Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 20:10
Reklama
Reklama
Reklama

Nie taki diabeł straszny… Sześciolatki w szkolnej ławie

Trochę nauki, trochę zabawy – tak wyglądają lekcje dla sześciolatków, które w tym roku rozpoczęły edukację szkolną. 1 września w szkolnych ławach zasiadło ich 460. Pomimo wielu obaw okazuje się, że sześciolatki w pierwszej klasie radzą sobie całkiem dobrze.
Nie taki diabeł straszny… Sześciolatki w szkolnej ławie

To już czwarty dzień sześciolatków w szkole. Pierwszoklasiści zapoznają się nie tylko z budynkiem, wychowawczynią, kolegami i koleżankami, ale także z rządowym elementarzem. - Najbardziej polubiłam moje nowe koleżanki, mam już najlepszą, Julię Krawczykowską, myślę że nic bym w tej szkole nie zmieniła – zdradza nam jedna ze świeżo upieczonych uczennic kaliskiej „Siódemki”. - Mnie się najbardziej podoba jak chodzimy na wf, ćwiczymy tam ciało. Bardzo podoba mi też się elementarz – dodaje inna.  


Najtrudniejsze jest poranne rozstanie z rodzicami, ale płacze i szlochy zdarzają się w nielicznych przypadkach i mijają równie szybko, jak przychodzą. Kadra, chociaż przygotowywała się do innego systemu pracy z młodszymi uczniami, większej różnicy między sześciolatkami a ich starszymi o rok kolegami nie widzi. - Jeśli jest jakaś różnica to dotyczy ona emocji, natomiast jeśli chodzi o sprawność to w tych pierwszych dniach jeszcze tej różnicy nie zauważyłam. Wiadomo, nie ma dzieci na jednym poziomie. Zarówno wśród sześciolatków, jak i wśród starszych dzieci, intelektualnie jak i emocjonalnie zdarzają się pewne róznice – mówi Anna Malinowska – Leki, wychowawczyni I klasy w SP nr 7 w Kaliszu.

Nauczyciele przyznają, że o 45-minutowym systemie lekcyjnym musieli zapomnieć. Nauka trwa 20 minut, potem przychodzi czas na gry i zabawy. – Dzieci są przede wszystkim ciekawe wszystkiego, co tutaj się dzieje. Wczoraj mieliśmy taką sytuację, że dzieci bawiły się i nagle podeszły i powiedziały, że chcą się już uczyć, nie chcą się bawić. I tak właśnie lawirujemy między tą zabawą a nauką – dodaje Anna Malinowska – Leki.

Dlatego szkoły musiały dostosować sale lekcyjne do potrzeb sześciolatków. W każdej, oprócz ławek znajdują cię kąciki zabaw, w pobliżu są łazienki i szatnia, a we wrześniu wychowawcy i logopeda zdiagnozują  obszar zainteresowań i umiejętności dzieci. - Na podstawie wyników tej diagnozy nauczyciele dostosują metody i formy pracy na zajęciach szkolnych, wprowadzone będą również zajęcia wspierające rozwój dzieci. Między innymi będą to zajęcia logopedyczne i zajęcia korekcyjno-kompensacyjne – mówi Jadwiga Wojtyś, zastępca dyrektora SP nr 7 w Kaliszu.

A w listopadzie sześciolatki i ich starsi koledzy doczekają się trzech nowych placów zabaw w ramach rządowego projektu „Radosna Szkoła”; wcześniej powstało już 9. Koszt jednego takiego ogródka to prawie 226 tys. zł.

Ewelina Samulak, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama