Reklama
środa, 13 maja 2026 02:31
Reklama
Reklama
Reklama

Pogorszył się stan Michalinki. Trwa ryzykowna operacja dziewczynki

Dziś z samego rana Michalinka Binek trafiła na blok operacyjny. Lekarze zdecydowali, że dziewczynka wyjątkowo szybciej przejdzie drugi etap korekcji wady serca niż powinna. - Ze względu na wiele czynników będzie to operacja podwyższonego ryzyka. Niestety, pozostawienie Michalinki w takim stanie, w jakim jest teraz na dłuższy czas, jest dla niej równie niebezpieczne jak operacja – piszą rodzice Misi, prosząc o modlitwę i wsparcie w tych bardzo trudnych dla nich chwilach.
Pogorszył się stan Michalinki. Trwa ryzykowna operacja dziewczynki

Kilka dni temu Misia na krótko opuściła Klinikę w Munster. Ola i Rafał mogli wziąć ją do hotelu dla rodziców znajdującego się blisko szpitala. Ich radość nie trwała jednak długo. Misia była bardzo niespokojna. Okazało się, że z płucami dziewczynki jest coś nie tak. Dziecko trafiło na oddział intensywnej terapii. Nie oddychało samodzielnie - Bardzo szybko wykonano dodatkowe badania, aby ustalić przyczynę niskich saturacji. Leczenie wady serduszka Misi składa się z trzech etapów. Pierwszy z nich Mała przeszła w ósmej dobie swojego życia, 16. grudnia zeszłego roku. Drugi powinien odbyć się między 4. a 6. miesiącem życia. Nie jest wskazane, aby ten etap był zbyt późno, natomiast wykonanie go dużo wcześniej zdarza się tylko w wyjątkowych sytuacjach. Nasza Córeczka jest właśnie w takiej wyjątkowej sytuacji. Lekarze zdecydowali o znacznym przyspieszeniu drugiego etapu leczenia jej serduszka – piszą rodzice na profilu Serduszko Michalinki.

Lekarze wykonają operację Glenna z przeszczepieniem tętnicy wieńcowej. Jest to operacja podwyższonego ryzyka, decydująca o tym, czy Misia przeżyje. - Prosimy o modlitwę za naszą Córeczkę oraz lekarzy, którzy walczą o jej życie – apelują rodzice Misi.

Rodzice Michalinki Binek pochodzą z Rososzycy w powiecie ostrowskim. U dziewczynki, jeszcze w brzuchu mamy, wykryto rzadką wadę serca: HLHS (niedorozwój lewej strony serca wraz z niedorozwojem aorty). Misia urodziła się 8 grudnia 2016 roku w Klinice w Munster – w najlepszym ośrodku kardiochirurgicznym w Europie.

Michalinka przeszła już trzy operacje, choć na początku planowano jedną. Koszty jej leczenia pochłonęły już ponad 400 tysięcy zł. Rodzice dziewczynki są już zadłużeni w klinice. - Tak bardzo się boimy… błagamy o pomoc! Za drugi etap leczenia musimy zapłacić 50 tysięcy euro, a tymczasem wciąż jeszcze mamy dług wobec szpitala. Nie mamy tych pieniędzy, nie mamy jak zapłacić szpitalowi, a nasze dziecko może umrzeć! Zazwyczaj rodzice na uzbieranie takiej kwoty mają kilka miesięcy – my mamy kilkanaście godzin! – piszą Ola i Rafał Binkowie.

Wspomóc ich finansowo można za pomocą portalu siepomaga.p

AG, fot. Serduszko Michalinki/fb


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama