Reklama
wtorek, 16 czerwca 2026 11:42
Reklama
Reklama
Reklama

Dla kogo to boisko? Dzieci nie mogą grać, bo Orlika opanowali dorośli

Dla kogo jest Orlik w Piotrowie? – pytają rodzice z okolicznych miejscowości. Według ich relacji po południu na boisku zjawiają się dorośli i grają w piłkę, a dzieci odchodzą z kwitkiem. I to teraz, kiedy mają więcej czasu, a dzień jest dłuższy. Rozmowa rodziców z dyrektorem placówki, przy której Orlik się znajduje, nie przyniosła efektu. Dlatego o interwencję poprosili naszą redakcję. Czy młodzi sportowcy będą mieli szansę korzystać z boiska? Dyrektor szkoły w Piotrowie obiecał dodatkowe pół godziny.
Dla kogo to boisko? Dzieci nie mogą grać, bo Orlika opanowali dorośli

Dzień jest długi. Do tego najmłodsi mieszkańcy Piotrowa i okolicznych miejscowości mają wakacje, więc popołudnia mogą poświęcić na ruch na świeżym powietrzu. Najczęściej kopią piłkę. Pod warunkiem, że mają gdzie - mówią rodzice, których dzieci chodzą do szkoły w Piotrowie. – Przy placówce jest Orlik. Jednak o godzinie 18.00 pojawiają się tam zorganizowane grupy dorosłych i nasze dzieci muszą z boiska schodzić – mówi matka jednego z uczniów. – Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, by także dorośli spędzali wolny czas na graniu w piłkę i to na tym boisku, ale skoro jest lato i wiadomo, że dzieciaki mają więcej czasu to czy nie można zmienić grafika tak, by młodsi mogli korzystać z boiska dłużej?

Po południu dzieci wypraszane z boiska

Orlik otwarty jest od 15.00. Kiedy dzień jest słoneczny trudno spodziewać się, że dzieci będą grały w piłkę. – Na tym boisku tworzą się różne grupy. Dzieciaki z różnych miejscowości i w różnym wieku chcą ze sobą grać, potrafią się dogadywać, a o 18.00 są wypraszane z boiska. Najczęściej przez osoby, które przyjeżdżają z Kalisza. Czy dlatego nasze dzieci mają wracać do domów i siedzieć przed komputerami? – pyta kobieta.

Jej słowa potwierdza Emil – absolwent szkoły, a obecnie uczeń sportowej w Łodzi. Wakacje spędza w domu, czyli najchętniej grając z kolegami w „nogę”. – Na piłkę umawiamy się najczęściej właśnie po południu, ale wtedy boisko jest zajęte i odchodzimy z kwitkiem. Często gramy w innych miejscach, ale nie są to boiska z prawdziwego zdarzenia.

Rodzice chcą, by w okresie letnim, w ostatnim miesiącu wakacji, grupy zorganizowane korzystały z boiska od 20.00. Dzięki temu dzieciaki miałyby dodatkowe dwie godziny, które z pewnością by im wystarczyły. Z taką prośbą, jak mówią rodzice, jeden z nich poszedł do Ireneusza Pietrzaka, dyrektora szkoły. – Argumentowaliśmy, że większość tych dzieciaków to uczniowie jego szkoły i powinien dbać o to, by mogły, jeśli chcą - a chcą - czas spędzać na boisku, które powstało z myślą o rozwijaniu sportowych pasji u najmłodszych - dodaje osoba, która była u dyrektora. – Ten bronił grup zorganizowanych i nie wykazał zainteresowania wprowadzaniem zmian. 

Interweniują władze gminy

A do końca wakacji zostało jeszcze trochę czasu i ten młodzież mogłaby spędzić na boisku im dedykowanym. Pod warunkiem, że w godzinach także dla nich odpowiednich. – Uważam, że to sprawa, którą da się rozwiązać – zapewnia Sławomir Musioł, wójt Blizanowa. – Orlik jest głównie dla młodzieży, a teraz szczególnie w okresie wakacyjnym.

Wójt zapewnił, że będzie w tej sprawie rozmawiać z dyrektorem. Sam Ireneusz Pietrzak obiecał, że przeanalizuje grafik. I dodaje, że grupy zorganizowane przychodzą od poniedziałku do czwartku na 18.30 i do tego czasu, czyli od 15.00, boisko czeka właśnie na uczniów mających wakacje. – Zaproponowałem rodzicom, że uruchomimy boisko wcześniej, bo mamy pracownika – mówi dyrektor. Jednak chodzi o znalezienie bezpiecznego miejsca spędzania czasu także wieczorem. – Uważam, że boisko jest w dobrym czasie dostępne, nawet uwzględniając upały. Orlik jest przede wszystkim dla dzieci, ale inni też mogą z niego korzystać. Jeśli to są osoby, które od dłuższego czasu z niego korzystają to trudno im powiedzieć, że mają zrezygnować. A jak dzieci nie przyjdą to żeby boisko stało puste.

Rodzice rozumieją te argumenty i podkreślają, że nie mają nic przeciwko innym na boisku, ale w późniejszych godzinach. I to w sezonie letnim. Dlatego dyrektor, żeby pogodzić obie strony, obiecał, że przesunie grupy zorganizowane na 19.00. Czy to wystarczy młodym sportowcom? Młodsi są bardziej kreatywni, więc pewnie maksymalnie wykorzystają dodatkowe 30 minut, a później będą sobie radzić inaczej. Chyba, że zrezygnują ze sportu na rzecz siedzenia w domach.

AW, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 17°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: efka Treść komentarza: OSTATNIO W MEDIACH PODANO ,ŻE --LEKARZ W WARSZAWIE LAT 29 , BEZ SPACJALIZACJI ---- BYŁ NA SORZE W SZPITALU---KOORDYNATOREM , A OPRÓCZ TEGO BYŁ RADNYM Z PO .MUSIAŁ ZŁOŻYĆ ZEZNANIE PODATKOWE --I WYSZŁO MU , ŻE W CIĄGU ROKU DOSTAŁ 1 MILION 600 TYS KASY ---- CZY WY SOBIE TO WYOBRAŻACIE ????--JAK TEZ SIĘ CIĘŻKO BIDUŚ NAPRACOWAŁ NA TYM SORZE , CO ???? I POTEM SZPITALE MAJĄ MIEĆ NA LECZENIE PACJENTÓW ---Z CZEGO ????ONI WSZYSTKO ROZKRADNĄ JEŚLI POLACY ICH ZA MOR.Ę NIE WEZMĄ . Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:49 Źródło komentarza: TO miała usłyszeć ciężko chora kobieta na kaliskim SOR-ze. "Prawa pacjenta nie zostały naruszone" Autor komentarza: Mistrzu Treść komentarza: Widzieliście tą dużą farmę fotowoltaiczną na terenie szpitala ??? ONA NIGDY NIE WYPRODUKOWAŁA NAWET JEDNEGO KILOWATA PRĄDU !!! ONA NAWET NIGDY NIE PRZESZŁA ŻADNEGO ODBIORU ! To są FAKTY ! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:21 Źródło komentarza: Zwolnił ją dyscyplinarnie. Teraz szpital zapłaci ponad 50 tys. zł odszkodowania Autor komentarza: jaa Treść komentarza: No, pewnie nie wy, bo wcześniej się pozabijacie na tych hulajnogach. Wczoraj na jednej hulajnodze jechały....3 dziewczynki / może 10-11 lat/, przejechały przez pasy nie rozglądając się - nie było oznakowane przejście, że można przejechać na rowerze.Było to na Podmiejskiej,za rondem. Wyskoczyły jak z procy. Gdyby jechał jakiś samochód to 3 trupy na miejscu !!! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:17 Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerów Autor komentarza: jaa34 Treść komentarza: Jest 15 czerwca, artykuł jest z 25 kwietnia, długo jeszcze będzie wisiał na waszej pierwszej stronie. Może redaktorzy zajęliby się aktualizacją. Czy nic się nie wydarzyło w tym temacie przez te 50 dni ? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: Tak pracuje się w DINO. "Jesteśmy wykończone!"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama