Reklama
wtorek, 8 września 2026 03:21
Reklama
Reklama
Reklama

Siostry z Broniszewic hitem internetu. Wygłupiają się dla szczytnego celu WIDEO

Pokazały, że mają do siebie duży dystans i robią furorę w sieci. Wszystko jednak dla ważnego celu – budowy domu pomocy społecznej dla 56 niepełnosprawnych chłopców. Siostry zakonne z Broniszewic koło Pleszewa z okazji Światowego Dnia Pingwina nagrały filmik, w którym drepczą jak te urocze ptaki.
Siostry z Broniszewic hitem internetu. Wygłupiają się dla szczytnego celu WIDEO

Siostry zakonne potocznie i żartobliwie są nazywane „pingwinami” ze względu na swój długi czarno-biały habit. Dominikanki z Broniszewic koło Pleszewa postanowiły na wesoło podejść do powszechnego przezwiska.

Kołyszą się jak pingwiny

We wtorek, 25 kwietnia przypadał Światowy Dzień Pingwina. Z tej okazji nagrały krótki filmik, w którym dwie zakonnice drepczą korytarzem udając chód pingwinów. - Dziś ŚWIATOWY DZIEŃ PINGWINA. Przyjmujemy życzenia. Zamiast kwiatków i bombonierek przyjmujemy cegiełki na www.domchlopakow.pl – napisała na swoim facebooku siostra Eliza, załączając nagranie. Filmik przez  jeden dzień stał się hitem. Ma blisko 60 tysięcy wyświetleń i prawie 500 udostępnień, a o siostrach mówią ogólnopolskie media.

 

Dziś ŚWIATOWY DZIEŃ PINGWINA. Przyjmujemy życzenia ????????? Zamiast kwiatków i bombonierek przyjmujemy cegiełki na www.domchlopakow.pl :)

Opublikowany przez Eliza Małgorzata Myk na 24 kwietnia 2017

 

Rozgłos w szczytnym celu

Dominikanki nie spodziewały się aż takiej popularności filmiku. Sława cieszy, bo może przyczynić się do największego celu zakonnic – budowy nowego domu pomocy społecznej dla ich podopiecznych: 56 niepełnosprawnych chłopców. - Jedni są z zespołem Downa, inni z dziecięcym porażeniem mózgowym, a jeszcze inni zmagający się z autyzmem. Niektórzy z naszych synów nie widzą, niektórzy nie słyszą, a niektórzy nigdy nie opuszczą swoich łóżek i nie będą mogli się cieszyć widokiem świata – czytamy na stronie www.domchlopakow.pl.

Dom znajduje się w XIX-wiecznym pałacyku w Broniszewicach. Niestety to miejsce nie spełnia koniecznych przepisów przeciwpożarowych. Jednocześnie konserwator zabytków nie zgadza się na jego przebudowę i dostosowanie do wymagań. - Wyjście jest jedno – zamknąć dom, a chłopców rozesłać do innych miejsc rozrzuconych po całej Polsce. Nie chcemy stracić naszych synów i nie chcemy, by oni stracili swój dom. Dlatego zbudujemy dla nich nowy Dom Chłopaków, tuż obok tego, w którym obecnie żyją. I najmocniej jak tylko możemy, prosimy Was o wsparcie w tym działaniu – apelują dominikanki.

Koszt budowy nowego Domu Chłopaków to 5 mln zł. Do tej pory wspólnymi siłami siostry postawiły już stan surowy domu, czekają na dach, okna oraz elektrykę i hydraulikę. Do końca roku muszą zebrać pozostałą kwotę. Ta suma pozwoli n na wykonanie elewacji wraz z ociepleniem budynku, wykonanie tynków wewnętrznych, malowanie, wykonanie podłóg, wyposażenie łazienek dostosowanych do osób niepełnosprawnych, oświetlenia wewnętrzne i zewnętrzne.

CHCESZ POMÓC? Wejdź TUTAJ 

AG, fot. DPS Broniszewice, fb


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama