Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 23:11
Reklama
Reklama
Reklama

Fałszywy ksiądz więził ludzi i przywłaszczał ich majątki

Jest akt oskarżenia w sprawie 44-letniego Marka N., który podając się za księdza, prowadził w kilku miejscowościach – między innymi w Wolicy pod Kaliszem – nielegalne domy schronienia dla ludzi starszych i samotnych. Według łódzkiej prokuratury mężczyzna więził swoich podopiecznych i przejmował ich majątki. W dalszym ciągu prowadzone jest śledztwo dotyczące narażenia 39 pensjonariuszy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Fałszywy ksiądz więził ludzi i przywłaszczał ich majątki

Fałszywy ksiądz jeden ze swoich domów grozy prowadził w Wolicy koło Kalisza

Skandal wybuchł jesienią 2016 r., kiedy to w Zgierzu ujawniono dramatyczne warunki, w jakich przebywało blisko 100 podopiecznych ośrodka pomocy prowadzonego przez Marka N. Po kontroli w placówce ewakuowano z niej pensjonariuszy w stanie skrajnego wycieńczenia, odwodnionych i zawszawionych. Czerech z nich zmarło tego samego dnia, jedna osoba dzień wcześniej. Śmierć szóstej osoby zgłosiła prokuraturze córka.  

Równolegle wyszło na jaw, że podobny dom schronienie funkcjonuje w Wolicy koło Kalisza. Również nielegalnie. Do budynku wkroczyła policja, pensjonariuszy ewakuowano, a placówkę zamknięto. Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj.

Uprowadzona, więziona i okradziona

Łódzka prokuratura, która wszczęła śledztwo w tej sprawie nie ma dziś wątpliwości, że Marek N. to przestępca i oszust. Nie miał prawa tytułować się księdzem, a za takiego się podawał. - Początkowo został subdiakonem, zaczął bezpodstawnie tytułować się księdzem, nosić sutannę i koloratkę, mimo tego że koloratki używać nie mógł, a sutannę mógł nosić jedynie na terenie kościoła. Wcześniej był kilkukrotnie karany, głównie za przestępstwa oszustwa – informuje Paweł Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Śledczy skierowali właśnie akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie, odnoszący się jedynie do części stawianych mu zarzutów. Ustalenia prokuratury są szokujące. Mówią m.in. o więzieniu i okradaniu pensjonariuszy. – (…) kobieta została uprowadzona i umieszczona w placówce prowadzonej przez oskarżonego. Nie mogła jej opuszczać, była zastraszana – czytamy w komunikacie prokuratury o jednej z pokrzywdzonych. – (…) W czasie, gdy  przebywała w placówce prowadzonej przez oskarżonego miała się odbyć licytacja jej mieszkania w Gdyni. Zanim jednakże zdążył sprzedać je komornik, do zbycia go doprowadził oskarżony. Z uzyskanej ceny w kwocie 153 tys. złotych spłacone zostało zadłużenie, a pokrzywdzona uzyskała około 67 tys. złotych. W kwietniu 2015 roku otrzymała od nabywcy zadatek, który przejęty został przez oskarżonego w depozyt. Nigdy nie zwrócił tych pieniędzy, a pokwitowanie ich przyjęcia podarł (…).

Wkrótce po doniesieniach o sytuacji w Zgierzu policja wkroczyła też do ośrodka w Wolicy

Inna sprawa dotyczy pensjonariuszki, która do Zgierza przywiozła matkę. - Po śmierci matki oskarżony, aby pokryć koszty jej pogrzebu nakłonił pokrzywdzoną do sprzedaży spółdzielczego prawa do lokalu. Mieszkanie sprzedane zostało za 108 tys. złotych, a osoba która je kupiła, po kilku dniach

sprzedała je komuś innemu o ponad 30 tys. drożej – ujawnia prokuratura. - Z uzyskanych pieniędzy 8 tys. złotych przejął oskarżony na pokrycie kosztów pogrzebu, zawyżając je o ponad 100%. Następnie wykorzystując upoważnienie, dokonywał kolejnych wypłat i przelewów z rachunku pokrzywdzonej. 20 tys. złotych miało być darowizną dla Domu Schronienia. Łącznie rozdysponował na szkodę pokrzywdzonej pieniędzmi w kwocie przekraczającej 104 tys. złotych.

Trwa śledztwo w sprawie śmierci pensjonariuszy

Aktem oskarżenia objęto jedynie część zarzutów, które zostały przedstawione Markowi N. w ramach prowadzonego śledztwa. W dalszym ciągu trwają ustalenia dowodowe, dotyczące narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź  ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 39 podopiecznych. Część z tych osób zmarła.

Oskarżony nie przyznaje się do zarzutów i w wyjaśnieniach neguje ich zasadność. Biegli psychiatrzy stwierdzili, że mężczyzna jest poczytalny i może ponosić odpowiedzialność karną. Markowi N. grozi do 10 lat więzienia.

MIK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 7 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama