Reklama
środa, 8 lipca 2026 08:34
Reklama
Reklama
Reklama

14-letnia Ola z Kalisza potrzebuje pomocy! Ma nawrót ostrej białaczki, konieczny przeszczep szpiku

Po raz pierwszy zachorowała jako 7-latka. W maju minęłoby 5 lat od zakończenia leczenia, ale Ola nie miała szczęścia; ostra białaczka limfoblastyczna zaatakowała ponownie, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Od tego czasu 14-letnia gimnazjalistka z Kalisza nie opuszcza szpitala. Największą szansą na uratowanie dziewczynki jest przeszczep szpiku kostnego. Rodzice proszą o rejestrowanie się w bazie potencjalnych dawców.
14-letnia Ola z Kalisza potrzebuje pomocy! Ma nawrót ostrej białaczki, konieczny przeszczep szpiku

Chemia, chemia i jeszcze raz chemia. I tak już od ponad 4 miesięcy. Przez ten czas Ola Fornalczyk, na co dzień uczennica Niepublicznego Gimnazjum „Edukator” w Kaliszu, opuściła szpital jedynie dwa razy, na kilka dni. Dziś znowu ma nakłucie (punkcję szpiku kostnego), po którym nie będzie mogła się ruszyć przez 18 godzin. To dla niej jednej z najcięższych chwil. Momentami bardzo cierpi. Ale gdy już nieco dojdzie do siebie, potrafi bez reszty cieszyć się życiem. – To jest prawdziwa wojowniczka – mówi mama dziewczynki, Małgorzata Fornalczyk.

Myśleli, że chorobę ma już za sobą

Po raz pierwszy los doświadczył rodzinę przed 7 laty. U Oli, wówczas 7-latki, stwierdzono ostrą białaczkę limfoblastyczną. - Była leczona chemioterapią przez 8 miesięcy, później w domu, tak że całe leczenie trwało 2 lata. Potem nastąpiło 4,5 roku spokoju – mówi Małgorzata Fornalczyk. – W maju minęłoby 5 lat i temat miał być zamknięty, bo mówi się, że maksymalnie 20% dzieci z białaczkami ma wznowy, a ponad 80% wychodzi z tego i choroba się nie pojawia. Niestety Ola  miała tego pecha.  

O nawrocie choroby rodzina dowiedziała się przez przypadek. Przy okazji własnej morfologii Małgorzata Fornalczyk wykonała badania córce. Wyniki wyszły fatalnie. – Z początku myślałyśmy, że to wina wirusa, który pojawił się w międzyczasie, ale niestety minął tydzień, a wyniki były coraz gorsze. Pojechałyśmy do Poznania na pobranie szpiku i tam okazało się, że jest wznowa. U Oli zdiagnozowano dokładnie ten sam rodzaj białaczki, co 7 lat temu – mówi mama Oli.

Na szczęście chorobę wykryto jeszcze we wczesnym stadium. – Płyn mózgowo-rdzeniowy miała czysty, nie miała powiększonej wątroby, trzustki, żadnych wybroczyn na skórze i w ogóle żadnych oznak, że jest coś nie tak. Do tego była bardzo aktywna. 21 grudnia trafiła do szpitala i rozpoczęło się leczenie onkologiczne. Od tego czasu jesteśmy na oddziale – mówi Małgorzata Fornalczyk.

Mimo cierpienia rozpiera ją radość życia

Rzeczywiście są na oddziale – obie. Mama nie opuszcza córki na krok. Śpi przy jej łóżku. Na materacu. – W sali przebywa czworo dzieci i przy każdym jest jeden rodzic. Wszyscy śpimy na podłodze, warunki są bardzo trudne, bo jest hałas, zaduch, zamieszanie, wspólna łazienka. Ale cieszymy się, że w ogóle możemy być z naszymi dziećmi. Ola też lubi przebywać na tej sali, bo ciągle coś się dzieje. Zresztą w jej towarzystwie nie ma szans, żeby dzieci siedziały przy komputerze czy telewizorze, bo Ola bez przerwy coś robi – mówi mama nastolatki.

Ola ma wiele pasji: harcerstwo, gra na gitarze i czytanie książek. Prowadzi bloga o książkach, lubi wędrówki po górach i spacery brzegiem morza. Pisze wiersze, robi bransoletki z koralików i wspiera charytatywną akcję na rzecz dzieci z ubogich rodzin. Uwielbia się uczyć; już podczas pobytu na oddziale onkologicznym została laureatką olimpiady polonistycznej.  -  Jak nie ma akurat lekcji to natychmiast uczy dzieci robić bransoletki, a to coś wykleja, a to zajączki wielkanocne przygotowują, a to Michałowi Szpakowi zrobiła coś na pamiątkę. Na oddziale była też Kasia Bujakiewicz z Andrzejem Wroną, którzy również zaangażowali się w tę akcję Oli i wzięli dla siebie bransoletki. Po prostu Ola jest bardzo, ale to bardzo aktywna i cały czas robi coś dla kogoś. Gdy jeszcze chodziła do szkoły szyła dla swojej klasy serduszka z filcu na walentynki, a to robiła ostatnio jakieś laurki, kwiatki na oddziale, bez przerwy coś – mówi mama 14-latki.

Ola nie daje się chorobie, chociaż leczenie jest bardzo trudne. Chemia, którą dostaje od grudnia jest dużo bardziej agresywna, niż poprzednio i czyni większe spustoszenie w organizmie dziewczynki. - Psychicznie jest wojownikiem, to jest niewiarygodne, ale fizycznie bywa różnie.  Były już takie momenty, że tak potwornie cierpiała, że musiała dostawać morfinę, bo miała zniszczony potwornie cały układ pokarmowy, płakała i zwijała się z bólu po kilka godzin, to chyba było najgorsze. Miała też przez chemię porażone nerwy w buzi, na morfinie była wtedy przez 5 dni. Wcześniej tego nie było – mówi Małgorzata Fornalczyk. – Bardzo trudne są też nakłucia, po których musi leżeć na płasko przez 18 godzin. To jest dla niej bardzo trudne. Na szczęście oprócz tego świata szpitalnego ma też kontakt ze światem zewnętrznym, koleżanki bardzo niej pamiętają i cały czas ma z nimi kontakt.

Konieczny przeszczep

Lekarze nie pozostawiają złudzeń – Ola musi mieć nowy szpik. - Badania molekularne wykazały, że Ola ma mutację w genie, która najprawdopodobniej spowodowała wznowę choroby. Największą szansą na wyzdrowienie jest przeszczep. Cała nasza rodzina przeszła badania genetyczne, ale jest za mała zgodność, dlatego poszukiwany jest bliźniak genetyczny niespokrewniony. Okazuje się, że 75% przeszczepów to są właśnie dawcy niespokrewnieni – mówi Małgorzata Fornalczyk.

Dwa tygodnie temu Ola została zarejestrowana jako oczekująca na przeszczep. Najpierw sprawdzona zostanie baza potencjalnych dawców w Polsce, potem w UE, a na końcu w USA. Wszystko to potrwa około miesiąca, a czas biegnie nieubłaganie. – Chemie nie naruszyły jeszcze wątroby, trzustki, nerek, a więc póki ten organizm jest w takim stanie, to jest najlepszy moment na przeszczep – mówi mama nastolatki.

Dlatego rodzice apelują o pomoc i rejestrowanie się w bazie potencjalnych dawców szpiku. Akcja przeprowadzona zostanie w Kaliszu prawdopodobnie 18 maja br. w trakcie Juwenaliów UAM. Dane potencjalnych dawców będą zbierać wolontariusze z DKMS wraz z fundacją Bread of Life. - Potrzebujemy wolontariuszy, którzy pomogliby nam ją przeprowadzić. Wszystkich chętnych do współpracy zapraszamy na spotkanie z koordynatorem fundacji DKMS. Odbędzie się ono 25 kwietnia o godz. 17.00 w Szkole Podstawowej nr 6, przy ul. Chełmskiej 18 w Kaliszu. Z góry dziękujemy wszystkim osobom o wielkim sercu – dodaje Małgorzata Fornalczyk.

Więcej o tym, jak zostać dawcą można przeczytać na stronie fundacji DKMS.

AKTUALIZACJA: Artykuł archiwalny, Ola jest już po przeszczepie.

MIK, fot. arch. pryw. rodziny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 32 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Pan inżynier Krzysztof Gałka jest najwybitniejszym kaliskim ekspertem z dziedziny drogownictwa. Dlatego wszystkie dotychczasowe próby zastąpienia pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, innym specjalistą miały katastrofalne następstwa, których można było uniknąć, gdyby pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, pozostawał na swoim stanowisku bez niepotrzebnych, szkodliwych przerw. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, jest specjalistą najlepiej przygotowanym do działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Wielu obserwatorów kaliskich inwestycji drogowych uporczywie dopytuje się o terminy ich zakończenia. Tymczasem w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki nie istnieje nic takiego jak termin zakończenia inwestycji drogowej. Kaliskie inwestycje drogowe nie są kończone w jakimś określonym terminie, ale wtedy, kiedy nadchodzi tego pora. I właśnie pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, nie tylko najlepiej, najbardziej dogłębnie, zbadał, poznał i zrozumiał charakter naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki, ale także opracował i wdrożył zasady skutecznego działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Najważniejszą zasadą jest dążenie do maksymalnego skrócenia średniego czasu oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej zamiast bezsensownego czepiania się jakichś konkretnych terminów. To jest właśnie tajemnica sukcesu pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Kiedy pana inżyniera Krzysztofa Gałkę, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, próbowano zastępować innymi specjalistami, to średni czas oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej wydłużał się dwu albo nawet trzykrotnie w porównaniu ze średnim czasem oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej za czasów pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Po prostu inni specjaliści nie są w stanie pojąć naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki ani działać skutecznie w jej warunkach, w przeciwieństwie do pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Trzeba zatem starać się zmniejszyć siłę ciosu, jakim jest odejście pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Zmiana będzie miała najmniej negatywny wpływ na średni czas oczekiwania na zakończenie kaliskiej inwestycji drogowej, kiedy p. inżynierowi Krzysztofowi Gałce, najwybitniejszemu kaliskiemu ekspertowi w dziedzinie drogownictwa, powierzy się wskazanie swojego następcy. Dlatego pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, powinien na zakończenie swojej działalności zostać przewodniczącym komisji konkursowej (choćby na zlecenie). Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:34 Źródło komentarza: 46 lat pracy dla drogownictwa. Krzysztof Gałka przechodzi na emeryturę Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Już nie mogę się doczekać. Liczę na jakieś suweniry z dnia otwarcia. Na pewno będę! Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:10 Źródło komentarza: Prace konstrukcyjne zakończone. Tak powstaje nowa galeria Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Bo młodzi nie mają w ogóle emerytury. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:08 Źródło komentarza: Donieśli na dzieci, sprzedające lemoniadę. Tak zareagowali strażnicy Autor komentarza: Piwoniczanin Treść komentarza: Bezpośredni pociąg IC UZNAM wyjeżdża z Kalisza o 1.07 i o 6.39 jest w Świnoujściu. Można cały dzień się plażować i wsiąść o 21.33 w Świnoujściu i wysiąść w Kaliszu o 2.52. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 22:42 Źródło komentarza: Nad Bałtyk bez przesiadek i w rekordowym czasie. To wakacyjna propozycja Kolei Wielkopolskich
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama