Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 20:51
Reklama
Reklama
Reklama

#ANTROPOCEN# w Galerii Pulsar

Hałda śmieci, to brud, to efekt działań przeciwko środowisku, ale to także zbiór – być może ciekawych – artefaktów. To także „bryła”, której przygląda się autorka wystawy. Dominika Krechowicz pokazuje kilkanaście fotografii… wysypiska położonego na obrzeżach Gdańska.
#ANTROPOCEN# w Galerii Pulsar

Pulsar to tak naprawdę wejściowy hall Galerii Sztuki Współczesnej im. Jana Tarasina, ale - zgodnie z założeniami kierującej ośrodkiem Joanny Dudek – jest on jednocześnie wyodrębnioną przestrzenią wystawienniczą, w której pokazywane jest na ogół jedno „pulsujące” dzieło, tzn. „obiekt, który wysyła regularne impulsy ożywczo-inspirujące pochodzące od gwiazd”. Tym razem jest to kilkanaście fotografii autorstwa Dominiki Krechowicz, związanej z gdańskim środowiskiem artystycznym. Jej wystawa wpisuje się w nurt sztuki społecznie zaangażowanej, bo niewątpliwie podstawą zainteresowania był „głośny” i śmierdzący w Gdańsku problem zakładu utylizacyjnego w Szadółkach. Z zeszłorocznych artykułów dowiadujemy się, że przykry zapach wypełnia zwłaszcza południowe dzielnice miasta, ale niejednokrotnie dociera nawet do Śródmieścia. Na wysypisko Szadółki, które powstało w 1973 roku, rocznie trafia ponad 200 tysięcy ton odpadów, a problem smrodu – tłumaczy się kierownictwo zakładu – uda się rozwiązać najwcześniej w 2018 roku.

Dominika Krechowicz spogląda jednak na wysypisko w Szadółkach jak na gigantyczną hałdę, nad którą unoszą się tumany kurzu i fruwają ptaki poszukujące pożywienia. „Kilka lat temu byli także ludzie – zbieracze, którzy przeszukiwali śmieci” – pisze Krechowicz. „Na wysypisku wieje silny wiatr. Góra śmieci jest wysoka. Stanowi dobry punkt widokowy na Gdańsk. Fascynująca hałda złożona jest z różnobarwnych elementów, które jeszcze niedawno były potrzebnymi rzeczami. Spośród śmieci widać większe przedmioty: fotele, kanapy, książki, naczynia, kołdry i resztki jedzenia. Wszystkie te obiekty właśnie straciły swój dotychczasowy status i stały się odpadami. Mieszanina śmieci i ziemi tworzy niejednorodną szarość. W przygotowanej przeze mnie wystawie chcę zwrócić uwagę na dwa aspekty. Pierwszy problem jest widoczny na pierwszy rzut oka. To problem zanieczyszczenia środowiska. Wszyscy ponosimy za to odpowiedzialność. Oczywiście trzeba zdawać sobie z tego sprawę i walczyć z tym na różne sposoby” – apeluje Krechowicz. „Drugi aspekt wystawy jest czysto artystyczny. Odnosi się do fenomenu wysypiska, które jest po prostu wielką formą o określonym kształcie i wymiarach…”.

Wystawa #ANTROPOCEN# prezentowana jest od piątku, a jej finisaż z udziałem autorki zaplanowano na 1 września.

R. Kuciński, zdj. A. Marszał


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 7 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama