Reklama
środa, 13 maja 2026 03:14
Reklama
Reklama
Reklama

Tak się pisze historię! MKS z awansem do PGNiG Superligi!!! ZDJĘCIA

Historia kaliskiego sportu pisze się na naszych oczach! Na drużynę w ekstraklasie Kalisz czekał osiem lat. Po siatkarkach w rozgrywkach najwyższej rangi w kraju występować będą szczypiorniści MKS-u. Awans do PGNiG Superligi podopieczni Bartłomieja Jaszki zapewnili sobie w sobotę – dzięki wyjazdowej wygranej z rezerwami Vive Tauronu Kielce i wpadce Olimpii Piekary Śląskie.
Tak się pisze historię! MKS z awansem do PGNiG Superligi!!! ZDJĘCIA

Ekipa Bartłomieja Jaszki dokonała historycznego wyczynu. Nigdy wcześniej bowiem kaliska piłka ręczna nie miała swojego przedstawiciela w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju. Do bram Superligi siódemka znad Prosny pukała przez pięć lat, ale tak blisko wstępu na salony, jak w tym sezonie, jeszcze nie była. I z okazji, na którą ciężko pracowała od początku rozgrywek, skrzętnie skorzystała.

W sobotę wszystko ułożyło się po myśli kaliszan. Oni sami zrobili swoje, pokonując na wyjeździe rezerwy mocarnego Vive Tauronu Kielce. Na ich korzyść potoczył się też mecz w Przemyślu, gdzie tamtejszy Czuwaj ograł wicelidera Olimpię Piekary Śląskie 33:27, pozbawiając go szans na pierwsze miejsce. W ten sposób nikt już nie jest w stanie strącić MKS-u ze szczytu. Wprawdzie z kaliskim teamem może się jeszcze zrównać punktowo Czuwaj, jednak lider legitymuje się lepszym bilansem bezpośrednich potyczek. A to oznacza, że ma już zagwarantowane mistrzostwo grupy B pierwszej ligi.

Sobotni mecz w Kielcach przebiegał według doskonale znanego kaliskim kibicom schematu. Szalę zwycięstwa na swoją stronę przyjezdni przechylili – już tradycyjnie – po przerwie. Wcześniej nie mieli zbyt wielu powodów do radości. W pierwszych 20 minutach tylko trzykrotnie pokonali bramkarza gospodarzy, a 60 sekund później przegrywali różnicą czterech goli (4:8). Straty odrobili tuż przed upływem drugiego kwadransa. Wiatru w żagle na drugą część meczu dodała im bramka Artura Klopstega niemal równo z syreną. Skrzydłowy MKS-u najpierw przechwycił piłkę, a następnie oddał rzut zza połowy boiska, z którego obroną golkiper Vive sobie nie poradził. Po wznowieniu gry podopiecznym Bartłomieja Jaszki poszło już jak z płatka. Dzięki trafieniom najskuteczniejszego na parkiecie Artura Bożka (rzucił w sumie siedem bramek) prowadzili 18:13, a później konsekwentnie pilnowali, by utrzymać bezpieczny dystans. Szyków kaliszanom nie pokrzyżowała obecność w kieleckiej ekipie graczy pierwszego zespołu, m.in. reprezentanta Czarnogóry Branko Vujovicia, który uzbierał najwięcej bramek dla miejscowych – sześć. Wygrana 27:21 była w pełni zasłużona.

Za tydzień MKS zakończy rozgrywki. Mecz z ASPR-em Zawadzkie w Arenie będzie doskonałą okazją do tego, by podziękować kaliskiej siódemce za świetny, historyczny sezon.

Michał Sobczak, fot. Karina Zachara

***

Vive Tauron II Kielce – MKS Kalisz 21:27 (11:11)

Vive: Kijewski, Markowski – Vujović 6, Grabowski 4, Bernacki 3, Filipowicz 2, Telka 2, Bis 1, Ciołak 1, Dufaj 1, Kogutowicz 1, Grdeń, Siedlarz, Skowron
Kary: 6 min. Rzuty karne: 3/7.

MKS: Jarosz, Marciniak – Bożek 7, Rosiek 5, Piosik 4, Bałwas 3, Jaszka 3, Klopsteg 2, Czerwiński 1, Galewski 1, Misiejuk 1, Adamski, Drej, Kobusiński, Książek
Kary: 16 min. Rzuty karne: 1/2.

Sędziowali: Paweł Podsiadło oraz Adam Świostek (Radom)
Widzów: 100


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama