Reklama
niedziela, 27 września 2026 17:27
Reklama
Reklama
Reklama

Zagłębie uciekło, MKS gonił. Kaliszanie powalczyli w Lubinie ZDJĘCIA

MKS przegrał drugi mecz w PGNiG Superlidze, ale znów błysnął walecznością. W starciu z Zagłębiem Lubin odrobił siedmiobramkową stratę, jednak moment przestoju w końcówce przesądził o zwycięstwie „miedziowych”.
Zagłębie uciekło, MKS gonił. Kaliszanie powalczyli w Lubinie ZDJĘCIA

To był pierwszy wyjazdowy mecz kaliskiej siódemki w najwyższej klasie rozgrywkowej. Do Lubina ekipa trenera Pawła Ruska pojechała powalczyć o punktową zdobycz. Szybko jednak utrudniła sobie zadanie. Na otwierającą wynik bramkę Michała Dreja gospodarze odpowiedzieli serią pięciu trafień i zmusili szkoleniowca gości do wzięcia pierwszej przerwy. Drugą wykorzystał już w 16 minucie, bo jego zespół przegrywał 4:11. – Fatalnie weszliśmy w ten mecz – nie ukrywa Paweł Rusek. – Przeciwnik bardzo szybko uzyskał przewagę 6-7 bramek. W naszych szeregach nie funkcjonowała ani obrona, ani atak pozycyjny. W ogóle nie wykonywaliśmy przedmeczowych założeń – dodaje.

Beniaminek nie złożył jednak broni. Dopingowany przez kilkudziesięciu swoich kibiców jeszcze przed przerwą ruszył w pogoń i w 28 minucie złapał z rywalem kontakt (14:13). Do siatki Zagłębia trafił wtedy Arkadiusz Galewski. Ten sam zawodnik doprowadził w 41 minucie do wyrównania (21:21) i wynik znów był sprawą otwartą. Odpowiedź miejscowych była jednak stanowcza. Sześć kolejnych bramek znów skomplikowało sytuację kaliszan, którzy tym razem dogonić rywali już nie zdołali. Osłabionej brakiem Łukasza Kobusińskiego obronie (grający drugi trener MKS-u obejrzał tuż przed przerwą czerwoną kartkę) sporo krwi napsuł skrzydłowy reprezentacji Polski Arkadiusz Moryto, który rzucił siedem goli. Nieco większe spustoszenie siał natomiast Anderson Mollino. Rozgrywający z Brazylii był w niedzielę najskuteczniejszym graczem (z jedenastu oddanych rzutów trafił osiem), zasłużenie więc odebrał nagrodę MVP. Zagłębie, które prowadziło już 30:24, ostatecznie zwyciężyło 32:28.

– Nasza agresywna obrona sprawiła, że rywal miał duże problemy ze zdobywaniem bramek. To pomagało nam wyprowadzać szybkie kontrataki i osiągnąć przewagę. Od około 15 minuty weszło w nas lekkie rozluźnienie, niepotrzebnie wybiegaliśmy do przeciwnika na 9-10 metr, to spowodowało, że MKS nas dogonił na 1-2 bramki. Druga połowa do 40 minuty była wyrównana, potem potrafiliśmy zrobić sobie przewagę 4-5 bramek i to utrzymaliśmy – podsumował grający trener Zagłębia Bartłomiej Jaszka. Były opiekun kaliskiego zespołu długo nie pojawiał się na parkiecie. W końcu jednak zagrał przeciwko byłej drużynie. Na boisko wszedł w 57 minucie i swoją obecność zaznaczył wywalczeniem rzutu karnego.

Michał Sobczak, fot. Karina Zachara

***

Zagłębie Lubin – MKS Kalisz 32:28 (17:14)

Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz – Mollino 8, Moryto 7, Przysiek 4, Czuwara 3, Mrozowicz 3, Szymyślik 3, Kużdeba 2, Stankiewicz 2, Gębala, Jaszka, Pawlaczyk, Pietruszko.
Kary: 8 min. Rzuty karne: 4/4.

MKS: Tatar, Jarosz – Drej 6, Bożek 5, Galewski 5, Adamski 3, Kniaziew 3, Krycki 2, Misiejuk 2, Bałwas 1, Grozdek 1, Adamczak, Czerwiński, Kobusiński, Kwiatkowski.
Kary: 8 min. Czerwona kartka: Łukasz Kobusiński (30 min, faul). Rzuty karne: 1/2.

Sędziowali: Krzysztof Bąk i Kamil Ciesielski (Zielona Góra).
Widzów: 751.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 8 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Nicj Treść komentarza: A potem płacz, że Kalisz się wyludnia Bo podobno nie daje persoektyw. Wojciechówka daje. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 16:00 Źródło komentarza: Rozbudowują podmiejskie osiedle. „Stworzyć kompleksowy projekt” Autor komentarza: ja Treść komentarza: Kalisz pod rządami kinasia to tragedia. Przypomnijmy jak jego ekipa wywaliła lekką ręką 72 tysiące złotych na 15 drzew - śliwek czerwonolistnych posadzonych przy ul. Górnośląskiej, gdzie można było kupić mniejsze rośliny co kosztowałoby budżet Kalisza max 2-3 tysiące złotych. Takie śliwki bardzo szybko rosną, więc po 10 latach osiągnęłyby ten rozmiar co zakupione za cięzkie pieniądze Kaliszan duże drzewa, które trzeba teraz przez paręlat podlewać żeby nie uschły - wiadomo, że duże drzewa przyjmują się gorzej niż mniejsze. No ale ktoś musiał zarobić! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:35 Źródło komentarza: Parking, scena i schron. Są konkrety ws. Nowego Rynku Autor komentarza: ja Treść komentarza: kiedy odstawiłeś leki? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:23 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: aA Treść komentarza: Bezczelny typ śmie przymuszać kogoś do niekorzystnego gospodarowania swoim mieniem a nawet nawołuje do pozbawienia właściciela sąsiedniej kamienicy jego własności. Co za tupet ! Wara mu od cudzej własności - jeśli właściciel nie ma ochoty albo środków na remont to co musi tego ! Prawo własności powinno być święte ! Mógł nie kupować tego byłego Banku Pekao jeśli widział że obok jest zaniedbany budynek . Może za parę lat będzie.mu się roiło żeby wszyscy właściciele kamienic położonych przy ulicy Śródmiejskiej wyremontowali swoje nieruchomości bo są położone na " drodze dojazdu" do jego hoteliku ?! Istna paranoja! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:01 Źródło komentarza: Luksusowy hotel w Kaliszu? Jest jedna poważna przeszkoda
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama