Reklama
środa, 13 maja 2026 02:34
Reklama
Reklama
Reklama

Vive bezlitosne. MKS miał w Kielcach swoje „pięć minut” ZDJĘCIA

Szczypiorniści MKS-u po raz drugi w tym sezonie musieli uznać wyższość ekipy z Kielc. Beniaminek przegrał w piątek na wyjeździe różnicą 16 trafień, podobnie jak na inaugurację w Kaliszu. Podopieczni Pawła Ruska mieli wprawdzie swoje pięć minut, ale pojedyncze zrywy nie były w stanie zagrozić czołowej drużynie w Europie.
Vive bezlitosne. MKS miał w Kielcach swoje „pięć minut” ZDJĘCIA

Zgodnie z terminarzem mecz w Kielcach kaliszanie mieli rozegrać dopiero w styczniu, ale z uwagi na obowiązki reprezentacyjne mistrzów Polski do jaskini lwa wybrali się wcześniej. Rzecz jasna to gospodarze byli zdecydowanymi faworytami piątkowego starcia, aczkolwiek beniaminek starał się odgryzać i utrudniać im wykonanie planu, jakim było wysokie zwycięstwo.

Po pierwszym kwadransie kaliszanie tracili do kielczan już siedem bramek (3:10). Najjaśniejszą gwiazdą świecił wtedy Manuel Strlek. Chorwacki skrzydłowy nie mylił się w kontratakach i zdobył w początkowym fragmencie aż sześć goli. Potem jednak gospodarze zacięli się na całe dziewięć minut. Skorzystali na tym przyjezdni. Sławomira Szmala pokonywali Dzianis Krycki i Kirył Kniaziew. Białoruski duet zmniejszył stratę do zaledwie trzech trafień (7:10 w 22. minucie) i zmusił trenera Talanta Dujszebajewa do wzięcia czasu. Był to jeden z dwóch zrywów MKS-u w tym meczu. Drugi nastąpił po zmianie stron. Kaliska siódemka w niespełna 120 sekund rzuciła trzy bramki i w 40. minucie przegrywała 17:23. Na odpowiedź przeciwników nie trzeba było długo czekać. Gospodarze systematycznie zaczęli powiększać przewagę, pozbawiając beniaminka jakichkolwiek złudzeń. Ostatecznie dystans dzielący obie ekipy wyniósł 16 bramek. Vive wygrało 37:21, niemal powtarzając wynik z inauguracyjnej kolejki. Wtedy w Kaliszu było 36:20 dla kielczan.

Meczem z PGE Vive kaliska ekipa zakończyła istny maraton. W ciągu siedmiu dni rozegrała aż trzy spotkania. Jej bilans to jedno zwycięstwo (u siebie ze Spójnią Gdynia) i dwie porażki (wyjazdowe w Zabrzu i Kielcach). Teraz team Pawła Ruska odpocznie od ligowej rywalizacji. Do gry wróci 8 listopada. Wówczas do Areny zawita drugi z krajowych gigantów, Orlen Wisła Płock.

Michał Sobczak, fot. Karina Zachara

***

PGE Vive Kielce – MKS Kalisz 37:21 (17:10)

Vive: Szmal, Wałach – Strlek 8, Lijewski 6, Jurecki 5, Dujszebajew 4, Bis 3, Janc 3, Mamić 3, Djukić 2, Jachlewski 1, Kus 1, Zorman 1, Aguinagalde, Jurkiewicz
Kary: 4. min. Rzuty karne: 3/3.

MKS: Tatar, Jarosz, Zakreta – Kniaziew 5, Bożek 3, Czerwiński 3, Krycki 3, Galewski 2, Adamczak 1, Drej 1, Grozdek 1, Klopsteg 1, Wojdak 1, Kobusiński, Kwiatkowski, Misiejuk
Kary: 12. min. Rzuty karne: 2/3.

Sędziowali: Grzegorz Młyński (Zwoleń) oraz Rafał Puszkarski (Legionowo).
Widzów: 2000.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama