Reklama
środa, 13 maja 2026 03:04
Reklama
Reklama
Reklama

W kościółku na Zawodziu odkryto cmentarzysko! ZDJĘCIA

Kilkadziesiąt dobrze zachowanych szkieletów odkopali archeolodzy pod posadzką drewnianego kościółka na Zawodziu. Do tego sporo monet. Prace prowadzone w najstarszej kaliskiej świątyni związane są z poszukiwaniem najstarszych założeń obecnego kościoła pod wezwaniem św. Wojciecha. Badania finansuje miasto, a prowadzone są przez Polską Akademię Nauk przy wsparciu Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej.
W kościółku na Zawodziu odkryto cmentarzysko! ZDJĘCIA

Archeolodzy od lat szukają śladów dwóch kościołów, które przed wiekami funkcjonowały na Zawodziu.  Największą zagadką dla badaczy przeszłości jest oczywiście kościół Najświętszej Marii Panny, który wzmiankowany jest zaledwie w jednym źródle. Wiadomo, że był gdzieś na terenie Starego Miasta.

Drugi poszukiwany kościół to ten pod wezwaniem św. Wojciecha. Znany nam obecnie pochodzi z 1798 roku, a wiadomo, że świątynia była wybudowana wcześniej. Być może w okolicy drewnianego kościółka. Taką mają nadzieję archeolodzy, stąd badania kruchty i nawy głównej.

Powstały trzy wykopy. W nich znaleziono cmentarzysko.  - Część szkieletów jest w układzie anatomicznym, zachowana bardzo dobrze. Z kolei groby młodsze, które są wyżej, zniszczyły te szkielety starsze i te są niekompletne – mówi Leszek Ziabka, archeolog z kaliskiego Muzeum. - Z tego, co obserwujemy dość duży procent jest tutaj młodych osobników, prawdopodobnie dzieci. Kości są na razie zbierane i zostaną poddane analizie antropologicznej i dzięki temu uzyskamy informacje o płci, wieku i ewentualnie chorobach, na które mogły te osobniki umrzeć. To wszystko będzie robione. Po analizie antropologicznej szczątki wrócą i zostaną pochowane w okolicach kościółka.

Podobne prace, ale wokół kościółka, były przeprowadzone w 2013 roku. Wtedy archeolodzy odkryli  od południowo-zachodniej strony dobrze zachowany szkielet, który wchodził pod fundamenty kolegiaty, a od strony wschodniej wejście do krypty zewnętrznej najprawdopodobniej pobudowanej przez ostatniego fundatora  Zielińskiego.  W tym roku, obok cmentarzyska, archeolodzy natrafili na sporą ilość monet. W sumie wykopali ich ponad 40.  - One są datowane od czasów późnego średniowiecza po wczesne rządy Stanisława Augusta Poniatowskiego – dodaje Adam Kędzierski z PAN. - Część zabytków numizmatycznych była przy zmarłych, widzimy to dzięki temu, że odcisnęły się ślady tkaniny na monetach. Z tego, co teraz wiemy z pewnością starszy kościół nie był tak duży jak ten obecny. Być może był nawet zlokalizowany gdzie indziej. W tym miejscu, gdzie teraz znajduje się nawa kościoła było cmentarzysko z pewnością od XV po XVIII wiek.

Prace archeologiczne poprzedzają prace budowlane, które sa zaplanowane w kościółku na Zawodziu. W  kruchcie i nawie głównej zostanie położona nowa podłoga. W przyszłym roku prace obejmą część pod ołtarzem. Być może tam uda się znaleźć fragmenty pierwszego założenia świątyni.

Poniżej znajdziecie galerię zdjęć z wykopalisk.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama