Reklama
środa, 13 maja 2026 02:36
Reklama
Reklama
Reklama

„Muszę udowodnić, że zasługuję na grę”. Poznajcie nowego rozgrywającego MKS-u

Od kilku dni zawodnikiem MKS Kalisz oficjalnie jest Bartosz Wojdak. Leworęczny rozgrywający zastąpił w kadrze beniaminka kontuzjowanego Dariusza Rośka. W rozmowie z nami nie ukrywa, że perspektywa występów w PGNiG Superlidze to dla niego ogromna szansa.
„Muszę udowodnić, że zasługuję na grę”. Poznajcie nowego rozgrywającego MKS-u

Ten sezon 24-latek zaczął jeszcze w barwach Orlen Wisły Płock, z którą związany był przez kilka kampanii. W rezerwach „Nafciarzy” zdążył rzucić 11 bramek w dwóch pierwszoligowych spotkaniach. Potem przyjechał do Kalisza, by zacząć pisać nowy rozdział swojej kariery. – W obliczu kontuzji jednego z rozgrywających zadzwonił do mnie trener i zapytał, czy byłbym zainteresowany grą w MKS-ie. Z uwagi na to, że nie miałem jeszcze podpisanego kontraktu w Wiśle, było to możliwe i tak się tu znalazłem – opowiada nam Bartosz Wojdak.

Nowy nabytek beniaminka jest prawym rozgrywającym. W składzie kaliskiej drużyny zajmie miejsce Dariusza Rośka, którego z występów do końca sezonu wyeliminowała kontuzja. – Bartek być może nie posiada wyśmienitych warunków fizycznych, ale przede wszystkim jest to zawodnik bardzo dobrze wyszkolony technicznie, leworęczny. Mam nadzieję, że pomoże nam w zdobywaniu kolejnych punktów – mówi nam trener Paweł Rusek.

Utalentowany gracz jeszcze nie posmakował gry w Superlidze. Liczy, że debiut w elicie nastąpi rychło. – Przede wszystkim najpierw muszę udowodnić trenerowi, że zasługuję na szansę gry w Superlidze. Jeżeli to się uda, potem będę chciał zbierać dobre noty za występy i zobaczymy, co będzie dalej. Debiut w Superlidze jest takim pierwszym moim celem w Kaliszu – nie ukrywa Bartosz Wojdak.

Na pozycji prawego rozgrywającego będzie uzupełniał się z Arkadiuszem Galewskim. Z beniaminkiem trenuje od kilkunastu dni, oglądał też zza ławki domowe starcie z Meblami Wójcik Elbląg. – Atmosfera w zespole jest bardzo dobra. Koledzy z drużyny przyjęli mnie dobrze, jestem szczęśliwy, że tu trafiłem. To, co zobaczyłem na trybunach podczas meczu z Elblągiem, było dla mnie szokiem, bardzo fajna atmosfera, przez cały mecz dopingowanie drużyny. Nic tylko się cieszyć i grać dla takiej publiczności – przekonuje nas Bartosz Wojdak.

Podobnie jak bramkarz MKS-u Łukasz Zakreta jest on reprezentantem Polski w plażowej piłce ręcznej, w tym roku uczestniczył między innymi w zmaganiach podczas The World Games we Wrocławiu. Na parkiecie radzi sobie równie dobrze, jak na piasku. Podkreśla, że chce pomóc kaliskiej siódemce w zdobywaniu kolejnych superligowych punktów. – Udaje nam się wygrywać mecze z tym zespołami, z którymi mamy wygrywać, z którymi mamy walczyć o punkty. Wiadomo, że niektóre ekipy są poza zasięgiem, ale będziemy robić wszystko, żeby z każdym przeciwnikiem pokazywać się z jak najlepszej strony – zapewnia nas Wojdak.

Oficjalnie zawodnikiem kaliskiego klubu jest od kilku dni. W barwach MKS-u będzie mógł zadebiutować już w najbliższą sobotę w pojedynku ze Spójnią Gdynia.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama