Reklama
środa, 13 maja 2026 03:11
Reklama
Reklama
Reklama

Po wyjazdowe punkty. MKS powalczy w Piotrkowie

MKS sięgnął już po punkty przed własną publicznością, teraz powalczy o premierową zdobycz w delegacji. Rywalem kaliszan w sobotnim meczu PGNiG Superligi będzie niżej notowany Piotrkowianin.
Po wyjazdowe punkty. MKS powalczy w Piotrkowie

Ekipa prowadzona przez Ukraińca Dmytro Zinchuka zaczęła sezon od wysokiej porażki w Opolu, ale potem stoczyła dwa zacięte spotkania. Do wyłonienia zwycięzców w pojedynkach z Azotami Puławy i KPR-em Legionowo potrzebne były rzuty karne (w regulaminowym czasie obu potyczek był remis). To, jak piotrkowianie napsuli krwi tej pierwszej drużynie, która lideruje grupie pomarańczowej, najlepiej świadczy, że w piłkę ręczną na dobrym poziomie grać potrafią. Pełni wiary w swoje umiejętności jest jednak również beniaminek z Kalisza. – Na pewno Piotrków to rywal w naszym zasięgu, ale my skupiamy się głównie na własnej grze. Pojedziemy tam powalczyć o kolejne punkty – zapewnia skrzydłowy MKS-u, Michał Drej.

Na mecz czwartej kolejki PGNiG Superligi podopieczni Pawła Ruska udadzą się naładowani triumfem nad Stalą Mielec, pierwszym w tym sezonie. To, co zrobili przed kaliską widownią, spróbują teraz powtórzyć na wyjeździe. – W niedzielę byliśmy świadkami historycznego momentu dla Kalisza, dla nas samych też jako zawodników. Weszliśmy w ten mecz inaczej niż w poprzednim tygodniu w Lubinie, gdzie przeciwnik nam odjechał. Tutaj my ustawiliśmy sobie to spotkanie od początku. Jesteśmy szczęśliwi z tych czterech punktów, które już mamy. Na pewno będziemy mieć spokojniejsze głowy, aczkolwiek mamy świadomość, że w każdym kolejnym meczu będziemy musieli dać z siebie wszystko, bo na tym poziomie nie ma już łatwych rywali – tonuje nastroje rozgrywający kaliskiej siódemki Kamil Adamski.

Przed nadmiernym optymizmem przestrzega też swoich zawodników szkoleniowiec ekipy znad Prosny. Jego zdaniem drużyna potrzebuje jeszcze czasu, aby wejść na najwyższe możliwe obroty. – Pracy przed naszą drużyną jest jeszcze bardzo dużo. Każdy mecz będzie bardzo trudny, będziemy musieli wywalczyć go na parkiecie. Nasza taktyka, filozofia gry zafunkcjonuje dopiero po 5-6 miesiącach, więc musimy być cierpliwi i spokojnie podchodzić do każdego kolejnego spotkania – twierdzi trener Paweł Rusek.

W sobotę na parkiecie w Piotrkowie Trybunalskim gra toczyć się będzie znów o pełną czteropunktową pulę. Oba zespoły należą bowiem do tej samej pomarańczowej grupy. W ekipie rywali nie brakuje solidnych zawodników, a jednym z nich jest Filip Surosz, który w sezonie 2014/2015 był jednym z liderów MKS-u, wielokrotnie prowadząc go do zwycięstw. Atutów w kaliskim teamie też jest jednak sporo, więc sobotnia potyczka zapowiada się bardzo ciekawie. Jej początek wyznaczono na godzinę 18:00.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama