Reklama
środa, 13 maja 2026 03:14
Reklama
Reklama
Reklama

Kamil Adamski: Marzenia same się nie spełniły, to my je spełniliśmy!

Spośród zawodników MKS-u, którzy wywalczyli historyczny awans do PGNiG Superligi, tylko Kamil Adamski od początku swojej kariery związany jest wyłącznie z kaliskim szczypiorniakiem. Wychowanek Mateusza Różańskiego z UKS Nike nie kryje, że perspektywa gry w najwyższej klasie rozgrywkowej to spełnienie marzeń. – One same się nie spełniły, to my je spełniliśmy! – podkreśla.
Kamil Adamski: Marzenia same się nie spełniły, to my je spełniliśmy!

MKS trwale zapisał się na kartach historii kaliskiego sportu. Jest pierwszym zespołem znad Prosny, który rywalizować będzie w najsilniejszych w kraju rozgrywkach w piłce ręcznej. – Cały czas nie dociera do nas to, czego dokonaliśmy – nie ukrywa Kamil Adamski, rozgrywający mistrzów grupy B pierwszej ligi. – To jest historyczny moment dla Kalisza. Uważam, że to miasto zasłużyło na ten sukces. W końcu tutaj narodziła się nasza dyscyplina. Jesteśmy przeszczęśliwi – dodaje.

Zaproszenie na handballowe salony kaliska siódemka odebrała już na kolejkę przed końcem pierwszoligowych rozgrywek. W ostatniej serii zaś przybiła przysłowiową pieczątkę, demolując wręcz uważaną za solidną ekipę z Zawadzkich, i to przed rekordową w Arenie frekwencją. Finał był więc wymarzony. – Zakładaliśmy sobie, że nie możemy wyjść rozkojarzeni, osiąść na laurach. Wyszliśmy skoncentrowani w stu procentach. Zrealizowaliśmy plan, którym było pewne zwycięstwo. Podziękowaliśmy w ten sposób naszym kibicom, którzy wspierali nas przez cały sezon. Na pewno bez nich byśmy tego nie wykonali – przekonuje Adamski.

Świetny sezon, jak i sobotnia fiesta po ostatnim meczu zapewne na długo zapadną w pamięci kaliskich szczypiornistów. Dla znakomitej większości z nich wywalczenie awansu do Superligi jest największym osiągnięciem w dotychczasowej karierze. – Było to marzeniem większości z nas. Każdy, jak rozpoczyna swoją przygodę z jakimkolwiek sportem, marzy, żeby zagrać w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mówi się, że marzenia się spełniają. Wydaje mi się, że one same się nie spełniły, to my je spełniliśmy! – podkreśla 22-latek.

Grający na środku rozegrania zawodnik pochodzi z Nowych Skalmierzyc, ale przez całą swoją karierę klubową związany jest z Kaliszem. Najpierw z UKS Nike, w którym pod okiem Mateusza Różańskiego osiągał sukcesy w rozgrywkach młodzieżowych, a później z MKS-em, w którym zadebiutował w wieku 17 lat i pozostaje w nim po dzień dzisiejszy. – Prawdopodobnie jestem jedynym zawodnikiem z obecnej kadry, który nie grał nigdzie indziej oprócz Kalisza. Zaczynałem swoją przygodę w Nowych Skalmierzycach, ale to Kalisz był moim pierwszym klubem, dlatego tym bardziej cieszę się, że nie musiałem jeździć po Polsce, żeby osiągnąć tak wielki sukces. Udało mi się to zrobić w moim mieście, w moim klubie – kończy Kamil Adamski.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama