Reklama
środa, 13 maja 2026 02:31
Reklama
Reklama
Reklama

„Czerwony Kapturek” z elementami grozy ZDJĘCIA i WIDEO

W ramach czterodniowych warsztatów w CKiS pod opieką instruktora z fundacji KinoSzkoła dzieci zrealizowały ośmiominutową produkcję pt. „Czerwony Kapturek – filmowa historia”. Dobrze znana wszystkim opowieść jak zwykle skończyła się szczęśliwie, ale nie zabrakło w niej elementów horroru. Premiera, na którą młodzi twórcy zaprosili swe rodziny, odbyła się na dużym ekranie.
„Czerwony Kapturek” z elementami grozy ZDJĘCIA i WIDEO

Fundacja KinoSzkoła z siedzibą w Tychach, zajmująca się edukacją medialną dzieci i młodzieży, prowadzi w ponad 60 kinach społeczno-profilaktyczny program, którym - w minionym roku szkolnym – objęła w ramach ponad dwóch tysięcy zajęć ćwierć miliona osób. Latem zaś proponuje filmowe warsztaty, na które w kaliskim kinie Centrum zgłosiło się czternaścioro twórczych wielbicieli sztuki spod znaku X muzy.

Przez cztery dni pod okiem Łukasza Nieradko zajęli się całym procesem powstawania filmu: od adaptacji bajki o Czerwonym Kapturku, przez tworzenie kostiumów i scenografii, po charakteryzację, grę aktorską oraz przygotowanie plakatów i zaproszeń na premierę. Warsztatowicze pełnili wiele ról, nie tylko odgrywali poszczególne postaci Kapturka, Babci, Wilka czy Gajowego, ale także animowali elementy scenografii, byli kostiumografami, make-upistami czy klapserami. „Historia o Czerwonym Kapturku jest wszystkim dobrze znana i dzieciom łatwo jest utożsamić się z poszczególnymi postaciami” – mówił Nieradko z KinoSzkoła. „Baśniowy materiał – w zależności od temperamentu i pomysłów dzieci – pozwala pójść w stronę kina przygodowego lub horroru. Rzeczywiście w Kaliszu wyszedł nam krótki horror” – dodał z uśmiechem prowadzący zajęcia.

Światowa prapremiera tej adaptacji „Czerwonego Kapturka” – sądząc po żywych reakcjach widowni – wypadła bardzo dobrze, ale proces powstawania kaliskiej produkcji był tyleż radosny i ekscytujący, co niezwykle trudny. Niełatwo jest w tak krótkim czasie rozpoznać umiejętności dzieci, powierzyć im odpowiednie role, takie, aby każde czuło się spełnione, a przede wszystkim stworzyć zespół filmowy, w którym wszyscy nawzajem się wspierają.

Oprócz samego filmu powstał również ponaddwudziestominutowy making off, który zawierał nie tylko zabawne sceny z planu, ale także wywiady ze wszystkimi twórcami „Czerwonego Kapturka – filmowej historii”. Z rozmów dowiedzieliśmy się, że dzieciom podobało się… dosłownie wszystko. Owszem, przyznały, że niełatwo było nauczyć się tekstu, wykonać charakteryzację czy dobrze zagrać daną rolę, ale najtrudniej było… zachować powagę właśnie wtedy, gdy padał klaps i rozbrzmiewało hasło: „Cisza! Trwa nagranie!”. Nie tylko młodzi, ale także dorośli wielbiciele filmów nie wiedzą, że praca przy realizacji filmów wymaga nie tylko talentu i pracowitości, ale także ogromnej cierpliwości i wytrwałości. Trudno zatem przecenić edukacyjne efekty filmowych warsztatów w Centrum Kultury i Sztuki. Nawet dyrektor placówki, Dariusz Grodziński, dał się wciągnąć w zabawę i ze względu na nieobecność w dniu prapremiery „Czerwonego Kapturka” w Kaliszu przesłał wiadomość wideo w bardzo filmowym stylu.

R. Kuciński, zdj. autor, wideo: CKiS


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama