Reklama
piątek, 16 października 2026 19:16
Reklama
Reklama

Styczeń należał do Dreja. „Nasz cel to każdy kolejny mecz”

Michał Drej jest jednym z trzech kandydatów aspirujących do miana „gracza stycznia” w PGNiG Superlidze. To nie przypadek, bo ubiegły miesiąc był w jego wykonaniu znakomity. – Za nami trzy mecze w osiem dni, było trochę regeneracji i w sobotę jedziemy po kolejne trzy punkty – zapowiada prawoskrzydłowy Energi MKS.
Styczeń należał do Dreja. „Nasz cel to każdy kolejny mecz”

W nowy rok 27-letni Drej wszedł z drzwiami i futryną. W trzech ligowych meczach, jakie beniaminek rozegrał w styczniu, prawoskrzydłowy należał do najjaśniejszych postaci na parkiecie. Imponował nie tylko wysoką skutecznością, bliską 80 procent, ale też świetną kondycją, bo w każdym ze spotkań grał w pełnym wymiarze czasowym. – Nigdy nie narzekałem na wydolność – podkreśla zawodnik Energi MKS. – Wiadomo, że po meczu czuć w nogach, że trochę się przebiegało, ale odpowiednia regeneracja sprawia, że nie trwa to długo. Za nami trzy mecze w osiem dni, ale już myślimy o kolejnym – dodaje.

W trzech styczniowych bojach harujący na prawej flance zawodnik rzucił 19 bramek. Za występ w Mielcu nagrodzony został miejscem w siódemce kolejki. W ostatnią niedzielę dołożył też solidną cegłę do cennego triumfu nad Piotrkowianinem. – Zdawaliśmy sobie sprawę, że ten mecz będzie najtrudniejszy z tych trzech. Aczkolwiek mieliśmy też w głowach, że Piotrków gra troszeczkę gorzej na wyjazdach. Tym niemniej był to mecz walki i tak naprawdę nikt do końca nie mógł być pewny wygranej. W pierwszej połowie popełniliśmy zbyt dużo błędów, stąd z przewagi nie zostało nic. W szatni powiedzieliśmy sobie, żeby po powrocie na parkiet od razu konsekwentnie grać swoje. To się udało i cieszymy się ze zwycięstwa – ocenia Michał Drej.

Dzięki trzeciej z rzędu wygranej jego zespół awansował na ósme miejsce w zbiorczym zestawieniu PGNiG Superligi i czwarte w grupie pomarańczowej. Od wyników najbliższych spotkań będzie zależało, czy kaliszanie na dłużej zakotwiczą w górnych rejonach tabeli. – Terminarz mamy tak ułożony, że w końcówce rundy zasadniczej czekają nas bardzo ciężkie spotkania. Zagramy wtedy między innymi z zespołami z Zabrza i Puław, z którymi będzie potężnie trudno o jakikolwiek punkt. Musimy ich więc szukać w najbliższych pojedynkach i w nich zrobić swoje. Nasz cel to teraz sobotni mecz i na nim się skupiamy – zapewnia Drej.

W sobotę podopieczni Pawła Ruska zagrają w Elblągu z niżej notowanymi Meblami Wójcik. – Dla nas liczy się każdy kolejny mecz, nie myślimy o tym, czy zagramy w barażach o rundę finałową. Teraz jedziemy do Elbląga i tam będziemy starali się wygrać i przywieźć trzy punkty – przekonuje Michał Drej, który znalazł się w trójce kandydatów do miana "gracza stycznia" w PGNiG Superlidze. Głosować na kaliskiego skrzydłowego można za pośrednictwem fanpage'a rozgrywek na portalu społecznościowym Facebook.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama

Temperatura: 11°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Gosc Treść komentarza: Porządnego koca nie ma na internie wielkości koca dla noworodka i przetarty ,okna nie domykające dziadek wyszedł z temperaturą i zapaleniem płuc tydzień później zmarł ale najważniejszy pokoj schadzek naprzeciw szatni Data dodania komentarza: 16.10.2026, 18:16 Źródło komentarza: Szpital zadłużony, a lekarze milionerzy. Jest tam „szesnastu Kacprzyków” Autor komentarza: Gosc Treść komentarza: Nowe kafelki przed szpitalem ,strefa nie wiadomo czego naprzeciw szatni stoliczki kanapy dla kogo dla stęsknionych kochasi na odwiedziny ??a na internie nie ma normalnego koca do przykrycia jak jest zimno ,mój dziadek leżał to dostałam koc rozmiaru kocyka dla noworodka cienki sprany i powiedziano mi że lepszego nie ma była zima ,okna nie domykały się popsute dziadek był chory ,wyszedł z gorączką przy tylu nowościach i wydanej kasie nie ma koca normalnego może tym by się zainteresowały osoby zarządzające wiedzą wogole o tym może jak ich rodzina by lezala ale wtedy panie by skakały obok VIP-ów ,dziadek wyszedł z gorączką ,tym może by się ktoś zainteresował z rządzących Data dodania komentarza: 16.10.2026, 18:03 Źródło komentarza: Szpital zadłużony, a lekarze milionerzy. Jest tam „szesnastu Kacprzyków” Autor komentarza: efka Treść komentarza: Zgadzam się z niektórymi wpisami ----TAK , NA ZGUBĘ POLSKI , CAŁY CZAS , TRWA --UKRAINIZACJA POLSKI ---TO AKURAT NIE PRZYNOSI ANI NIE PRZYNIESIE POLAKOM NIC DOBREGO --ZNAMY TO Z HISTORII //// do nick --jaka i gdzie ta wojna trwa -- przecież nie w Polsce . TERAŻNIEJSZE BEZROBOCIE W POLSCE ---JUŻ ZNAMY ZA POPRZEDNICH RZĄDÓW HERR TUSKA ----TERAZ JEST TO EFEKT ---TYCH NIERZĄDÓW HERR TUSKA ---- CZYLI --ZWIJANIE PALKSI NA ROZKAZ NIEMIEC !!!!!!!!!!!! POLACY --O0BUDŻCIE SIĘ WRESZCIE !!!!!!!!!!! Data dodania komentarza: 16.10.2026, 16:43 Źródło komentarza: Pracy coraz mniej. Zatrudniają jeszcze w TYCH ZAWODACH Autor komentarza: Kalisz Treść komentarza: Uczmy nowe pokolenia zabijania bezbronnych zwierząt, i to dla rozrywki bo jedzenia w sklepach dużo. Siedzenie na ambonie i rozsypane przed nią pokarmu aby pod nosem zabić zwierzę jest dla mnie patologią. Coraz mniej miejsc, gdzie dzikie zwierzęta mogą żyć bo wszędzie domy i drogi. I tak większość ginie pod kołami samochodów. Im mniej ingerencji człowieka tym by było dla nich lepiej. A jak są tacy mądrzy to dlaczego na golasa po lasach nie biegają bez broni jak im by się udało coś złapać to ich a z ambony każdy debil umie zabijać. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 15:47 Źródło komentarza: Jesień w Łowisku 2026 – myśliwi, dzieci i wspólne wypuszczanie bażantów oraz kuropatw
Reklama
Reklama
Reklama