Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 22:34
Reklama
Reklama
Reklama

Sesja Rady Miejskiej: kłótnia o nowe logo miasta

Kiedy w czasie sesji głos mogą zabrać mieszkańcy miasta? Takie pytanie postawiono w trakcie ostatnich obrad. O wystąpienie przed jednym z głosowań poprosił były doradca prezydenta, Marcin Andrzejewski. Chciał wyrazić swoje zdanie o nowym logo miasta. Przewodniczący głosu mu udzielił, ale dopiero po głosowaniu w tej sprawie. Dlaczego więc poza kolejnością wypowiadali się Jan Mosiński i Piotr Kaleta z PiS? – dopytywała opozycja.
Sesja Rady Miejskiej: kłótnia o nowe logo miasta

Nowe logo, strategia komunikacji i system identyfikacji wizerunkowej wywołały zamieszanie i sporo dyskusji. Głównie tuż po ich opublikowaniu, ale też na ostatniej sesji. Skoro są nowe to konieczne było zaktualizowanie uchwały o ich wykorzystywaniu i udostępnianiu. Taka trafiła pod obrady, a przy okazji głosowania swoje zdanie o samym logo chciał wyrazić Marcin Andrzejewski, ten sam, który pracując w Ratuszu, był odpowiedzialny za wizerunek miasta na zewnątrz, stworzenie nowej strony czy wprowadzenie transmisji z obrad Rady Miejskiej i komisji. Prace rozpoczął, ponoć jakieś ich efekty były, chociaż nikt ich nie widział (może z wyjątkiem grilla na trawniku, który powstał po klombie), ale od kiedy rozstał się z prezydentem stał się aktywnym krytykiem poczynań władz. Dlatego swoje zdanie o nowej strategii wizerunkowej też ma i chciał je wyrazić przed głosowaniem.

Wystosował w tej sprawie pismo do Andrzeja Plichty, przewodniczącego Rady Miejskiej i pozwolenie od niego otrzymał, ale w punkcie wolne głosy, czyli już po wszystkich głosowaniach. - Tak jak radni, którzy mają mandat społeczny, by zabierać głos w tej sali w czasie obrad. Do  wystąpień prezydenta mogą odnieść się właśnie w punkcie, w którym głos będzie mógł zabrać  także Marcin Andrzejewski – tłumaczył Andrzej Plichta. - Mamy ustalony porządek obrad i taka jest decyzja przewodniczącego, nie wyobrażam sobie żeby było inaczej, by przy każdym punkcie moglibyśmy dopuszczać do głosu osoby, które nie są radnymi i w ten sposób obradować w nieskończoność. 

Marcin Andrzejewski próbę podjął jeszcze raz na sesji, kiedy punkt dotyczący logo zaczął być omawiany. Bezskutecznie. Wtedy w jego obronie stanął Dariusz Grodziński z Platformy Obywatelskiej. - Chodzi o dostęp do głosu. I jeżeli jest procedowana uchwała Rady Miejskiej i jest dyskusja na ten temat, i obywatel chce zabrać głos w punkcie tej uchwały, o tej uchwale w momencie tej uchwały, to trzeba mu tego głosu udzielić. Nie wolno odsyłać go do wolnych wniosków – argumentował radny opozycyjny. – Kiedy w tej sali pojawił się poseł Jan Mosiński, a później poseł Piotr Kaleta z PiS, czyli koledzy przewodniczącego, to pozwolono im zabrać głos na początku. Nie musieli czekać do końca obrad. Takie standardy trzeba zmienić.

Marcin Andrzejewski - w tylnym rzędze, drugi z prawej

Uchwała sama w sobie nie dotyczyła  wyglądu logo, o czym chciał mówić Marcin Andrzejewski. Andrzej Plichta, uparcie stojący przy swoim zdaniu i obojętny na argumenty kolegi z PO, podkreślał to wielokrotnie. A kilkukrotnie nawet przeczytał treść uchwały, by przypomnieć radnemu, nad czym RM będzie głosować. Przekonywała do tego także Elżbieta Zmarzła, rzecznik prasowa magistratu. – Musimy wiedzieć, na jakich zasadach mamy udostępniać logo Kalisza mieszkańcom i przedsiębiorcom, którzy go potrzebują. Stare logo jest już nieżywe, jest martwe, nieużywane – przekonywała do zmiany uchwały samej w sobie, a ucinając dyskusje o samym logo i braku w nim Trębacza dodała, że kontrowersyjny znak to nie herb. – Do tej pory na naszych materiałach stosowaliśmy herb Kalisza. Dlatego jest naprawdę pilna potrzeba, aby to martwe logo zmienić na nowe. Logo opracowała bardzo dobra agencja reklamowa, znana nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Dobrze się współpraca układała. Słyszę, że logo jest industrialne, że minimalistyczne, że jest biało czarne. Tak jest, ale jest też bardzo wysoki poziom artystyczny jego wykonania. Jest to logo, które funkcjonuje nie oddzielnie, ale w rodzinie innych znaków graficznych. W tym herbu - dodała.

W odpowiedzi radny Dariusz Grodziński przeczytał fragment tego, czego nie pozwolono w tym punkcie odczytać byłemu doradcy prezydenta. „W znaku graficznym zaprezentowanym opinii publicznej nie sposób dopatrzeć się elementu identyfikującego jednoznacznie na tle innych miast. To porównanie jest najprostsze i najbardziej miarodajne do zaprezentowania tego problemu – czytał. - Nie widzimy go pomimo faktu, że takowe istnieje w herbie Kalisza, mówimy o postaci Trębacza, zarówno tym przed i po zaproponowanych w ostatnich latach zmianach. Niespodziewanie zniknął ten element, który kaliszanom – Trębacz kojarzy się jednoznacznie z ich miastem, a nie kaliszanom kojarzy się z Kaliszem jako takim. Nie widzimy oczywistego rozróżnika swoistego mobilum z herbu miasta Kalisza”.

Dyskusję zamknął Jacek Konopka z „Wszystko dla Kalisza”. Radny opozycji rzadko zgadza się z przewodniczącym, ale tym razem to zrobił. - Myślę, że nie powinniśmy tworzyć precedensu w zakresie wystąpień na sesji, który byłby w przyszłości bardzo niebezpieczny dla prac i skuteczności obrad Rady.

Głosowanie się odbyło. Bez wystąpienia Marcina Andrzejewskiego.

AW, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 7 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama