Reklama
środa, 13 maja 2026 02:36
Reklama
Reklama
Reklama

Dreszczowiec w Arenie. MKS wyszarpał zwycięstwo! ZDJĘCIA i WIDEO

Ależ to był mecz! Niemal przez całą drugą połowę szczypiorniści MKS-u gonili wynik. Rywali z gdyńskiej Spójni dopadli w dwóch ostatnich minutach. Wyszarpane zwycięstwo 22:21 smakowało więc wyjątkowo!
Dreszczowiec w Arenie. MKS wyszarpał zwycięstwo! ZDJĘCIA i WIDEO

Starcie beniaminków było niezwykle zacięte i trzymało w napięciu do ostatnich sekund. Przez pełne 60 minut żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa trafienia. Wynik był więc na styku. Do 58. minuty krok bliżej do zwycięstwa byli przyjezdni z Gdyni, którzy od początku starali się utrzymywać jednobramkową przewagę. MKS deptał im jednak po piętach. W końcówce przeprowadził dwie ofensywne akcje, które przesądziły o jego triumfie. Najpierw kontratak sfinalizował Kirył Kniaziew, chwilę później zwycięską bramkę rzucił Arkadiusz Galewski. Spójnia mogła jeszcze wyrównać, ale tuż przed ostatnią syreną jeden z jej graczy chybił.

– Bardzo słabo weszliśmy w ten mecz – nie ukrywa trener Paweł Rusek. – Przeciwnik prowadził praktycznie przez 58 minut. Całe szczęście, że nie uciekł nam na 2-3 bramki. Chłopaków można pochwalić za grę w obronie, ale atak pozycyjny, jak i jakość kontrataków pozostawiały wiele do życzenia. Moi zawodnicy podejmowali złe decyzje rzutowe. Za szybko zrobili z bramkarza gości mistrza świata. Oczywiście szacunek dla niego za interwencje, ale dużo mu w tym pomogliśmy. Na szczęście tę najważniejszą bramkę rzuciliśmy my, wygraliśmy prestiżowe starcie beniaminków i z tego powodu bardzo się cieszymy – podsumował szkoleniowiec.

W ekipie MKS-u, którą do trzeciego w tym sezonie zwycięstwa poniosła bezkonkurencyjna w PGNiG Superlidze kaliska publiczność (w sobotę Arena znów pękała w szwach, a głośny doping towarzyszył zawodnikom bez przerwy), zadebiutował leworęczny rozgrywający Bartosz Wojdak. Do kaliskiego zespołu wprowadził się całkiem nieźle. Rzucił trzy bramki, w tym jedną, która na moment dała gospodarzom prowadzenie (10:9). Zmieniał wspomnianego Arkadiusza Galewskiego, który był najskuteczniejszym graczem na parkiecie, gromadząc sześć trafień. Z prawego rozegrania miejscowych padło zatem aż dziewięć goli, czyli blisko połowa całego ich dorobku w sobotniej potyczce.

Beniaminek z Kalisza zgromadził już 10 punktów. Przed nim wyjazdowy maraton, który rozpocznie się w nadchodzącym tygodniu. W środę kaliska siódemka zagra w Zabrzu, w piątek zaś w Kielcach.

Michał Sobczak

***

MKS Kalisz – Spójnia Gdynia 22:21 (11:11)

MKS: Zakreta, Jarosz – Galewski 6, Kniaziew 5, Krycki 3, Wojdak 3, Drej 2, Adamczak 1, Bałwas 1, Czerwiński 1, Bożek, Grozdek, Klopsteg, Kobusiński, Kwiatkowski, Misiejuk
Kary: 6. min. Rzuty karne: 3/3

Spójnia: Zimakowski, Głębocki – Ćwikliński 4, Rychlewski 4, Lisiewicz 3, Oliferchuk 3, Kyrylenko 2, Pedryc 2, Brukwicki 1, Jamioł 1, Kamyszek 1, Kravchenko
Kary: 8. min. Rzuty karne: 3/4

Sędziowali: Sebastian Pelc i Jakub Pretzlaf (Rzeszów)
Widzów: 2250


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama