Reklama
niedziela, 27 września 2026 16:15
Reklama
Reklama
Reklama

Miał narazić wspólnika na 8 milionów złotych strat ZDJĘCIA

Mieli wspólnie produkować części dla dużej firmy AGD. Jednak biznes zaprowadził ich na salę sądową. Ostrzeszowski biznesmen oskarża swojego partnera o narażenie go na straty w wysokości 8 milionów złotych. Ten nie przyznaje się do winy, kontrahentowi zarzuca kłamstwo, a akt oskarżenia nazywa bełkotem. Proces toczy się przed kaliskim sądem.
Miał narazić wspólnika na 8 milionów złotych strat ZDJĘCIA

Oskarżony podpisał kontrakt z dużą firmą produkującą sprzęt AGD. Sam miał dla nich wytwarzać silniki do suszarek. Potrzebował jednak przedsiębiorstwa, które wyprodukuje dla niego podzespoły. Ofertę złożył Zygmunt D., aktualnie poszkodowany. – Współpraca obejmowała wyprodukowanie silników elektrycznych w ilości 2 milionów sztuk w czasie 5 lat, w zmiennej cenie uzależnionej od rzeczywistych kosztów i z terminem płatności 60 dni, co skutkowało, że Zygmunt D. podjął tę współpracę i przygotował pod tę umowę linię produkcyjną. Składał się na nią zakup we Włoszech, na przełomie 2004/2005 r., narzędzi niezbędnych do rozpoczęcia i kontynuowania tej konkretnej produkcji o wartości 1 miliona 121 tysięcy złotych oraz dodatkowych narzędzi niezbędnych do zwiększenia produkcji w 2007 roku we Włoszech w wysokości 143 tysięcy - czytała akt oskarżenia prokurator Agata Kubiak.

Grzegorz K. wiedząc, że nie będzie w stanie zapłacić umówionej ceny odebrał od pokrzywdzonego towar za 2 miliony 900 tysięcy złotych, a nie odebrał towaru o wartości 4 milionów 165 tysięcy, który pokrzywdzony wyprodukował. W sumie ostrzeszowski przedsiębiorca straty oszacował na ponad 8 milionów 330 tysięcy złotych.

Oskarżony nie przyznaje się do winy i bardzo emocjonalnie zareagował na treść zarzutów. - Chciałbym usłyszeć jakiekolwiek dowody, cokolwiek, co świadczy o mojej winie – mówił na sali sądowej. - Z tego materiału, bełkotu, który jest w tych 14 aktach, po prostu nic nie można się dowiedzieć.

Dlatego zeznania postanowił złożyć na koniec. Na pierwszej rozprawie jedynie stwierdził, że jego były wspólnik kłamie. - Jest oskarżenie o nieodebranie towaru za 4 miliony złotych, do którego półfabrykat kupił w 2012 roku, a wyprodukował go w 2007.  Czy to jest możliwe? Pani prokurator, czy pani czytając akta nie widziała tego? To jest tak oczywiste, że ten człowiek kłamie – przekonywał.

Obrońcy 68-latka złożyli wniosek o umorzenie postępowania i uniewinnienie oskarżonego. Sąd go odrzucił. Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 10 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Nicj Treść komentarza: A potem płacz, że Kalisz się wyludnia Bo podobno nie daje persoektyw. Wojciechówka daje. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 16:00 Źródło komentarza: Rozbudowują podmiejskie osiedle. „Stworzyć kompleksowy projekt” Autor komentarza: ja Treść komentarza: Kalisz pod rządami kinasia to tragedia. Przypomnijmy jak jego ekipa wywaliła lekką ręką 72 tysiące złotych na 15 drzew - śliwek czerwonolistnych posadzonych przy ul. Górnośląskiej, gdzie można było kupić mniejsze rośliny co kosztowałoby budżet Kalisza max 2-3 tysiące złotych. Takie śliwki bardzo szybko rosną, więc po 10 latach osiągnęłyby ten rozmiar co zakupione za cięzkie pieniądze Kaliszan duże drzewa, które trzeba teraz przez paręlat podlewać żeby nie uschły - wiadomo, że duże drzewa przyjmują się gorzej niż mniejsze. No ale ktoś musiał zarobić! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:35 Źródło komentarza: Parking, scena i schron. Są konkrety ws. Nowego Rynku Autor komentarza: ja Treść komentarza: kiedy odstawiłeś leki? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:23 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: aA Treść komentarza: Bezczelny typ śmie przymuszać kogoś do niekorzystnego gospodarowania swoim mieniem a nawet nawołuje do pozbawienia właściciela sąsiedniej kamienicy jego własności. Co za tupet ! Wara mu od cudzej własności - jeśli właściciel nie ma ochoty albo środków na remont to co musi tego ! Prawo własności powinno być święte ! Mógł nie kupować tego byłego Banku Pekao jeśli widział że obok jest zaniedbany budynek . Może za parę lat będzie.mu się roiło żeby wszyscy właściciele kamienic położonych przy ulicy Śródmiejskiej wyremontowali swoje nieruchomości bo są położone na " drodze dojazdu" do jego hoteliku ?! Istna paranoja! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:01 Źródło komentarza: Luksusowy hotel w Kaliszu? Jest jedna poważna przeszkoda
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama