Reklama
środa, 13 maja 2026 03:11
Reklama
Reklama
Reklama

Artur Bożek: Nie jesteśmy spisani na straty, damy z siebie wszystko!

Już za nieco ponad dwa tygodnie szczypiorniści MKS-u Kalisz zadebiutują na parkietach PGNiG Superligi. Przedsmak tych rozgrywek mieli na początku sierpnia rywalizując w turnieju Szczypiorno Cup. Zarówno w zmaganiach w Arenie, jak i w późniejszym sparingu z Realem Astromal Leszno z bardzo dobrej strony zaprezentował się Artur Bożek. – Sprawdziliśmy, jak wyglądamy na tle innych silnych ekip i wiemy, nad czym musimy jeszcze popracować – mówi rozgrywający.
Artur Bożek: Nie jesteśmy spisani na straty, damy z siebie wszystko!

W Szczypiorno Cup uczestniczyło aż pięciu przedstawicieli najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Dodając do tego dwa utytułowane zespoły z Francji i Ukrainy stawka była doborowa. Czwarte miejsce MKS-u w tym zestawieniu i pewna wygrana z ekstraklasową Pogoń Szczecin mogą napawać optymizmem przed występami kaliskiej siódemki na parkietach Superligi. – To było bardzo fajne przetarcie. Po dwóch tygodniach ciężkich treningów mogliśmy sprawdzić, jak wyglądamy na tle innych silnych ekip. Uważam, że jak na pierwsze sparingi pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony. Wiemy również, nad czym musimy jeszcze popracować – przekonuje Artur Bożek.

Rozgrywający beniaminka wysłał czytelny sygnał, że w nadchodzącym sezonie może być silnym ogniwem kaliskiej ofensywy. Zwłaszcza w sparingu z pierwszoligowcem z Leszna, któremu rzucił siedem bramek. On akurat wraca na parkiety Superligi, której posmakował w barwach Legionovii. Jak sam podkreśla, jego obecny team tanio skóry nie sprzeda. – Na pewno nie jesteśmy spisani na straty. Wiadomo, że nie jesteśmy faworytem w walce o najwyższe lokaty, ale uważam, że zamykać stawki też nie będziemy. Na pewno damy z siebie wszystko – zapewnia zawodnik MKS-u.

Atutem kaliskiej siódemki mogą być nie tylko ofensywne armaty, ale też twarda i szczelna obrona, którą dowodzą weterani tej formacji – Łukasz Kobusiński i pozyskany latem były reprezentant Polski Zbigniew Kwiatkowski. Pokazał to dobitnie mecz o trzecie miejsce Szczypiorno Cup z ZTR Zaporoże, choć przegrany, ale zakończony dość niskim wynikiem. – To był taki pokaz dobrej obrony w obu zespołach. Przez to, że rywale postawili mocne warunki w defensywie, mogliśmy poćwiczyć różne zagrania w ataku. Z kolei nasza obrona udowodniła, że nie jest łatwo ją przełamać – potwierdza Bożek.

Kaliszanie wchodzą powoli w kolejny etap przygotowań. Optymalną dyspozycję powinni osiągnąć na początku września. – Turniej w Arenie pokazał, że poruszaliśmy się jeszcze dość wolno. Po Francuzach z Dunkierki było widać, że są już na innym etapie, grali szybko i dynamicznie. My na razie mamy trochę ciężkie nogi, ale świeżość powinna przyjść na ligę. Myślę, że treningi i kolejne sparingi zaprocentują w sezonie wysoką formą – uważa Artur Bożek.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama