Reklama
wtorek, 8 września 2026 03:28
Reklama
Reklama
Reklama

Dorota Wellman wsparła „Dom Chłopaków” w Broniszewicach ZDJĘCIA i WIDEO

Wyposażenie pokoi ufundowała dla „Domu Chłopaków” w Broniszewicach koło Pleszewa znana prezenterka telewizyjna, Dorota Wellman. Nowe lokum dla 56 niepełnosprawnych podopiecznych budują siostry dominikanki. Ich Inicjatywa spotyka się ogromnym odzewem ze strony darczyńców, odkąd w sieci pojawił się nakręcony przez nie zabawny filmik, na którym zakonnice udają pingwiny.
Dorota Wellman wsparła „Dom Chłopaków” w Broniszewicach ZDJĘCIA i WIDEO

Siostry dominikanki opiekują się 56 niepełnosprawnymi chłopakami, którzy z różnych powodów stracili swój dom i rodziny. Gdy okazało się, że ich obecne lokum musi zostać zamknięte, a podopieczni zostaną rozmieszczeni w wielu różnych ośrodkach, zakonnice postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. W kwietniu ub.r. zamieściły w sieci filmik, na którym drepczą korytarzem, udając chód pingwinów. Pokazały, że potrafią śmiać się same z siebie i to zjednało im przyjaciół, a o zbiórce na nowy Dom zrobiło się głośno w cały kraju.

Dzięki wsparciu tysięcy osób i firm, zakonnice zebrały 6,4 mln zł! Za te pieniądze wybudowały nową siedzibę, częściowo wyposażyły pokoje, łazienki dostosowane są do potrzeb niepełnosprawnych, w obiekcie są też pomieszczenia do rehabilitacji oraz specjalistyczny sprzęt. Ostatnio do grona darczyńców dołączyła także znana prezenterka telewizyjna, Dorota Wellman, która przesłała do Broniszewic m.in. szafy, komody, krzesła, fotele, a także pluszowe maskotki. – Dziękujemy Dorocie Wellman, że zatroszczyła się o to, żebyśmy je mieli zupełnie za darmo. Pierwszy transport rozładowany i meble znalazły się już w pokojach Chłopców. Czekamy na drugi. Otaczają nas wspaniali ludzie!!! – piszą na swojej stronie internetowej siostry dominikanki.

Ich projekt jest już na ukończeniu. - Jednak, aby do tego doszło, Dom musi zostać odebrany. Niestety pierwotna wycena projektu była niedoszacowana i musimy zapłacić dodatkowo za: odwodnienie terenu, dodatkową kostkę brukową na drogi pożarowe, monitoring (dla bezpieczeństwa), dodatkowe wyposażanie gabinetu medycznego i agregat prądotwórczy (w Broniszewicach często brakuje prądu, a mamy leżących Chłopców, którzy potrzebują całej aparatury wspierającej – wszystko na prąd) – czytamy na stronie internetowej „Domu Chłopaków”.

Według ich szacunków to koszt 400 000 zł. - Do tej pory, dzięki wielu wspaniałym Dobroczyńcom, w III etapie zebraliśmy już 313 894 zł z 400 000 zł – informują zakonnice.

Więcej o tej niezwykłej inicjatywnie można przeczytać tutaj.

MIK, fot. www.domchlopakow.pl, wideo: YT Dominikanki z Broniszewic


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama