Reklama
środa, 13 maja 2026 02:22
Reklama
Reklama
Reklama

Ożywienie zalewu w Szałem. Pomysły poznańskich studentów WIZUALIZACJE

Zanieczyszczony, zaniedbany, z kompletnie niewykorzystanym potencjałem. Taki jest od lat zalew w Szałem. By to zmienić potrzeba fachowej analizy, dobrego planu i przede wszystkim zaangażowania i pieniędzy. Wreszcie wykonano pierwszy krok. Ogłoszono konkurs na koncepcję rekultywacji oraz przestrzennego zagospodarowania Jeziora Pokrzywnickiego dla studentów Politechniki Poznańskiej i Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Najlepsze prace przedstawiono we wtorek w Pałacu Tłokinia.
Ożywienie zalewu w Szałem. Pomysły poznańskich studentów WIZUALIZACJE

Konkurs został ogłoszony w kwietniu 2016 roku. Wspólnie zorganizowały go: Samorząd Województwa Wielkopolskiego, gmina Opatówek oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Te trzy podmioty na nagrody dla autorów zwycięskich prac przeznaczyły łącznie 70 tysięcy zł. Konkurs odbywał się w dwóch kategoriach. Pierwsza dotyczyła opracowania koncepcji rekultywacji zbiornika, druga: zagospodarowania przestrzennego zalewu i jego okolic.

Wpłynęło 12 prac. W każdej kategorii wybrano po trzy najlepsze koncepcje. Będą one stanowić podstawę i inspirację do podejmowania działań ożywiających zalew w Szałem. – Są to świetne prace. Myślę, że pan burmistrz Opatówka będzie miał fundament do tego, żeby wybrać najlepsze pomysły z tych prac i je realizować. Musimy być świadomi, że degradacja środowiska postępuje bardzo szybko. A odnowa biologiczna to długotrwały proces – mówi Marzena Wodzińska, członek zarządu Województwa Wielkopolskiego.

Sebastian Wardęcki, burmistrz Opatówka podkreśla, że prace studentów stanowią od teraz skarbnicę pomysłów i rozwiązań ożywiających zbiornik i jego najbliższe tereny. - Każda z tych prac zawiera w sobie bardzo ciekawe argumenty. To nie jest tak, że my będziemy chcieli wykorzystać jeden konkretny, wyróżniony projekt, tylko będziemy zastanawiać się w przyszłości, co z tych prac wybrać, co jest realne do realizacji. Będziemy też myśleć, skąd wziąć środki finansowe i jak to dalej realizować – wyjaśnia Sebastian Wardęcki.

Bo na razie studenckie koncepcje trafią do szuflady – obecnie nie ma pieniędzy na zadbanie o zalew. Gmina Opatówek wraz z innymi zainteresowanymi podmiotami będzie musiała wziąć się za pozyskanie środków zewnętrznych na ten cel. A do tego sprawę utrudnia fakt, że obszar ten ma wielu właścicieli.

Sam zbiornik należy do Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu. Od stycznia instytucja ta wchodzi w skład rządowej spółki Wody Polskie. Tereny wokół mają wielu właścicieli. W części są to osoby prywatne, w części teren należy do Nadleśnictwa Kalisz, część jest gminy Opatówek. -  Jeżeli będą ogłaszane odpowiednie programy, jeżeli będą wnioski, to oczywiście będziemy wspierać i starać się o pozyskanie funduszy. Bo rozwój tego terenu, myślę że dla wszystkich mieszkańców, bo też jestem mieszkanką Kalisza, leży bardzo na sercu. To jest teren gminy, ale również jest tam dużo terenów prywatnych. Jest to zbiornik inny od wszystkich, które mamy w województwie – przyznaje Marzena Wodzińska.

W kategorii opracowania koncepcji rekultywacji zbiornika I miejsce zajęła praca Patryka Antoszewskiego i Agnieszki Lewandowskiej z Uniwersytetu Przyrodniczego, z Wydziału Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu. Komisja doceniła ich projekt za uwzględnienie różnych metod poprawy jakości wody w zalewie wraz z ich szczegółową charakterystyką i kosztorysem. Studenci zaproponowali m.in. użycie małż do oczyszczenia wody. - Udokumentowany jest ich pozytywny wpływ na oddziaływanie na jakość wody. To finalna metoda oczyszczania tego zbiornika. Postawiliśmy na pięć punktów, w których moglibyśmy zlokalizować oczyszczalnie złożone z tych małych zwierząt – wyjaśniał Patryk Antoszewski.

Za najbardziej ciekawą i innowacyjną pracę w kategorii koncepcji na zagospodarowanie przestrzenne zbiornika w Szałem i jego okolicy uznano projekt Łukasza Gąski z Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej. Jego koncepcja zakłada całoroczną, atrakcyjną ofertę wypoczynkowo-rekreacyjną opartą na rozbudowie istniejącej bazy sportów wodnych z szacunkiem dla walorów estetycznych krajobrazu, z dbałością o proekologiczne rozwiązania przestrzenne. Projekt zakłada np. mobilne kioski – sezonowe obiekty, które można zlokalizować  w dowolnym miejscu w zależności od potrzeb.

Pomysły studentów z pozostałych prac zakładają m.in. powstanie: plaży, zielonego bulwaru, specjalnych miejsc dla wędkarzy, toru regatowego, punktów gastronomicznych czy stref edukacyjnych.  

W Pałacu Tłokinia zaprezentowano tylko wybrane fragmenty prac. Ich całość ma być dostępna niebawem w Internecie. Burmistrz Opatówka zorganizuje również ich wystawę w Muzeum Historii Przemysłu. Autorzy zwycięskich koncepcji otrzymali nagrody finansowe. Za III miejsce 6 tysięcy zł, za II 9 tysięcy zł, a za I miejsce 12 tysięcy zł.

AG, fot. autor

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama