietą, tym bardziej ten pęcherz będzie dla niej uciążliwy. Na szczęście jest szansa, żeby go naprawić. W szpitalu spotkałam kilku rodziców z podobną przepukliną co u Laury i ich dzieci, po terapii komórkami macierzystymi, odzyskały czucie. My też musimy spróbować…

Pociąg z napisem “Nadzieja” zajechał właśnie na naszą stację i odjedzie z początkiem grudnia. Bardzo chcemy nim pojechać, ale, niestety, bilet na tę podróż jest bardzo drogi… Wierzymy, że na końcu tej długiej drogi czeka na nas stacja “Zdrowy Pęcherz”, ale przed nią na szlaku przynajmniej 5 stacji pośrednich. To kolejne podania komórek, które muszą odbywać się średnio co 4-6 tygodni. Za bilet na każdy z tych odcinków trzeba zapłacić osobno, ale koszty przekraczają nasze możliwości, dlatego prosimy o pomoc.

Laura uwielbia być stawiana w pionizatorze. Może wtedy wstać z wózka i spojrzeć na świat z wyższej perspektywy, zupełnie jak inne dzieci. Czasami słyszę, jak opowiada rówieśnikom, że kiedyś będzie chodziła. Bardzo bym tego chciała… Móc ją gonić po podwórku, kiedy będzie przede mną uciekała, chowając się na drzewie. Marzę o tym. Dzisiaj jednak muszę stać twardo na ziemi i zrobić wszystko, żeby przynieść jej ulgę z pęcherzem i choć trochę poprawić czucie w nogach. Pomóżcie Laurze wsiąść do tego pociągu. Zostawić zmartwienia i pomachać dręczącym ją problemom na do widzenia!”

Rodzina potrzebuje zebrać niewiele ponad 30 tys. zł. Wsparcia małej kaliszance można udzielić tutaj.

MIK, fot. arch. prywatne rodziny, siepomaga.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 8 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: WIŚNIA Treść komentarza: Po ilości firm w jakich pracował widać jaki z niego fachowiec, skakał po firmach jak pszczółka po kwiatkach, nigdzie na dłużej miejsca nie zagrzał.Coś to brzydko pachnie. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 19:24 Źródło komentarza: Jest nowy dyrektor drogowców! To on zastąpi Krzysztofa Gałkę Autor komentarza: Mieszkaniec Kalisza Treść komentarza: Człowiek bez kompetencji, na takim stanowisku powinna byc osoba po Budowie dróg i mostów. Kable kładł i chodniki w szpitalu remontował. Nie ma fachowcow w Kaliszu? Kolesiostwo c.d. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 18:24 Źródło komentarza: Jest nowy dyrektor drogowców! To on zastąpi Krzysztofa Gałkę Autor komentarza: niezalogowany Treść komentarza: CZY TO ELEKTROENERGETYK ----KOLEJNY ??? JUZ W KALISZU BYŁ PAN KOŁACIŃSKI DYR, KALISKEGO SZPITALA ---, MENADŻER Z ELEKTROWNI --I CO MAMY ???----KTO GO WYBRAŁ , Z JAROCINA ????PO CO , DLA KOGO ??? CZY WAS POGIĘŁO --JAK MOŻNA BYŁO WYBRAĆ COŚ TAKIEGO ??? TO KALISZ NIE MA SPECJALISTY OD DRÓG ??? Data dodania komentarza: 9.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Jest nowy dyrektor drogowców! To on zastąpi Krzysztofa Gałkę Autor komentarza: efka Treść komentarza: CZY WY POLACY NIE WIECIE ??? --ONA NAJPEWNIEJ JEST ZRZESZONA NIE TYLKO W ZWIĄZKU JEŻDZIECKIM , ALE I PEWNO W PO LUB W INNYM PODOBNYM ZRZESZENIU TEGO --NIERZĄDU ---- A MOŻE JĄ TRZEBA TAK PORZĄDNIE WYKOPAĆ , WYCHŁOSTAĆ --TAK PROFILAKTYCZNIE DLA OTRZEŻWIENIA . CO ZA WSTR ĘTNA BABA ---WYRZUCIĆ JA Z TEGO ZWIAZKU OD RAZU , BO ONA KARY NA PEWQNO NIE DOTSANIE --WIEMY DLACZEGO . Data dodania komentarza: 9.09.2026, 17:39 Źródło komentarza: Sędzia jeździectwa kopała i biła batem konia. Nie przyznaje się do winy 𝐓𝐎 𝐃𝐙𝐈𝐀Ł𝐎 𝐒𝐈Ę 𝐖 𝐍𝐀𝐒𝐙𝐘𝐌 𝐑𝐄𝐆𝐈𝐎𝐍𝐈𝐄
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama